{"vars":{{"pageTitle":"UOKiK sprawdza promocje. Dwie sieci zmieniają sposób prezentacji rabatów","pagePostType":"post","pagePostType2":"single-post","pageCategory":["news"],"pageAttributes":["biedronka","ceny-w-sklepach","dyskonty","jeronimo-martins","kupony-rabatowe","lidl","najnowsze","paragon","promocje-w-sklepach","rabaty","sieci-handlowe","sklepy-detaliczne","tomasz-chrostny","uokik","urzad-ochrony-konkurencji-i-konsumentow"],"pagePostAuthor":"Zespół 300Gospodarki","pagePostDate":"30 marca 2026","pagePostDateYear":"2026","pagePostDateMonth":"03","pagePostDateDay":"30","postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":745032}} }
300Gospodarka.pl

UOKiK sprawdza rabaty. Biedronka i Lidl zmieniają sposób pokazywania promocji

Prezes UOKiK sprawdził, jak sieci Biedronka i Lidl prezentują rabaty na ekranach kas i paragonach. Analiza wykazała, że część praktyk utrudniała konsumentom weryfikację zniżek przed zapłatą. W efekcie obie sieci wprowadziły zmiany w sposobie informowania o promocjach. To ważne, bo przy rosnącej liczbie ofert i mechanizmów rabatowych przejrzystość cen decyduje o świadomych zakupach.

Sygnały od klientów i kontrola UOKiK

Do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów trafiały zgłoszenia wskazujące na problemy z odczytaniem naliczonych zniżek. Konsumenci zwracali uwagę na złożone systemy promocji, nieczytelne etykiety cenowe oraz konieczność aktywowania kuponów w aplikacjach.

Urząd przeanalizował, jak informacje o rabatach są prezentowane na kasach samoobsługowych, tradycyjnych oraz na paragonach w Biedronce i Lidlu. Cel? Sprawdzenie, czy klient może łatwo ustalić, jaka zniżka została przyznana i w jakiej wysokości.

W przypadku Biedronki informacja o zniżkach pojawiała się zbiorczo, a nie przy każdym produkcie objętym promocją. Klient widział łączny upust, bez wskazania źródła rabatu dla konkretnych pozycji.

W Lidlu natomiast kilka różnych promocji bywało prezentowanych pod tym samym hasłem. Informacje o obniżkach były niejednoznaczne, co utrudniało ustalenie, z jakiej oferty wynika dana zniżka.

Zgłoszenia konsumentów potwierdzają skalę problemu. Jak wskazywano, przy większej liczbie produktów objętych promocją konieczne było samodzielne sprawdzanie, czy suma rabatów zgadza się z rachunkiem.

Kumulacja promocji jeszcze bardziej komplikuje sytuację

Dodatkowe trudności pojawiały się przy łączeniu kilku promocji, np. ceny z gazetki i rabatu od wartości całego koszyka. Zamiast jasnego wskazania kolejnych obniżek, system rozkładał je proporcjonalnie na wszystkie pozycje.

– Sposób, w jaki przedsiębiorcy pokazywali zniżki na ekranie kas i paragonach, nie pozwalał konsumentom ustalić, czy wszystkie ceny zostały prawidłowo naliczone. Chodzi o sytuację, gdy zamiast przyznawać każdorazowo zniżkę na konkretny produkt objęty promocją, np. -15 proc., a następnie rabatować np. -20 zł od ceny zakupów, klienci dostawali informację o proporcjonalnym pomniejszeniu należności każdej pozycji na rachunku – tłumaczy UOKiK.

W efekcie konsument nie mógł sprawdzić, jaka była cena wyjściowa produktu, jaki rabat został naliczony i czy odpowiadał on warunkom promocji. Brakowało też łącznej informacji o wartości wszystkich przyznanych zniżek. Takie sytuacje zdarzały się i w Biedronce, i w Lidlu.

– Promocje muszą być jasne i zrozumiałe, bez piętrzących się warunków i wyłączeń. Kluczowe są czytelne i jednoznaczne informacje o cenach. Skanowanie produktów z koszyka na kasie jest ostatnim momentem na decyzję o dokonaniu zakupu. Konsumenci zasługują na możliwość łatwego zweryfikowania rodzaju, liczby i wysokości przyznanych zniżek, zanim zapłacą za zakupy. To szczególnie istotne w sytuacji, gdy sklepy prowadzą jednocześnie wiele promocji cenowych, wynikających z różnych tytułów i mechanizmów – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Zmiany na ekranach

W wyniku działań UOKiK obie sieci zmodyfikowały sposób prezentowania rabatów. Jeronimo Martins Polska wdrożyło nowy sposób wizualizacji cen przy skanowaniu produktów. Klienci otrzymują teraz bardziej szczegółowe informacje o rodzaju i wysokości zniżek przypisanych do konkretnych produktów oraz w podsumowaniu rachunku. Również Lidl zmienił sposób prezentowania rabatów na ekranach kas.

UOKiK zapowiada dalszy monitoring

Urząd zapowiada, że będzie nadal monitorował sposób informowania o promocjach. Kontrole obejmą nie tylko kasy i paragony, ale także oznaczenia w sklepach, reklamy i aplikacje mobilne.

Znaczenie mają również zgłoszenia od konsumentów. Zawiadomienia wraz ze zdjęciami lub nagraniami pomagają w identyfikowaniu nieprawidłowych praktyk i podejmowaniu działań przez urząd.

UOKiK przypomina, aby przed zakupem zapoznać się z warunkami promocji. Warto też sprawdzić podczas skanowania, czy rabat został naliczony prawidłowo. W razie wątpliwości można poprosić o pomoc pracownika sklepu. Jeśli cena przy kasie różni się od tej na półce, obowiązuje cena korzystniejsza dla konsumenta. Klienci mają również prawo do złożenia reklamacji w przypadku nieprawidłowo naliczonych rabatów.


Przeczytaj także: