{"vars":{{"pageTitle":"SAF zmieni rynek lotniczy. To szansa czy koszt dla polskich firm?","pagePostType":"post","pagePostType2":"single-post","pageCategory":["news"],"pageAttributes":["biopaliwa","branza-lotnicza","cargo-lotnicze","ceny-paliw","ets","koszty-paliwa","lotnictwo-cywilne","najnowsze","polskie-rolnictwo","regulacje-unijne","rolnictwo","saf","unia-europejska","zrownowazone-paliwo-lotnicze","zrownowazony-rozwoj","zrownowazony-transport"],"pagePostAuthor":"Zespół 300Gospodarki","pagePostDate":"26 lutego 2026","pagePostDateYear":"2026","pagePostDateMonth":"02","pagePostDateDay":"26","postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":744437}} }
300Gospodarka.pl

Lotnictwo przyspiesza transformację. SAF ma stanowić 70% paliw lotniczych

Unijne regulacje wymuszą na liniach lotniczych stopniowe zwiększanie udziału zrównoważonych paliw lotniczych. Zgodnie z dyrektywą o energii odnawialnej (RED III) oraz rozporządzeniem ReFuelEU, do 2050 roku paliwa zrównoważone mają stanowić 70 proc. mieszanki wykorzystywanej w lotnictwie. To ambitny cel klimatyczny, ale też wyraźny sygnał przemysłowy. Dla polskich firm może to być szansa rozwojowa.

SAF – paliwo przyszłości

Zrównoważone paliwa lotnicze, czyli SAF (Sustainable Aviation Fuel), pozwalają ograniczyć emisję CO2 w całym cyklu życia paliwa nawet o 80-90 proc. w porównaniu z paliwem konwencjonalnym. Co istotne, mogą być mieszane z tradycyjną naftą lotniczą w proporcjach do 50 proc. bez konieczności modyfikacji silników czy konstrukcji samolotów oraz bez dodatkowych certyfikacji.

Nowe przepisy określają harmonogram wzrostu udziału SAF. Od 2030 roku minimalny poziom paliwa zrównoważonego w mieszance wyniesie 6 proc., w 2035 roku – 20 proc., a w 2050 roku osiągnie 70 proc. Dodatkowo rozporządzenie wyznacza minimalny udział paliw syntetycznych, który ma stopniowo rosnąć, aby w 2050 roku sięgnąć 35 proc.

Regulacje impulsem dla przemysłu

– RED III i ReFuelEU mają zapewnić uporządkowane przejście z paliw kopalnych do zrównoważonych. Z jednej strony wyznaczają one liniom lotniczym jasny, długoterminowy harmonogram i cele. Z drugiej zachęcają do inwestowania w infrastrukturę wytwórczą i nowe technologie związane z produkcją paliw zrównoważonych, szczególnie syntetycznych, a także taniej energii odnawialnej, poprzez zapewnienie pewnego i przewidywalnego popytu – mówi Miłosz Rulewicz, Senior Quality and Compliance Manager w DSV – Global Transport and Logistics. – Na nowe przepisy warto więc patrzeć nie tylko jako na regulacje wyłącznie klimatyczne, ale również przemysłowe, których celem jest budowa konkurencyjności, suwerenności energetycznej i paliwowej oraz innowacyjności Europy.

Firmy, które zdecydują się na wczesne inwestycje w moce produkcyjne oraz technologie wytwarzania biopaliw lotniczych, mogą znaleźć się w uprzywilejowanej pozycji, kiedy popyt dynamicznie wzrośnie.

Ograniczona podaż i rosnący popyt

Skala wyzwania jest znacząca. Według szacunków Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Powietrznych (IATA) w 2025 roku na świecie wyprodukowano 1,9 mln ton SAF. To niemal dwukrotnie więcej niż rok wcześniej. Jednak przy globalnym zapotrzebowaniu na paliwo lotnicze obecne moce produkcyjne pokrywają zaledwie około 0,5 proc. potrzeb.

Co więcej, prognozy na 2026 rok wskazują na wyraźne spowolnienie dynamiki wzrostu podaży. Na rynek ma trafić około 2,4 mln ton zrównoważonego paliwa. To oznacza, że przy rosnących wymogach regulacyjnych rynek będzie przez lata funkcjonował w warunkach ograniczonej dostępności SAF.

Dla polskich przedsiębiorstw może to oznaczać atrakcyjną niszę. Według danych Eurostatu Polska jest szóstym co do wielkości producentem produktów rolnych w UE pod względem wartości wytwarzanych produktów. Co więcej, nadal mamy relatywnie duży potencjał do rozwoju profesjonalnej zbiórki bioodpadów. Te czynniki stwarzają możliwości rozwoju produkcji biomasy niezbędnej do wytwarzania klasycznych paliw zrównoważonych.

ETS dodatkowym czynnikiem zmiany

Transformację wspiera także Europejski System Handlu Emisjami (ETS). Od 2026 roku linie lotnicze będą musiały pokrywać 100 proc. emisji generowanych podczas lotów na terenie UE i EOG certyfikatami ETS. W 2025 roku obowiązek ten dotyczył 70 proc. emisji.

W efekcie wraz ze wzrostem cen uprawnień do emisji ekonomika korzystania z paliw konwencjonalnych może stawać się coraz mniej korzystna. To dodatkowy bodziec do rozwoju rynku SAF. Eksperci jednak zastrzegają, że tempo zmian będzie zależeć od postępu technologicznego i skali produkcji.

Krótkoterminowe koszty dla rynku

W krótkiej perspektywie transformacja będzie kosztowna. Ograniczona podaż SAF przy rosnącym obowiązkowym udziale w mieszankach paliwowych oznacza presję cenową. Wzrosną ceny zarówno biletów lotniczych, jak i frachtu lotniczego.

– W pierwszych latach obowiązywania nowych przepisów, o ile nie dojdzie do niespodziewanego przełomu technologicznego, linie lotnicze będą mierzyć się ze wzrostem kosztów paliwa. Chcąc utrzymać rentowność połączeń, przynajmniej część tych kosztów będzie musiała zostać przeniesiona na klientów – zarówno pasażerów, jak i nadawców ładunków cargo. Należy spodziewać się na przykład wyższych cen biletów lotniczych podczas planowania wakacji, jak również wyższych kosztów transportu lotniczego towarów. Dokładna skala ewentualnych podwyżek jest dzisiaj trudna do przewidzenia – dodaje ekspert.

Firmy korzystające z frachtu lotniczego mogą odczuć większe wahania opłat środowiskowych, powiązanych z kosztami ETS i cenami SAF. W lepszej sytuacji znajdą się podmioty współpracujące z dużymi operatorami logistycznymi. Ci, dzięki skali działalności i relacjom z liniami lotniczymi, mogą oferować bardziej stabilne warunki.

W długim horyzoncie czasowym nowe regulacje mogą stać się impulsem do budowy silnego sektora produkcji paliw zrównoważonych w Europie. Dla Polski to moment decyzji – czy wykorzystać nadchodzącą transformację jako koszt, czy jako szansę rozwojową.


Przeczytaj także: