Prezes UOKiK nałożył na Avon Cosmetics Polska i spółkę Neptun łącznie ponad 2,3 mln zł kar za tworzenie zatorów płatniczych. Urząd ustalił, że firmy nie regulowały na czas należności wobec kontrahentów od kwietnia do czerwca 2023 roku. Dla mikro, małych i średnich przedsiębiorstw takie opóźnienia mogą być szczególnie dotkliwe, bo terminowa zapłata często decyduje o ich finansowym „być albo nie być”.
Zatory płatnicze powstają wtedy, gdy firma nie płaci kontrahentom na czas, a zaległości zaczynają przenosić się dalej w gospodarce. Jeden nieopłacony rachunek może sprawić, że mniejszy przedsiębiorca sam ma problem z pensjami, podatkami, leasingiem albo płatnościami dla własnych dostawców.
Dwa przedsiębiorstwa pod lupą
Postępowanie UOKiK wykazało, że Avon Cosmetics Polska zalegał z płatnościami wobec wielu kontrahentów. Od kwietnia do czerwca 2023 roku problem dotyczył 233 firm. W tym czasie spółka opłaciła po terminie 2189 faktur. Najdłuższe opóźnienie wyniosło 129 dni. Urząd ustalił także, że 551 faktur w ogóle nie zostało uregulowanych. Za te opóźnienia Prezes UOKiK nałożył na Avon Cosmetics Polska karę w wysokości 1 145 604,54 zł.
Drugą ukaraną firmą jest spółka Neptun z siedzibą w Lublinie. Przedsiębiorstwo działa m.in. w dystrybucji produktów dla budownictwa infrastrukturalnego, w tym sieci wodociągowych, kanalizacyjnych i gazowych. Według UOKiK Neptun w tym samym okresie nie płacił na czas mniejszym partnerom handlowym. Kara dla tej spółki wyniosła 1 174 634 zł.
Łącznie decyzje wobec Avon Cosmetics Polska i Neptuna przekraczają 2,3 mln zł. Sprawy wpisują się w szersze działania urzędu przeciwko firmom, które zbyt długo przetrzymują pieniądze należne kontrahentom.
Małe firmy czekają na pieniądze, duzi gracze ryzykują karę
– Nieterminowe regulowanie należności przez duże przedsiębiorstwa wobec mniejszych kontrahentów jest niedopuszczalne. Dla sektora MŚP terminowa zapłata to często warunek przetrwania. Nie ma wątpliwości, że kary za opóźnienia powinny być surowe. Niestety, obecnie jesteśmy ograniczeni ustawowym wzorem, który wyznacza maksymalną sankcję pieniężną za generowanie zatorów płatniczych – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
MŚP to sektor mikro, małych i średnich przedsiębiorstw. Wiele takich firm ma mniejsze rezerwy gotówki niż duże spółki, dlatego opóźniona płatność może szybko zamienić się w problem z bieżącym działaniem biznesu.
UOKiK wyjaśnia, że maksymalną karę za zatory płatnicze wyznacza ustawowy wzór. Bierze on pod uwagę wartość przeterminowanych płatności oraz długość opóźnień. Urząd może później jedynie obniżyć sankcję, np. gdy firma ograniczy skalę naruszeń, zaprzestanie dalszych opóźnień albo aktywnie współpracuje w toku postępowania.
Potrzebne zmiany w formularzu faktury
Istotne jest też ograniczenie czasowe. Prezes UOKiK może badać dyscyplinę płatniczą przedsiębiorcy wyłącznie w okresie trzech miesięcy. Interweniuje wtedy, gdy suma zaległych płatności w tym czasie wynosi co najmniej 2 mln zł.
To oznacza, że postępowania dotyczą dużych i skoncentrowanych opóźnień, a nie pojedynczych spornych faktur. Dla firm, które regularnie przeciągają płatności, trzy miesiące mogą jednak wystarczyć, by urząd wykazał poważny problem. Postępowania w takich sprawach UOKiK wszczyna m.in. na podstawie danych przekazywanych przez Szefa Krajowej Administracji Skarbowej. Analiza wymaga sprawdzania tysięcy faktur, a to wydłuża pracę urzędu.
Dlatego Urząd od dłuższego czasu postuluje, by na fakturach obowiązkowo pojawiał się termin zapłaty. Dziś brak tej informacji utrudnia szybkie prowadzenie postępowań. Gdy termin nie znajduje się na fakturze, urzędnicy, którzy badają zatory płatnicze, muszą sprawdzać dodatkowe dokumenty, np. umowy, aneksy, porozumienia, zamówienia i inne ustalenia między stronami.
Taka zmiana mogłaby przyspieszyć sprawy dotyczące nieterminowych płatności. Byłaby też ważna dla przedsiębiorców, którzy próbują udowodnić, że kontrahent nie zapłacił w terminie.
Przedsiębiorca może zawiadomić UOKiK
UOKiK oprócz kar korzysta też z łagodniejszego narzędzia, czyli wystąpień do przedsiębiorców. Od początku 2026 roku urząd wysłał ich ponad 100. W pismach urząd informuje o wykrytych nieprawidłowościach i wzywa firmę do poprawy kultury płatniczej. To ma skłonić przedsiębiorców do uregulowania zaległości bez konieczności przechodzenia do dalszych sankcji.
– Podstawowy cel walki z zatorami płatniczymi to zapewnienie mniejszym podmiotom jak najszybszego otrzymania należnych pieniędzy. Wystąpienia odgrywają tu bardzo ważną rolę. Większość firm, do których kierujemy pisma, reguluje swoje zaległości. Pozostałe muszą liczyć się z karą finansową – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Postępowanie może ruszyć także po informacji od firmy, która nie dostała zapłaty na czas. Takie zawiadomienie musi zawierać kilka elementów. Przedsiębiorca powinien wskazać firmę, której dotyczy podejrzenie, opisać stan faktyczny, uprawdopodobnić opóźnienia i podać swoje dane identyfikacyjne. Do zgłoszenia trzeba dołączyć dokumenty, które mogą potwierdzić problemy z płatnościami.
Dla mniejszych firm to ważna ścieżka, bo zatory płatnicze często zaczynają się od relacji z większym kontrahentem. Jeśli przedsiębiorca przez kilka tygodni lub miesięcy czeka na swoje pieniądze, konsekwencje może odczuć nie tylko on, ale też jego pracownicy i dostawcy.
Decyzje w sprawach Avon Cosmetics Polska i Neptuna pokazują, że UOKiK patrzy na opóźnienia nie jak na zwykły spór między firmami, lecz jak na problem dla całego obrotu gospodarczego. Im dłużej duże przedsiębiorstwo przetrzymuje cudze pieniądze, tym większe ryzyko, że koszt tej decyzji poniosą słabsi uczestnicy rynku.