{"vars":{{"pageTitle":"Rekordowe koszty ogrzewania. Zima brutalnie uderzyła w domowe budżety","pagePostType":"post","pagePostType2":"single-post","pageCategory":["news","tylko-w-300gospodarce"],"pageAttributes":["ceny-energii","ceny-pradu","ceny-wegla","cieple-mieszkanie","gospodarstwa-domowe","koszty-ogrzewania","main","najnowsze","ogrzewanie-drewnem","ogrzewanie-gazem","ogrzewanie-weglem","pompy-ciepla","rachunki","rachunki-za-prad","urzad-regulacji-energetyki","zima"],"pagePostAuthor":"Zespół 300Gospodarki","pagePostDate":"3 lutego 2026","pagePostDateYear":"2026","pagePostDateMonth":"02","pagePostDateDay":"03","postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":744045}} }
300Gospodarka.pl

Rekordowe koszty ogrzewania. Zima brutalnie uderzyła w domowe budżety

Siarczyste mrozy, które wróciły do Polski na początku 2026 roku, wyraźnie odbiły się na domowych rachunkach. Jak wynika z analiz opartych na danych IMGW i Ogimet, w styczniu zapotrzebowanie na ciepło było o ponad połowę wyższe niż rok wcześniej. To oznacza, że pod względem potrzeb grzewczych był to najtrudniejszy styczeń od 2010 roku – komentuje analityk rynku nieruchomości Bartosz Turek. W połączeniu z wysokimi cenami energii przełożyło się to na rekordowe koszty ogrzewania.

Jeszcze od września do grudnia 2025 roku sezon grzewczy przebiegał względnie spokojnie. Zużycie energii było porównywalne z poprzednim rokiem. Sytuacja zmieniła się gwałtownie wraz z nadejściem mrozów. Niższe temperatury wymusiły intensywniejsze ogrzewanie domów i mieszkań, więc rachunki zaczęły szybko rosnąć.

Największe zapotrzebowanie na ciepło od 16 lat

Z szacunków wynika, że styczniowe zapotrzebowanie na ciepło było o ponad 50 proc. wyższe niż w analogicznym miesiącu rok wcześniej. Tak wysoki poziom ostatni raz odnotowano 16 lat temu. Już sam ten fakt sprawia, że rachunki za ogrzewanie mogą być najwyższe w historii.

Ostateczny koszt zależy jednak od wielu czynników. Znaczenie ma lokalizacja, standard energetyczny budynku, sposób jego ocieplenia. Na finalne rachunki wpływają też rodzaj okien i drzwi, zastosowany system grzewczy i źródło ciepła. Istotne są nawet takie elementy jak ekspozycja budynku na słońce czy preferowana temperatura w pomieszczeniach.

– Stosując daleko idące uproszczenia, można jednak oszacować, że nawet w przypadku 150-metrowego, relatywnie nowoczesnego, a do tego dobrze ocieplonego domu (zapotrzebowanie na ciepło na poziomie 100 kWh/m kw. rocznie) z ogrzewaniem podłogowym i standardową powietrzną pompą ciepła sam tylko styczniowy rachunek za prąd spokojnie może pochłonąć co najmniej kilkaset, a może nawet ponad tysiąc złotych. W przypadku starszych konstrukcji lub ogrzewania drewnem, gazem ziemnym czy olejem opałowym, styczniowe zużycie opału spokojnie można wycenić na ponad tysiąc czy nawet ponad dwa tysiące złotych. Oczywiście im gorzej przygotowany do zimy budynek, tym koszt ogrzewania może być wyższy – zwraca uwagę Bartosz Turek.

Ceny energii dodatkowo podbiły rachunki

Wysokie zapotrzebowanie na ciepło to tylko jedna strona problemu. Drugą są ceny nośników energii. Choć pełne dane GUS za styczeń nie są jeszcze dostępne, już grudniowe statystyki pokazują, że energia elektryczna była droższa o ponad 8 proc. rok do roku. Wstępne szacunki prezesa URE sugerują, że w styczniu stawki mogły być o kolejne 3-4 proc. wyższe niż na początku 2025 roku.

Dla gospodarstw ogrzewających domy prądem oznacza to podwójny cios: znacznie wyższe zużycie energii i wyższą cenę każdej kilowatogodziny. W efekcie styczeń 2026 roku przyniósł tym gospodarstwom najwyższe rachunki za ogrzewanie w historii.

Podobna sytuacja dotyczy drewna opałowego, pelletu i brykietu. Z danych Eurostatu wynika, że w grudniu 2025 roku ceny tych paliw były najwyższe w historii. W przypadku gazu i węgla sytuacja wygląda nieco lepiej – notowano kilkuprocentowe spadki cen rok do roku. Nie wystarczyło to jednak, by zrekompensować gwałtowny wzrost zużycia – zwraca uwagę analityk.

Nawet tańszy węgiel nie uratował budżetów

Węgiel w grudniu 2025 roku był według Eurostatu o 7 proc. tańszy niż rok wcześniej i aż o 40 proc. tańszy niż pod koniec 2022 roku. Jednak i tak koszty ogrzewania mogły być rekordowe. Powód jest prosty – w styczniu trzeba było spalić go nawet o ponad połowę więcej niż rok wcześniej, a w porównaniu z początkiem 2023 roku nawet o 60 proc. więcej. Niższe ceny części paliw nie przełożyły się na niższe rachunki. A całkowity koszt ogrzewania w styczniu 2026 r. mógł być najwyższy w historii – dodaje Bartosz Turek.

Skąd biorą się te wyliczenia?

Do oszacowania zapotrzebowania na ciepło wykorzystuje się dane o temperaturach zewnętrznych oraz pojęcie tzw. stopniodni. Jak wyjaśnia mgr inż. Józef Dopke na łamach portalu ogrzewnictwo.pl, zużycie gazu do ogrzewania zależy liniowo od liczby stopniodni, czyli różnicy między temperaturą zewnętrzną a poziomem, przy którym nie ma potrzeby ogrzewania.

Zgodnie z metodologią Eurostatu uwzględnia się dni, w których średnia temperatura spada poniżej 15°C, a punktem odniesienia jest 18°C. Na tej podstawie można obliczyć, że od września do końca stycznia 2026 roku liczba stopniodni w Warszawie wyniosła około 1960, wobec około 1640 w poprzednim sezonie grzewczym.

Co ciekawe, długoterminowe dane pokazują, że w latach 1980-2004 zapotrzebowanie na ciepło w analogicznym okresie było przeciętnie jeszcze wyższe niż obecnie. Ostatnie lata były po prostu wyjątkowo łagodne. Styczeń 2026 roku brutalnie przypomniał, jak kosztowna potrafi być prawdziwa zima.


Polecamy również: