De Beers, największy na świecie producent diamentów, zaskoczył analityków, sprzedając więcej diamentów niż się prognozowali.

De Beers jest własnością brytyjskiej firmy wydobywczej Anglo American. W listopadzie firma odnotowała 390 mln dol. ze sprzedaży nieobrobionego kamienia w porównaniu z 297 milionów dol. w październiku i powyżej oczekiwań rynkowych, które wynosiły 300 mln dol., informuje Financial Times.

“Firma przypisuje to odbicie w sprzedaży oznakom rosnącej stabilności cenowej, prowadzącej do poprawy nastrojów wśród nabywców surowca diamentowego”, uważa analityk z amerykańskiego banku inwestycyjnego Citi.

Patrząc jednak z dalszej perspektywy to oznacza, że De Beers po raz pierwszy od 2016 r. uzyskał ze sprzedaży surowych kamieni mniej niż 400 mln dol., co jest obrazem turbulencji na rynku diamentów.

Nabywcy surowych kamieni, którzy zajmują się ich obróbką dla sprzedawców detalicznych, niestrudzenie walczą u firm takich jak De Beers o niższe ceny, ponieważ spadła wycena gotowych kamieni. To zmusiło De Beers do zaoferowania kupującym bardziej elastycznych warunków. Jednocześnie przemysł stoi w obliczu konkurencji ze strony laboratoryjnych diamentów, które są chemicznie identyczne z tradycyjnymi kamieniami.

>>> Czytaj też: Ciężki rok na rynku diamentów. Ceny spadają, popyt słabnie