320 konsumentów wpisanych do Krajowego Rejestru Długów ma co najmniej milion złotych zaległości. Łącznie są winni 654,3 mln zł, czyli średnio 2,04 mln zł na osobę. Co ciekawe, ponad połowa tej grupy zalega tylko jednemu wierzycielowi, a niemal 8 na 10 ma najwyżej dwóch. Dane pokazują, że milionowe zadłużenie wcale nie musi oznaczać dziesiątek niespłaconych zobowiązań.
W grupie 320 „milionerów na minusie” aż 173 osoby mają tylko jednego wierzyciela. Łączna wartość ich zobowiązań przekracza 380 mln zł. Kolejnych 75 konsumentów ma dwóch wierzycieli. Razem obie grupy odpowiadają za 520,6 mln zł zaległości, czyli prawie 80 proc. całego długu analizowanej grupy.
– Dłużnik-milioner nie zawsze jest finansowym dyletantem. Wręcz przeciwnie – często bardzo dobrze orientuje się w tym, jak działają wierzyciele, sądy i egzekucja. Zdarza się, że przez lata świadomie unika spłaty, a jego majątek jest rozproszony, przepisany na inne osoby lub trudny do zidentyfikowania. W praktyce oznacza to, że przy milionowych długach problemem bywa nie tylko brak pieniędzy na pokrycie zaległości, ale też celowe utrudnianie dostępu do nich przez dłużnika – mówi Jakub Kostecki, wiceprezes Zarządu firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso.
Dłużników mniej, ale średnio nadal ponad 2 mln zł
Liczba konsumentów z co najmniej milionowym zadłużeniem spadła w ciągu 15 miesięcy. W maju 2025 r. było ich 371, a ich łączny dług sięgał 790 mln zł. Obecnie grupa liczy 320 osób z zaległościami wynoszącymi 654,3 mln zł.
Tylko że spadek liczby nazwisk nie przełożył się na równie mocną zmianę przeciętnego zadłużenia. Średnia nadal przekracza 2 mln zł na osobę. Największą część zobowiązań stanowią niespłacane kredyty.
– Prawie dwie trzecie tego długu w wysokości ponad 400 mln zł to niespłacane kredyty. Wpisane albo przez bank, albo przez fundusz sekurytyzacyjny, który go odkupił. Drugą dużą kategorią zaległości są niezapłacone grzywny i kary nałożone przez sądy. To ponad jedna czwarta całego zadłużenia, czyli 168,5 mln zł – wyjaśnia Jakub Kostecki.
Fundusz sekurytyzacyjny to podmiot, który może odkupić od banku niespłacany dług i później sam dochodzić jego spłaty.
Milionowe zaległości mogą powstawać w zupełnie różny sposób. Dobrze pokazują to przykłady z dwóch powiatów województwa warmińsko-mazurskiego. W powiecie bartoszyckim jeden z konsumentów ma tylko cztery zobowiązania, ale ich łączna wartość sięga 16,3 mln zł. Średnio każde z nich jest więc warte około 4,07 mln zł.
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja jednego z mieszkańców powiatu lidzbarskiego. Jego dług wynosi 3,07 mln zł, lecz składa się aż ze 196 niespłaconych należności. Przeciętna wartość jednej zaległości to 15,7 tys. zł.
Najwięcej „milionerów na minusie” mieszka na Mazowszu
Pod względem liczby osób z milionowymi zaległościami prowadzi województwo mazowieckie. Mieszka tam 67 takich dłużników, a ich łączne zadłużenie wynosi 115,3 mln zł. Średnio na jedną osobę przypada 1,72 mln zł, czyli mniej niż przeciętnie w całej analizowanej grupie.
Na kolejnych miejscach są województwa śląskie z 42 dłużnikami oraz dolnośląskie z 27 osobami na liście. Najmniej „milionerów na minusie” mieszka w województwie świętokrzyskim – są tam zaledwie trzy takie osoby.
Wśród miast na prawach powiatu wyraźnie prowadzi Warszawa. W stolicy mieszka 40 konsumentów z co najmniej milionowym zadłużeniem, a łącznie mają do oddania 73,9 mln zł. Dalej plasuje się Łódź (12 dłużników), Wrocław (11) i Kraków (7). Na piątym miejscu znajdują się ex aequo Gdańsk, Poznań, Częstochowa i Ruda Śląska – w tych miastach odnotowano po 6 takich osób.
Jeśli spojrzeć na powiaty, najwięcej „milionerów na minusie” mieszka w grójeckim na Mazowszu. Pięć osób ma tam łącznie 6,1 mln zł zaległości. Na drugim biegunie znajduje się powiat brzeski w województwie opolskim. Jeden mieszkający tam dłużnik ma zobowiązania tylko nieznacznie przekraczające 1 mln zł.
Milionowe długi najczęściej po 45. roku życia
Zdecydowana większość dłużników, którzy mają zadłużenie przekraczające milion złotych, ma ponad 45 lat. Do tej grupy należy 273 z 320 osób, czyli ponad 85 proc. wszystkich analizowanych dłużników. Najliczniejsza jest grupa w wieku 46-55 lat. Liczy 105 osób, które mają łącznie 239,2 mln zł zobowiązań. Średnio daje to około 2,28 mln zł na osobę.
Kolejnych 85 dłużników ma od 56 do 65 lat, a ich łączne zaległości wynoszą 175,4 mln zł. W grupie powyżej 65. roku życia są 83 osoby z długiem sięgającym 152,8 mln zł.
Wśród młodszych konsumentów „milionerzy na minusie” są rzadkością. W grupie wiekowej 26-35 lat jest tylko siedem takich osób, ale łącznie mają do oddania 15,4 mln zł. To średnio około 2,2 mln zł na osobę, czyli niemal tyle samo co w najliczniejszej grupie osób w wieku 46-55 lat.
Wśród najmłodszych dorosłych, czyli osób mających od 18 do 24 lat, Krajowy Rejestr Długów nie odnotował ani jednego konsumenta z zadłużeniem sięgającym co najmniej miliona złotych.
Mężczyźni odpowiadają za prawie pół miliarda złotych długu
W grupie osób, które mają milionowe zadłużenie, dominują mężczyźni. Jest ich 222, czyli 69 proc. wszystkich analizowanych dłużników. Łącznie odpowiadają za 488,3 mln zł zaległości, a przeciętne zadłużenie jednego mężczyzny wynosi 2,2 mln zł. Kobiet jest 98. Ich łączny dług sięga niemal 166 mln zł, czyli średnio około 1,7 mln zł na osobę.
Dane pokazują więc grupę stosunkowo niewielką liczebnie, ale odpowiadającą za setki milionów złotych zaległości. I choć „milionerów na minusie” jest mniej niż kilkanaście miesięcy temu, średni dług przypadający na jedną osobę nadal przekracza 2 mln zł.