Choć sztuczna inteligencja coraz śmielej wchodzi do codziennego życia, sposób zarządzania domowym budżetem w Polsce nadal jest zaskakująco tradycyjny. Z najnowszego badania SW Research, przeprowadzonego na zlecenie Smartney Grupa Oney, wynika, że aż 66,4 proc. Polaków planuje swoje finanse przy pomocy kartki i długopisu. Zeszyt i ręczne zapiski wciąż wyraźnie wyprzedzają narzędzia cyfrowe.
Kartka i długopis zamiast aplikacji
Najczęściej wykorzystywanym narzędziem do planowania wpływów, wydatków i oszczędności jest zeszyt. Korzysta z niego ponad dwie trzecie badanych. Na drugim miejscu znalazły się arkusze kalkulacyjne – własne pliki Excel lub podobne rozwiązania wskazało 27,2 proc. respondentów. To pokazuje, że nawet gdy Polacy sięgają po narzędzia cyfrowe, często są to rozwiązania odwzorowujące analogowy sposób zapisywania budżetu.
Znacznie rzadziej wybierane są dedykowane aplikacje do zarządzania finansami – korzysta z nich 16,4 proc. badanych. Jeszcze mniejsza grupa deklaruje używanie ChatGPT do planowania finansów osobistych (13,6 proc.).
Świadomość technologii jest, zaufanie – mniejsze
Badanie pokazuje wyraźną lukę między świadomością możliwości technologicznych a ich realnym wykorzystaniem. Ponad 60 proc. Polaków wie, że narzędzia oparte na sztucznej inteligencji mogą wspierać planowanie domowego budżetu, także w długim horyzoncie – obejmując oszczędności, inwestycje czy przygotowanie do emerytury. Mimo tej wiedzy wiele osób nie decyduje się na oddanie kontroli nad finansami algorytmom.
– Szczerze mówiąc, trudno się dziwić ostrożności Polaków, bo narzędzia AI to bardzo świeży wynalazek. I wciąż mają wiele niedociągnięć. Zapewne każdy użytkownik doświadczył ich „halucynowania”. A to nie buduje zaufania i nie zachęca do oddawania w ich ręce decyzji w tak poważnej sprawie jak finanse osobiste. Poza tym, jeśli sami podejmujemy te decyzje, to sami na siebie bierzemy odpowiedzialność za ich skutki i nie tracimy poczucia sprawczości – mówi Mateusz Ostrowski, psychoterapeuta i organizator warsztatów poświęconych psychologii pieniądza.
Kto już korzysta z AI?
W grupie osób, które sięgają po nowe technologie w zarządzaniu budżetem, najpopularniejsze są asystenci AI i chatboty, takie jak ChatGPT, Copilot czy Gemini. Korzysta z nich 52,4 proc. respondentów deklarujących użycie narzędzi cyfrowych. Na kolejnych miejscach znajdują się aplikacje bankowe z elementami AI (30,4 proc.) oraz aplikacje do budżetowania wykorzystujące algorytmy sztucznej inteligencji (25,1 proc.).
Z narzędzi inwestycyjnych i oszczędnościowych opartych na AI korzysta niespełna jedna czwarta badanych. Podobny odsetek deklaruje używanie rozwiązań wspierających długoterminowe planowanie finansowe.
Cyfrowa przyszłość? Małymi krokami
Eksperci podkreślają, że dominacja zeszytu nie oznacza braku zmian, lecz ich powolny charakter.
– Planowanie finansów nie musi opierać się tylko na zapiskach w zeszycie. Nawet nie powinno. Żyjemy w cyfrowych czasach, korzystajmy z tego – mamy aplikacje do budżetowania, AI, automatyzację i analizę danych. Te wszystkie narzędzia pomagają lepiej i łatwiej zarządzać budżetem. Cyfrowe wsparcie to przyszłość finansów osobistych – mówi Tomasz Kacprzak, Chief Commercial Officer w Smartney Grupa Oney.
Z danych wynika, że sztuczna inteligencja coraz częściej pełni rolę wsparcia informacyjnego i analitycznego. Jednak w codziennym zarządzaniu pieniędzmi Polacy wciąż wolą sprawdzone, manualne metody. To ostrożne podejście może się zmieniać wraz z rosnącą dojrzałością technologii i zaufaniem użytkowników.