Blisko połowa Polaków uważa, że kraj jest niezależny energetycznie, choć w rzeczywistości wskaźnik zależności importowej według Eurostatu wynosi 45,7 proc. A błędne postrzeganie rynku energii może wpływać na poparcie dla transformacji i inwestycji w odnawialne źródła energii (OZE).
Europa nadal zależna od importu
Z badania Ørsted przeprowadzonego w sześciu krajach europejskich na próbie ponad 6 tys. respondentów, w tym ponad 1 tys. w Polsce, wynika, że problem dotyczy nie tylko nas. W całej Unii Europejskiej wskaźnik zależności od importu energii wynosi 57 proc.
Mimo to od 31 do 44 proc. respondentów w badanych krajach deklaruje, że ich państwa są w stanie samodzielnie pokryć zapotrzebowanie na energię. W Polsce taką opinię wyraża 44 proc. ankietowanych. Rozbieżność między rzeczywistością a percepcją dotyczy także kosztów i niezawodności odnawialnych źródeł energii.
Morskie farmy wiatrowe niedoszacowane
W Polsce 55 proc. badanych uznaje morską energetykę wiatrową za droższą, niż jest w rzeczywistości. Jednocześnie 56 proc. nie docenia jej wysokiej niezawodności.
Tymczasem według analiz system oparty głównie na wietrze i słońcu może do 2040 r. obniżyć całkowite koszty energii elektrycznej w Europie o około 30 proc. względem scenariusza opartego na paliwach kopalnych. Nawet po uwzględnieniu kosztów integracji odnawialnych źródeł energii stanowiłyby one jedynie około 15 proc. całego systemu.
Znaczenie transformacji energetycznej rośnie także w kontekście bezpieczeństwa. Europa wydaje obecnie niemal 400 mld euro rocznie na import energii. A przy tym ceny energii są ponad dwukrotnie wyższe niż przed kryzysem energetycznym. Dlatego większy udział krajowych OZE może poskutkować tym, że wzrośnie niezależność energetyczna. To ograniczy konieczność importu paliw i zmniejszy podatność na wahania cen i napięcia geopolityczne.
Ceny i niezawodność kluczowe dla Polaków
Dla Polaków najważniejszym kryterium oceny systemu energetycznego jest cena – wskazuje ją 30 proc. respondentów. Kolejne miejsca zajmują niezawodność (26 proc.) oraz niezależność energetyczna (17 proc.).
To właśnie przez ten pryzmat oceniane są odnawialne źródła energii, choć badani dostrzegają ich zalety. 56 proc. wskazuje ograniczenie zależności od importu, 54 proc. – mniejszą podatność na kryzysy, a 52 proc. – potencjalnie niższe ceny energii.
– W Polsce nie brakuje poparcia dla transformacji energetycznej. Większym wyzwaniem jest dziś to, by rozmawiać o niej językiem faktów, a nie uproszczeń. Kiedy morska energetyka wiatrowa jest oceniana głównie przez pryzmat kosztów, umyka wówczas jaki wpływ ma ta technologia na poprawę bezpieczeństwa energetycznego, stabilność cen i odporność systemu elektroenergetycznego. Tymczasem właśnie te kwestie – ceny, niezawodność i ograniczanie zależności od importu paliw – są dziś dla Polaków najważniejsze. To pokazuje, że offshore wind trzeba tłumaczyć nie tylko jako technologię niskoemisyjną, ale jako element nowoczesnego, bardziej bezpiecznego systemu energetycznego – mówi Agata Staniewska-Bolesta, Country Manager, Ørsted Polska.
Wysokie poparcie dla OZE
Pomimo błędnych przekonań dotyczących kosztów i niezawodności, poparcie dla odnawialnych źródeł energii jest wysokie. W Polsce 84 proc. respondentów uznaje rozwój OZE za ważny, w tym 53 proc. za bardzo ważny.
Oznacza to, że głównym wyzwaniem nie jest kierunek transformacji, lecz sposób jej komunikowania i rozumienia przez społeczeństwo.