Prezes UOKiK wszczął postępowanie wyjaśniające w sprawie możliwej zmowy na rynku pracy. Pracownicy urzędu, za zgodą sądu i w asyście policji, przeszukali biura Lidla oraz czterech firm przewozowych współpracujących z siecią. Podejrzewane porozumienie mogło utrudniać kierowcom zmianę pracodawcy, a firmom ograniczać konkurencję o pracowników.
Przeszukania w biurach Lidla i przewoźników
Przeszukania odbyły się w biurach sieci Lidl oraz firm przewozowych współpracujących z tą siecią handlową. Były to:
- Omega Pilzno w Pilźnie,
- spółki z grupy Van Group, czyli Van Cargo, Kurier w Łukowie i Podlasie w Łukowie,
- Firma Transportowo-Spedycyjna Zbigniew Ratajczak w Bogucinie
- oraz Dar-Pol Dariusz Kulesza w Ochudnie.
Postępowanie ma charakter wyjaśniający, czyli jest prowadzone w sprawie, a nie przeciwko konkretnym przedsiębiorcom. Jeśli zebrany materiał potwierdzi podejrzenia, Prezes UOKiK może rozpocząć postępowanie antymonopolowe i postawić zarzuty konkretnym podmiotom.
Czym jest zmowa na rynku pracy?
UOKiK sprawdza, czy przewoźnicy obsługujący centra dystrybucyjne Lidla mogli uzgodnić, że nie będą konkurować między sobą o pracowników. Co to oznacza? Firmy nie zatrudniały kierowców, którzy pracowali wcześniej u innych przewoźników uczestniczących w podejrzewanym porozumieniu. Takie ustalenia mogły być dokonywane bezpośrednio między przedsiębiorcami albo za pośrednictwem Lidla.
Zmowa na rynku pracy polega więc na tym, że pracodawcy ograniczają konkurencję o pracowników. Dla zatrudnionych może to oznaczać mniej ofert pracy, słabszą pozycję w rozmowach o wynagrodzeniu i trudniejsze przejście do innej firmy.
UOKiK bada możliwy mechanizm blokowania kierowców
Według urzędu sieć handlowa Lidl mogła stworzyć mechanizm umożliwiający funkcjonowanie takiego porozumienia. Spółka mogła uniemożliwiać kierowcom, którzy wcześniej byli zatrudnieni u danego przewoźnika, wjazd na teren swoich centrów dystrybucyjnych. To mogło ograniczać możliwość faktycznej zmiany pracy przez kierowców – informuje UOKiK.
Podejrzenia dotyczą również zakazu przejmowania przez firmy transportowe swoich podwykonawców. Chodzi o mniejsze firmy, które faktycznie wykonywały przewozy towarów do sieci Lidl na zlecenie spedytorów.
– Zmowy na rynku pracy są nie tylko naganne etycznie; są przede wszystkim nielegalne. W ich wyniku pracownicy nie mogą zmienić miejsca zatrudnienia, a pracodawcy nie muszą poprawiać warunków pracy, np. podwyższać wynagrodzenia czy przyznawać dodatkowych świadczeń. Podczas przeszukań w siedzibach Lidla i firm przewozowych zebraliśmy materiał dowodowy, który obecnie analizujemy – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Kary mogą być dotkliwe
Jeśli podejrzenia się potwierdzą, sprawa może przejść do etapu postępowania antymonopolowego.
Za udział w porozumieniu ograniczającym konkurencję grozi kara finansowa do 10 proc. obrotu przedsiębiorcy. Menedżerowie odpowiedzialni za zawarcie zmowy mogą zostać ukarani kwotą do 2 mln zł.
UOKiK przypomina też o programie łagodzenia kar, czyli leniency. To rozwiązanie pozwala przedsiębiorcy albo menedżerowi uczestniczącemu w nielegalnym porozumieniu obniżyć karę, a czasem uniknąć sankcji pieniężnej. Warunkiem jest współpraca z Prezesem UOKiK oraz przekazanie dowodów lub informacji o niedozwolonym porozumieniu.
UOKiK przypomina również o platformie dla anonimowych sygnalistów. Można za jej pośrednictwem przekazywać informacje o praktykach ograniczających konkurencję. System zapewnia pełną anonimowość, również wobec UOKiK.