{"vars":{{"pageTitle":"Inflacja w Turcji to już prawie 70%. Wojna i wiara w niskie stopy procentowe destabilizują turecką gospodarkę","pagePostType":"post","pagePostType2":"single-post","pageCategory":["news"],"pageAttributes":["inflacja","lira-turecka","makroekonomia","polityka-pieniezna","turcja","wzrost-cen"],"pagePostAuthor":"Zespół 300Gospodarki","pagePostDate":"5 maja 2022","pagePostDateYear":"2022","pagePostDateMonth":"05","pagePostDateDay":"05","postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":300173}} }
300Gospodarka.pl

Inflacja w Turcji to już prawie 70%. Wojna i wiara w niskie stopy procentowe destabilizują turecką gospodarkę

Inflacja w Turcji w kwietniu wyniosła 69,97 proc., podał Turecki Instytut Statystyczny. To więcej, niż w marcu, kiedy to turecka inflacja wzrosła do 61,6 proc.

Inflacja w kwietniu w Turcji jest tym samym najwyższa od ponad 20 lat. Ostatnio tak wysoka była w lutym 2002 kiedy to wyniosła 73,1 proc. rok do roku.

Odczyt jest zaskoczeniem, bo ekonomiści spodziewali się nieco niższej inflacji, zbliżonej do 68 proc.

Głównym motorem wzrostu tureckiej inflacji są gwałtownie rosnące ceny transportu, które już w marcu były dwukrotnie wyższe niż rok wcześniej. To pokłosie drożejących paliw na światowych rynkach, co z kolei jest efektem wojny na Ukrainie. W kwietniu ceny transportu były już wyższe o ponad 105 proc. w porównaniu z kwietniem 2021 r. W ciągu miesiąca wzrosły o 5,12  proc.

Innym ważnym czynnikiem jest drożejąca żywność. Tempo wzrostu jej cen jest także dwucyfrowe.Tylko w samym kwietniu w porównaniu z marcem Turcja odnotowała ponad 13-procentowy wzrost cen żywności. W porównaniu z poprzednim rokiem jest ona droższa już o ponad 89 proc.

Szalejące ceny żywności to także bezpośredni skutek wojny w Ukrainie. Turcja jest uzależniona od importu towarów rolnych z Ukrainy i Rosji. Według danych Konferencji Narodów Zjednoczonych ds. Handlu i Rozwoju UNCTAD w tureckim imporcie pszenicy, oleju słonecznikowego, kukurydzy, jęczmienia i rzepaku dostawy z krajów objętych wojną stanowią aż jedną czwartą.

Dodatkowym powód narastania problemu inflacji w Turcji to niestandardowa polityka pieniężna prowadzona przez turecki bank centralny pod dyktando rządu. Mimo szybko rosnących cen Bank Turcji dokonał serii obniżek stóp procentowych zgodnie z zasadą wyznawaną przez prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdoğana, że wysokie oprocentowanie kredytów jest motorem wzrostu inflacji.

Od września ubiegłego roku bank centralny Turcji obniżył stopy procentowe o 5 pkt procentowych, co doprowadziło do bezprecedensowego osłabienia tureckiej liry. To zaś przełożyło się m.in. na wzrost cen towarów z importu. Utrzymywanie niskich stóp procentowych to jednak nadal oś polityki gospodarczej tureckich władz. Zakłada ona, że dzięki temu tureccy eksporterzy uzyskają przewagę konkurencyjną na zagranicznych, co pozwoli na uzyskanie nadwyżki w obrotach bieżących z zagranicą. Co zabezpieczy Turcję wobec zagranicznych wierzycieli i w konsekwencji ustabilizuje też kurs waluty.

Eksperci ankietowani przez agencję Reuters uważają, że do końca roku powinno nastąpić wyhamowanie tempa wzrostu cen, ale i tak turecka inflacja pozostanie wysoka i wyniesie 52 proc.