W krajach Europy Wschodniej – od Węgier i Polski aż po Rumunię – rośnie liczba osób korzystających z prywatnej opieki zdrowotnej, podaje za Reutersem Nasdaq.

Zmiana ta jest napędzana przez rosnące płace w połączeniu z niskimi wydatkami na zdrowie publiczne, co często prowadzi do niedoborów kadrowych i długiego czasu oczekiwania na badania i zabiegi.

Obecnie duże firmy ubezpieczeniowe w regionie, w tym PZU, Generali, Vienna Insurance Group i Allianz, poszukują możliwości gromadzenia i analizowania danych pacjentów w celu poprawy oceny ryzyka i wyceny.

Ubezpieczyciele zaczynają też współpracować ze startupami i firmami technologicznymi, które mogą stworzyć odpowiednie oprogramowanie do tego celu. Jako przykład Reuters podaje polski startup Infermedica.

Jednak są też głosy ostrzegające, że ilość danych na rynkach wschodnioeuropejskich jest na razie zbyt mała, żeby dobrze oceniać trendy i ryzyko. Może minąć jeszcze kilka lat, zanim zbieranie danych zacznie przynosić korzyści finansowe.

Ta informacja pojawiła się dziś rano w skrzynkach odbiorczych subskrybentów naszego codziennego newslettera 300SEKUND. Jeśli chcesz się na niego zapisać, kliknij tutaj.

>>>Czytaj też: Szpitale są biologiczną bombą zegarową, a łapówki codziennością – tak wygląda służba zdrowia w Rumunii