{"vars":{{"pageTitle":"Polski rynek pracy po umowie UE-Indie. Eksport zyska, ale czy wszyscy?","pagePostType":"post","pagePostType2":"single-post","pageCategory":["news"],"pageAttributes":["branza-it","branza-tsl","eksport","imigracja","imigranci","indie","main","najnowsze","polityka-miedzynarodowa","polityka-migracyjna","polityka-wizowa","polscy-eksporterzy","pracownicy-zagraniczni","rynek-pracy","rynek-pracy-w-polsce","smart-solutions-hr","ue-indie","umowa-o-wolnym-handlu","unia-europejska","uslugi-biznesowe","wizy-pracownicze","zezwolenia-na-prace"],"pagePostAuthor":"Zespół 300Gospodarki","pagePostDate":"12 lutego 2026","pagePostDateYear":"2026","pagePostDateMonth":"02","pagePostDateDay":"12","postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":744181}} }
300Gospodarka.pl

Polski rynek pracy po umowie UE-Indie. Eksport zyska, ale czy wszyscy?

Unia Europejska i Indie podpisały porozumienie o wolnym handlu (FTA), które tworzy jedną z największych stref wolnego handlu na świecie. Cła mają zostać zniesione w ponad 96 proc. wymiany towarowej, a rynek usług będzie szeroko otwarty. W debacie publicznej szybko pojawiły się jednak pytania. Czy pracownicy z Indii „zaleją” polski rynek pracy i czy porozumienie może wywołać presję płacową?

Skala umowy jest bezprecedensowa. UE zobowiązała się do zniesienia ceł na ponad 97 proc. importu z Indii, natomiast Indie – na 96,6 proc. towarów eksportowanych z Unii. Cło na europejskie samochody ma spaść ze 110 proc. do 10 proc., a na komponenty motoryzacyjne – do zera. Równolegle Indie zgodziły się na szeroką liberalizację rynku usług, w tym finansowych, telekomunikacyjnych, transportu morskiego i usług profesjonalnych.

FTA to impuls dla przemysłu i usług

Najbardziej na umowie mogą zyskać sektory powiązane z eksportem oraz obsługą międzynarodowych projektów. Wśród beneficjentów wskazywane są branże: maszynowa i komponentowa, hutnictwo oraz przetwórstwo metali. Obniżka ceł i rosnące inwestycje infrastrukturalne w Indiach mają sprzyjać stabilnemu wzrostowi zamówień i długoterminowym kontraktom.

Szansę widzi także branża lotnicza i kosmiczna, która dzięki udziałowi Polski w europejskich łańcuchach dostaw może włączyć się w indyjskie programy modernizacyjne i serwisowe. Branża chemiczna i kauczukowa liczy na większy wolumen sprzedaży komponentów dla przemysłu motoryzacyjnego. Z kolei rozwój wymiany handlowej oznacza większy popyt na logistykę, transport, spedycję oraz usługi doradcze, prawne i podatkowe.

Komisja Europejska podkreśla, że handel z Indiami już dziś wspiera około 800 tys. miejsc pracy w UE, a porozumienie FTA ma ten efekt wzmocnić. Dla polskich firm oznacza to potencjalny wzrost zamówień, a więc i zapotrzebowania na pracowników.

– Bilans dla rynku pracy jest pozytywny. Powstaną nowe miejsca pracy w takich sektorach jak eksport, logistyka, usługi biznesowe, doradztwo prawne i podatkowe, technologie oraz projekty międzynarodowe. Zwiększona mobilność specjalistów, szczególnie w branży IT i inżynierii, z jednej strony wpłynie na konkurencję w obszarze pozyskiwania talentów, z drugiej zaś przyspieszy transfer wiedzy. Dzięki relatywnie atrakcyjnym kosztom pracy Polska ma szansę stać się kluczowym hubem dla obsługi projektów między UE a Indiami – wskazuje Włodzimierz Kucharczuk, Project Manager w Smart Solutions HR.

Relatywnie słabszą pozycję może mieć przemysł tekstylno-odzieżowy. W przypadku małych szwalni i lokalnych producentów intensyfikacja importu odzieży z Indii może oznaczać trudniejszą konkurencję cenową.

Ułatwienia migracyjne pod kontrolą

Porozumienie przewiduje także uproszczenie procedur związanych z mobilnością zawodową. Chodzi przede wszystkim o krótkoterminowe delegacje, transfery wewnątrzkorporacyjne oraz współpracę projektową w takich branżach jak IT, inżynieria czy doradztwo.

Eksperci zwracają uwagę, że nie oznacza to automatycznego i nieograniczonego dostępu do rynków pracy państw UE. Krajowe przepisy wizowe i regulacje dotyczące zezwoleń na pracę pozostają w mocy.

– Jednocześnie warto zaznaczyć, że ułatwienie procedur nie oznacza całkowitego otwarcia granic ani automatycznego dostępu do rynków pracy państw UE. Krajowe przepisy wizowe i pracownicze, w tym polskie regulacje dotyczące zezwoleń na pracę, pozostają w mocy. Mimo to skala porozumienia rodzi pytania o potencjalny wpływ na zatrudnienie w Polsce i obawy przed „zalewem” rynku pracownikami z Indii. Naszym zdaniem nie ma powodu do obaw. Porozumienie nie umożliwia masowej migracji zarobkowej, a raczej wprowadzi intensyfikację współpracy między pracownikami obu narodowości – mówi Kucharczuk.

Z raportu „Cudzoziemcy na polskim rynku pracy. Jak biznes ocenia współpracę z pracownikami z zagranicy” wynika, że niemal 11 proc. wszystkich zatrudnionych w Polsce obcokrajowców stanowią Indusi. Ułatwienia wizowe mogą zwiększyć liczbę specjalistów tymczasowo pracujących przy projektach, ale chodzi przede wszystkim o współpracę projektową i outsourcing wybranych procesów.

– Taki stan rzeczy w perspektywie długoterminowej powinien mieć pozytywne skutki dla rozwoju polskiej branży IT, w której aktualnie zauważamy pewien przestój. Aby utrzymać konkurencyjność, będzie musiała przesuwać się w stronę usług wysokiej wartości dodanej – cyberbezpieczeństwa, analityki danych czy zaawansowanego rozwoju oprogramowania. To z kolej może stworzyć popyt na rodzimych specjalistów. W dłuższej perspektywie FTA stawia więc przed polskim rynkiem pracy nie zagrożenie utratą miejsc pracy, co wyraźne wyzwanie: przesunięcie w stronę kompetencji wysoko wyspecjalizowanych, większej wartości dodanej i modeli współpracy opartych na wiedzy, a nie wyłącznie na kosztach pracy – podsumowuje ekspert.


Polecamy także: