{"vars":{{"pageTitle":"Interwencja USA w Wenezueli a złoto. Ceny metali szlachetnych w górę","pagePostType":"post","pagePostType2":"single-post","pageCategory":["news"],"pageAttributes":["ceny-zlota","etf","goldsaver","inwestorzy-indywidualni","inwestowanie","main","metale-szlachetne","najnowsze","ropa-naftowa","rynki-surowcow","srebro","stany-zjednoczone","wenezuela","zloto"],"pagePostAuthor":"Zespół 300Gospodarki","pagePostDate":"5 stycznia 2026","pagePostDateYear":"2026","pagePostDateMonth":"01","pagePostDateDay":"05","postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":743536}} }
300Gospodarka.pl

Interwencja USA w Wenezueli a złoto. Ceny metali szlachetnych w górę

Polityczne trzęsienie ziemi w Ameryce Południowej przekłada się na globalne rynki. Po weekendowej interwencji USA w Wenezueli i pojmaniu Nicolása Maduro inwestorzy masowo przerzucili się na bezpieczne aktywa. Złoto tylko w azjatyckiej sesji poszło w górę o kilka procent i przekroczyło poziom 4420-4430 dolarów za uncję.

Złoto wraca jako bezpieczna przystań

Tak gwałtowna reakcja potwierdza, jak bardzo rynek potrzebuje stabilności w czasach niepewności. Jednocześnie nie było to zaskoczeniem dla Michała Teklińskiego, eksperta rynku złota Goldsaver i Goldenmark.

– To typowa reakcja inwestorów w obliczu nagłej eskalacji ryzyka geopolitycznego. Gdy apetyty na ryzyko maleją, kapitał ucieka do instrumentów uważanych za stabilne, a złoto przez wieki pełniło taką funkcję – mówi Tekliński.

Inwestorzy szukają ochrony przed konsekwencjami politycznego zamętu. Wenezuelę od lat postrzega się jako kraj bogaty w surowce, zwłaszcza ropę, co tylko potęguje znaczenie obecnej sytuacji. Choć bezpośredni wpływ na ceny ropy jest ograniczony ze względu na stan infrastruktury, to rynki surowcowe reagują natychmiast. Złoto i srebro zyskują, natomiast ropa lekko traci.

Rekordowy rok za nami

Ostatnie wzrosty nie są przypadkiem. Rok 2025 okazał się najlepszy dla złota od ponad czterech dekad. Kruszec zdrożał o ok. 64 proc., a impulsami były m.in. luzowanie polityki monetarnej przez Fed, napięcia geopolityczne oraz zakupy banków centralnych. Nie bez znaczenia było też zwiększone zainteresowanie funduszami ETF opartych na złocie.

– Pierwszy kwartał każdego roku jest tradycyjnie dobry dla kursu złota, a 2026 zaczyna się naprawdę z bardzo mocnym akcentem – dodaje Tekliński.

Jeszcze mocniejsze wzrosty odnotowało srebro, którego cena wzrosła aż o 147 proc. Decydujące były deficyty podaży, silny popyt oraz nadanie mu statusu minerału krytycznego w USA. Pod koniec grudnia ceny srebra sięgały rekordowych poziomów. Wzrosty dotyczyły też platyny i palladu, co wskazuje na szeroki trend strukturalny, a nie chwilowe odbicie.

Zmienność zostaje z nami

– Na krótszą metę może to oznaczać większą zmienność cen złota, ale z punktu widzenia fundamentów to wydarzenie tylko potwierdza, że metal pozostaje jedną z najbardziej wiarygodnych „bezpiecznych przystani” – mówi Tekliński.

Według eksperta w dłuższej perspektywie popyt na metale szlachetne może się dodatkowo wzmocnić. Wszystko przez dalsze geopolityczne niepokoje i niejasność co do podaży surowców.


Przeczytaj także: