Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wszczął postępowanie wyjaśniające dotyczące praktyk Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE). Wątpliwości budzi sposób realizacji mechanizmu redysponowania jednostkami wytwórczymi energii ze źródeł odnawialnych i magazynami energii. UOKiK bada, czy mogło dochodzić do nierównego traktowania niektórych wytwórców energii.
Spółka Polskie Sieci Elektroenergetyczne jest operatorem systemu przesyłowego energii elektrycznej w Polsce. Prawo stanowi, że na terytorium Polski funkcjonuje wyłącznie jeden podmiot, który pełni tę funkcję.
„Taki przedsiębiorca może więc posiadać pozycję dominującą na rynku, której zgodnie z prawem antymonopolowym nie wolno nadużywać. Do zadań PSE należy m.in. dostosowywanie wielkości produkcji energii do jej zużycia, czyli bilansowanie systemu elektroenergetycznego. Brak równowagi między produkcją a zapotrzebowaniem na energię może prowadzić do zakłóceń pracy systemu, w tym przerw w dostawach prądu” – informuje UOKiK.
Wytwórcy OZE poszkodowani
Jednym ze sposobów bilansowania energii elektrycznej jest tzw. mechanizm nierynkowego redysponowania odnawialnych źródeł energii (OZE). Polega on na czasowym wyłączeniu lub ograniczaniu pracy instalacji OZE, co ma służyć zbilansowaniu systemu lub zapobieżeniu przeciążeniom sieci. Dla przedsiębiorców zajmujących się wytwarzaniem energii może to jednak oznaczać negatywne skutki. Przykładowo – ograniczenie przychodów ze sprzedaży energii.
Przedsiębiorcy zajmujący się wytwarzaniem energii z OZE pisali skargi do UOKiK. Zwracali w nich uwagę, że ich instalacje wytwórcze, bez uzasadnienia, podlegały mechanizmowi redysponowania częściej niż inne. Mogło to pogarszać ich sytuację na rynku wobec konkurentów. W związku z tym UOKiK bada, czy polecenia wyłączenia lub obniżenia wytwarzania energii elektrycznej w instalacjach OZE były wydawane przez PSE w sposób proporcjonalny, równomierny i niedyskryminacyjny dla poszczególnych przedsiębiorców.
– Nie kwestionujemy roli PSE w zapewnianiu bezpieczeństwa i stabilności pracy systemu elektroenergetycznego w Polsce ani nie podważamy narzędzi przysługujących w tym celu operatorowi systemu przesyłowego. Sprawdzamy, czy instrument w postaci mechanizmu redysponowania stosowany był w transparentny i niedyskryminacyjny sposób – mówi prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Problemy związane z redysponowaniem są względnie nowym zjawiskiem na polskim rynku. Są konsekwencją dynamicznego rozwoju mocy wytwórczych w OZE, w szczególności tych prosumenckich. Tą kwestią zajmuje się też Urząd Regulacji Energetyki (URE), który jako regulator sektora energetycznego podejmuje własne działania w tym zakresie. Prezes UOKiK chce natomiast wspierać procesy zmierzające do uregulowania zasad stosowania mechanizmu redysponowania tak, aby zagwarantować równe warunki konkurowania dla wszystkich przedsiębiorców.
Zgodnie z ustawą o ochronie konkurencji i konsumentów przedsiębiorca posiadający pozycję dominującą na danym rynku nie może jej nadużywać na niekorzyść swoich kontrahentów, konkurentów i konsumentów.