{"vars":{{"pageTitle":"Efektywna stawka podatkowa a CIT. Dlaczego 19% zamienia się w 38%?","pagePostType":"post","pagePostType2":"single-post","pageCategory":["news","tylko-w-300gospodarce"],"pageAttributes":["cit","gielda-papierow-wartosciowych","grant-thornton","grupa-vat","korporacje","najnowsze","obciazenie-podatkowe","podatki","podatki-dochodowe","podatkowa-grupa-kapitalowa","prawo-podatkowe","raport-grant-thornton","spolki-gieldowe","wig20","wplywy-do-budzetu-publicznego"],"pagePostAuthor":"Zespół 300Gospodarki","pagePostDate":"16 października 2026","pagePostDateYear":"2026","pagePostDateMonth":"10","pagePostDateDay":"16","postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":747600}} }
300Gospodarka.pl

CIT wynosi 19%, ale efektywna stawka podatkowa jest dwukrotnie większa. Rekord wśród grup z GPW

Średnia efektywna stawka podatkowa największych grup kapitałowych notowanych na GPW wzrosła w 2025 r. do 38 proc. i osiągnęła najwyższy poziom w historii badania Grant Thornton. Dla porównania nominalna podstawowa stawka CIT wynosi 19 proc. Różnica nie oznacza jednak, że każda badana grupa płaci fiskusowi podatek równy 38 proc. zysku – wynik jest średnią indywidualnych stawek obliczonych według metodologii raportu i mocno zależy m.in. od strat, odpisów oraz różnic między wynikiem księgowym i podatkowym.

Trend jest jednak wyraźny. W 2022 r. średnia efektywna stawka podatkowa wynosiła 28 proc., rok później 30 proc., w 2024 r. 33 proc., a teraz doszła do 38 proc. W pierwszej połowie badanego okresu, czyli w latach 2012-2018, średnia wynosiła nieco ponad 22 proc. W kolejnych siedmiu latach przekroczyła już średnio 32 proc.

Efektywna stawka podatkowa: skąd 38 proc.?

Efektywna stawka podatkowa, w skrócie ESP, pokazuje relację obciążenia podatkiem dochodowym do wyniku brutto. Grant Thornton najpierw oblicza ją osobno dla każdej analizowanej grupy, a później wyciąga średnią arytmetyczną. Każda grupa ma więc taką samą wagę – niezależnie od tego, czy wypracowała kilka, czy kilkanaście miliardów złotych wyniku.

To ważne, bo spojrzenie na sumę wszystkich wyników daje inny obraz. Łączny zysk brutto badanych grup wzrósł w 2025 r. do blisko 99 mld zł z niespełna 93 mld zł rok wcześniej, podczas gdy nominalna kwota podatku była zbliżona do poziomu z 2024 r. Gdyby podzielić łączny podatek przez łączny wynik, obciążenie wyniosłoby około 32 proc., wobec około 37 proc. rok wcześniej.

Skąd więc rekordowe 38 proc.? W 2025 r. dwukrotnie zwiększyła się liczba grup wykazujących straty, które dodatkowo obciążał podatek dochodowy. W metodologii raportu takie przypadki otrzymują skrajną wartość 100 proc. ESP. Jednocześnie większe grupy mają zwykle niższe efektywne stawki, ale w średniej nie dostają większej wagi niż mniejsze podmioty.

Autorzy badania wymieniają też kilka innych przyczyn: trwałe różnice między wynikiem bilansowym i podatkowym, odpisy aktualizujące, których nie można rozliczyć podatkowo, oraz brak możliwości wykorzystania części aktywów z tytułu podatku odroczonego, np. związanych ze stratami lub ulgami. Rekordowy wynik nie był więc skutkiem jednego zdarzenia czy problemu jednej branży, lecz nałożenia się kilku zjawisk.

– Wzrost rentowności największych grup kapitałowych nie przełożył się na obniżenie średniej efektywnej stopy opodatkowania. Wręcz przeciwnie, średni poziom opodatkowania utrzymuje się znacząco powyżej nominalnej stawki CIT. Źródeł takich wyników jest wiele, są one złożone i z pewnością nie należy wysnuwać wniosków w oparciu o dane jednej grupy za jeden rok obrotowy – komentuje Grzegorz Szysz, doradca podatkowy, radca prawny i partner zarządzający Grant Thornton Legal Szysz.

Grupy z sWIG80 pod większą presją

Najmocniej wzrost obciążeń widać w grupach związanych z indeksem sWIG80. Ich średnia ESP skoczyła w 2025 r. z 36 do 43 proc. i była najwyższa w historii tej kategorii. To o 13 pkt proc. więcej niż w przypadku grup z WIG20.

W WIG20 stawka wzrosła znacznie słabiej – z 28 do 30 proc. Grupy z mWIG40 zanotowały natomiast niewielki spadek z 30 do 29 proc.

Grant Thornton tłumaczy wysoki wynik sWIG80 większą skalą zdarzeń podbijających efektywną stawkę: odpisów aktualizujących, trwałych różnic podatkowych, nierozpoznanych aktywów związanych ze stratami oraz ograniczeń dotyczących podatku odroczonego. Podobne mechanizmy występowały w większych grupach, ale ich łączny wpływ był słabszy.

Państwowe nadal płacą więcej

Trzeci rok z rzędu wyższą średnią ESP zanotowały grupy kontrolowane przez państwo. W 2025 r. wyniosła ona 45 proc., choć spadła z 54 proc. rok wcześniej. W grupach prywatnych stawka poszła w przeciwną stronę: wzrosła o 7 pkt proc., do 37 proc.

Autorzy raportu wiążą część tej różnicy ze strukturą branżową. Państwo jest mocno obecne w kapitałochłonnych i regulowanych sektorach, gdzie częściej występują duże różnice między wynikiem księgowym a podatkowym oraz jednorazowe zdarzenia obciążające rezultat. Podobne zjawiska coraz silniej pojawiają się także w grupach prywatnych, dlatego różnica między obiema kategoriami się zmniejszyła.

Podobny podział widać przy pochodzeniu kapitału. Grupy z dominującym kapitałem krajowym osiągnęły w 2025 r. średnią ESP na poziomie 39 proc., wobec 34 proc. rok wcześniej. W grupach z przewagą kapitału zagranicznego wskaźnik zwiększył się z 31 do 32 proc. Różnica między obiema kategoriami wzrosła więc do 7 pkt proc.

Sam kraj pochodzenia kapitału nie przesądza jednak o wysokości obciążeń. Według autorów raportu większe znaczenie mają skład badanej grupy oraz konkretne zdarzenia wpływające na wynik podatkowy poszczególnych firm.

Energetyka na jednym końcu, gaming na drugim

Kolejne różnice wychodzą przy podziale sektorowym. W całym okresie 2012-2025 najwyższą średnią ESP miała energetyka – 36 proc. Po 32 proc. zanotowały branża odzieżowa i obuwnicza oraz sektor paliwowy, a chemia osiągnęła około 31 proc.

Na drugim końcu zestawienia znalazły się gaming ze średnią stawką 11 proc. oraz deweloperzy z wynikiem 18 proc. Były to jedyne analizowane branże, które w całym okresie znalazły się poniżej nominalnej stawki CIT wynoszącej 19 proc. Rozpiętość między energetyką a gamingiem sięgnęła aż 25 pkt proc.

Niższe obciążenia łączą się m.in. z większą możliwością korzystania z preferencji podatkowych, takich jak ulga B+R czy IP Box. Z kolei w sektorach kapitałochłonnych i regulowanych większą rolę odgrywają wysokie nakłady, odpisy oraz różnice między rachunkowością i podatkami.

Firmy szukają sposobów na niższe obciążenie

Rosnąca efektywna stawka podatkowa sprawia, że większego znaczenia nabierają rozwiązania pozwalające rozliczać podatki na poziomie całej grupy, zamiast osobno w każdej spółce. Jednym z nich jest Podatkowa Grupa Kapitałowa, czyli PGK. Pozwala kilku spółkom rozliczać CIT wspólnie i kompensować straty jednych podmiotów dochodami innych.

Liczba aktywnych PGK rośnie od 2021 r. Wtedy było ich 56, natomiast na koniec 2025 r. już 117. Dynamika jednak wyhamowała: po wzroście o 20 proc. w 2024 r. ostatni rok przyniósł wzrost o 5 proc.

Raport pokazuje skalę możliwej różnicy na uproszczonym przykładzie trzech spółek. Jedna osiąga 20 mln zł dochodu, a dwie pozostałe ponoszą łącznie 14 mln zł strat. Bez PGK pierwsza spółka zapłaciłaby 3,8 mln zł CIT, co w relacji do 6 mln zł wyniku całej grupy dawałoby ponad 63 proc. efektywnego obciążenia. Po utworzeniu PGK dochód do opodatkowania wyniósłby 6 mln zł, a CIT 1,14 mln zł, czyli 19 proc.

Grupy VAT wciąż są niszą

Jeszcze mniej popularne są Grupy VAT. Według danych Ministerstwa Finansów przytoczonych w raporcie 14 września 2026 r. zarejestrowane były 73 takie grupy, z czego 58 aktywnych. To niewiele na tle ponad miliona podatników VAT.

Grupa VAT pozwala kilku powiązanym podmiotom rozliczać podatek jako jeden podatnik. Transakcje między członkami nie podlegają wtedy VAT, a nadwyżki podatku naliczonego można rozliczać w ramach całej grupy, co może poprawić przepływy pieniężne.

Na przykładzie opisanym w raporcie dwie spółki – jedna świadcząca usługi medyczne zwolnione z VAT, druga zapewniająca jej wsparcie – po utworzeniu Grupy VAT mogłyby poprawić efektywność rozliczeń o 1,8 mln zł rocznie. Przed zmianą spółka usługowa naliczała 2,3 mln zł VAT, którego spółka medyczna nie mogła odliczyć, choć jednocześnie sama odliczała 0,5 mln zł podatku od własnych zakupów. Po utworzeniu grupy oba te przepływy zniknęłyby.

– Podatkowa Grupa Kapitałowa to rozwiązanie stosunkowo proste w zastosowaniu, a mimo to wciąż rzadko wykorzystywane. Wzrost zainteresowania widoczny w ostatnich latach jest zauważalny, ale statystyka przychodów pokazuje wyraźnie, że po PGK sięgają przede wszystkim największe grupy kapitałowe – mówi Natalia Kamińska-Kubiak, doradca podatkowy i senior menedżer w Grant Thornton Legal Szysz.

Raport ostrzega przed prostymi wnioskami

Badanie objęło 150 podmiotów. Dane za 2025 r. pochodzą ze skonsolidowanych raportów finansowych spółek z WIG20 i mWIG40 według składu na koniec marca 2026 r. oraz podmiotów z sWIG80, w tym części firm obecnych w poprzednich edycjach, które później wypadły z tych indeksów.

Autorzy sami przestrzegają przed traktowaniem wyniku jako prostego miernika obciążeń całej gospodarki. Próba obejmuje duże giełdowe grupy, jej skład zmienia się między latami, a na wynik wpływają różne zdarzenia księgowe i podatkowe. Ważniejszy od jednego odczytu jest więc kierunek zmian obserwowany od wielu lat.

– Na pierwszy rzut oka wyniki badania efektywnej skali opodatkowania grup kapitałowych na GPW za rok 2025 wyglądają alarmująco: średnia stawka podatkowa wzrosła do 38 proc., względem średniej za poprzednie 5 lat na poziomie 32 proc. Warto jednak pamiętać, że próba, na której dokonywane są obliczenia, jest stosunkowo wąska, pomiędzy poszczególnymi latami skład spółek się zmienia, zaś na taki wynik składa się wiele różnych typów wydarzeń ekonomiczno-podatkowych w samych spółkach. Nie należy więc wyciągać zbyt pochopnych ani zbyt daleko idących wniosków z samej tej liczby i jej wzrostu w 2025 roku – komentuje dr Marcin Mrowiec, główny ekonomista Grant Thornton.


Przeczytaj także: