Polskie inwestycje zagraniczne skurczyły się w statystykach niemal o połowę. Mogłoby się wydawać, że krajowe firmy zaczęły hamować zagraniczną ekspansję, ale po zajrzeniu w strukturę danych obraz jest niemal odwrotny. Największą zmianę wywołało nie wycofywanie kapitału, lecz sposób, w jaki spółki finansują się wewnątrz swoich grup.
Polski Instytut Ekonomiczny przeanalizował dane Narodowego Banku Polskiego dotyczące bezpośrednich inwestycji zagranicznych (BIZ). W 2025 r. wyniosły 2,3 mld dolarów amerykańskich i spadły o niemal połowę względem 2024 roku. Choć może to sugerować, że polskie firmy ograniczają działalność za granicą, eksperci PIE uspokajają: to efekt zmian w finansowaniu grup kapitałowych.
Za spadkiem stoją rozliczenia wewnątrz grup
W 2024 roku wartość polskich BIZ wyniosła 4,2 mld dolarów, czyli w ciągu roku spadła o 45,5 proc. Największy wpływ na wynik miało to, że duże grupy przedsiębiorstw zmieniły sposób pozyskiwania pieniędzy, m.in. poprzez pożyczki czy odroczone płatności za dostawy. Saldo tych operacji spadło z 2,1 mld dolarów do -0,3 mld dolarów. Na łącznym wyniku zaważył również spadek reinwestowanych zysków (o 0,9 mld dolarów), czyli zysków pozostawionych w zagranicznych spółkach. Jednocześnie wartość transakcji udziałowych, obejmujących m.in. przejęcia i dokapitalizowania, wzrosła o 1,4 mld dolarów.
Jak zwraca uwagę PIE, zmiana rozliczeń wewnątrz grup kapitałowych miała dwie przyczyny. Po pierwsze, polskie firmy-matki w mniejszym stopniu finansowały swoje spółki zależne. Po uwzględnieniu spłat i innych rozliczeń wartość tego finansowania wyniosła 0,5 mld dolarów wobec 2,1 mld rok wcześniej. Największe ujemne salda odnotowano w relacjach z podmiotami w Norwegii i na Litwie (łącznie 0,8 mld dolarów).
Po drugie, zagraniczne spółki udzielały pożyczek firmom-matkom lub kupowały wyemitowane przez nich obligacje. Saldo tych operacji wyniosło 0,8 mld dolarów wobec niemal zera rok wcześniej. Na Litwie ujemnemu saldu rozliczeń dłużnych towarzyszyło 0,4 mld dolarów inwestycji w udziały. Może to częściowo odzwierciedlać opisaną w sprawozdaniu ORLEN Lietuva zamianę długu wobec ORLEN na kapitał.
Spadek BIZ nie oznacza odwrotu z zagranicy
Jeśli wyłączymy instrumenty dłużne, odpływ kapitału z tytułu polskich BIZ wzrósł z 2,1 mld dolarów w 2024 r. do 2,6 mld w 2025 r. To łączny wzrost o 24 proc. Większą część (1,6 mld dolarów) stanowiły transakcje udziałowe obejmujące m.in. przejęcia i dokapitalizowania. Kolejny miliard to reinwestowane zyski. Wartość tych pierwszych była drugą najwyższą w latach 2021-2025, a około 81 proc. ich łącznego salda przypadało na Turcję, Litwę, Czechy i Niemcy. Inwestycje finansowane zyskami były natomiast niższe niż przed rokiem – skurczyły się z 1,9 mld dolarów do 1,0 mld dolarów. Przyczyną w dużej mierze były straty spółek z polskim kapitałem działających w Czechach.
Zdaniem PIE spadek wartości polskich inwestycji bezpośrednich za granicą nie oznacza zatem sam w sobie ani wycofywania się firm z rynków zagranicznych, ani osłabienia ich aktywności tamże. Nawet z wyłączeniem instrumentów dłużnych, proste porównanie do lat 2021-2023 może być jednak mylące, ponieważ maskuje specyfikę tamtego okresu.
Wysokie wyniki w latach 2021-2022 były głównie zasługą reinwestowanych zysków i boomu surowcowego. Zyski koncentrowały się w górnictwie i wydobyciu, a w ujęciu geograficznym – w Norwegii. W 2023 r. wysokich transakcji udziałowych skupionych przede wszystkim w handlu detalicznym i kilku krajach (Czechy, Rumunia, Słowacja i Hiszpania).
Bezpośrednie inwestycje zagraniczne Polski wciąż mają niewielką skalę. Oznacza to, że kilka grup kapitałowych lub aktywność w jednej branży może przesądzić o wyniku całego roku. Dlatego ocena, czy polska ekspansja zagraniczna przyspiesza, czy wyhamowuje, wymaga obserwacji w dłuższym horyzoncie oraz analizy zachowań i decyzji finansowych poszczególnych firm.