{"vars":{{"pageTitle":"Stopy procentowe bez zmian. RPP przechodzi w tryb wyczekiwania","pagePostType":"post","pagePostType2":"single-post","pageCategory":["news"],"pageAttributes":["bank-centralny","inflacja","inflacja-2026","kredyty-wibor","makroekonomia","najnowsze","narodowy-bank-polski","nbp","rada-polityki-pienieznej","raty-kredytow","rpp","rynek-kredytowy","stopy-procentowe","wskazniki-wibor"],"pagePostAuthor":"Zespół 300Gospodarki","pagePostDate":"10 kwietnia 2026","pagePostDateYear":"2026","pagePostDateMonth":"04","pagePostDateDay":"10","postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":745197}} }
300Gospodarka.pl

Stopy procentowe bez zmian. RPP przechodzi w tryb wyczekiwania

Rada Polityki Pieniężnej (RPP) utrzymała stopy procentowe na poziomie 3,75 proc. Według ekonomistów taki stan może utrzymać się co najmniej do końca roku. Jednocześnie rośnie niepewność związana z sytuacją geopolityczną i jej wpływem na inflację oraz koszty finansowania. To kluczowe dla gospodarki, bo przekłada się bezpośrednio na kredyty, inwestycje i tempo wzrostu.

RPP w trybie „wait and see”

Decyzja o utrzymaniu stóp była zgodna z oczekiwaniami rynku. Główna stopa referencyjna pozostaje na poziomie 3,75 proc.

Z komunikacji banku centralnego wynika jednak, że RPP nie chce jasno sygnalizować dalszego kierunku polityki pieniężnej. W oficjalnych materiałach zabrakło odniesień do przyszłej ścieżki inflacji i wzrostu gospodarczego.

Ekonomiści interpretują to jako świadomy sygnał. Brak deklaracji oznacza, że decyzje będą uzależnione od napływających danych makroekonomicznych, a nie wcześniej przyjętej ścieżki.

Scenariusz bazowy zakłada stabilizację stóp procentowych w najbliższych miesiącach. W ocenie analityków mBanku nie widać obecnie przesłanek do rozpoczęcia nowego cyklu podwyżek, choć nie wykluczają niewielkich dostosowań. Jednocześnie nie należy się spodziewać powrotu do gwałtownych ruchów znanych z lat 2022-2023. Polityka pieniężna ma być bardziej reaktywna i ostrożna.

Ewentualne zmiany mogą pojawić się dopiero w odpowiedzi na wyraźne pogorszenie sytuacji inflacyjnej lub wzrostowej.

Geopolityka komplikuje obraz

Na decyzje RPP silnie wpływa sytuacja międzynarodowa. Konflikt na Bliskim Wschodzie zwiększył zmienność cen surowców, zwłaszcza ropy naftowej. W pewnym momencie ceny przekraczały 110 dolarów za baryłkę, a wahania sięgały kilkunastu dolarów w krótkim czasie. To przełożyło się na ceny paliw, które w Polsce zbliżały się do 9 zł za litr oleju napędowego.

– To powrót do polityki „wait and see”, czyli czekaj i obserwuj. Sytuacja geopolityczna jest bardzo niestabilna i trudno przewidzieć w tej chwili, jakie będą jej skutki makroekonomiczne – zwraca uwagę Tomasz Bujański z ANG Odpowiedzialne Finanse.

Inflacja pod kontrolą, ale niepewna

Dane makroekonomiczne nie wskazują na gwałtowne pogorszenie sytuacji. Inflacja CPI w marcu wyniosła 3,0 proc. rok do roku, czyli mniej niż oczekiwali analitycy.

Jednocześnie presja cenowa koncentruje się głównie w paliwach. Pozostałe komponenty inflacji, takie jak żywność czy energia, są względnie stabilne.

Prognozy Narodowego Banku Polskiego wskazują, że średnia inflacja w 2026 r. może wynieść około 2,9 proc., czyli blisko celu inflacyjnego.

Rynek podnosi koszt kredytu

Choć stopy procentowe pozostają bez zmian, koszt kredytów rośnie. Wynika to z podwyżek wskaźników WIBOR. Przykładowo WIBOR 3M wzrósł do około 3,85 proc., a WIBOR 6M do 3,90 proc., odrabiając wcześniejsze spadki.

To bezpośrednio przekłada się na raty kredytów hipotecznych. Dla kredytu na 450 tys. zł rata wzrosła o kilkadziesiąt złotych miesięcznie, a przy większych zobowiązaniach różnice są jeszcze wyższe. Wzrost WIBOR oznacza także spadek zdolności kredytowej, dlatego osoby planujące zakup mieszkania muszą liczyć się z wyższymi kosztami finansowania.

Jednocześnie rynek wycenia większą niepewność. W pewnym momencie inwestorzy zakładali nawet możliwość podwyżek stóp o 75 punktów bazowych.

Polityka pieniężna w zawieszeniu

Wnioski z ostatnich decyzji RPP wskazują na przejście do bardziej defensywnej strategii. Bank centralny koncentruje się na monitorowaniu danych i reagowaniu na bieżąco. Taki model oznacza większą zmienność oczekiwań rynkowych i mniejszą przewidywalność decyzji. Gospodarka wchodzi w okres stabilnych stóp procentowych, ale rośnie niepewność co do ich przyszłego kierunku.


Przeczytaj także: