W poniedziałek wieczorem parlamentarzyści w Izbie Gmin odrzucili wniosek premiera Borisa Johnsona o przyspieszone wybory.

Wczoraj w życie weszła także ustawa nakazująca premierowi Johnsonowi zwrócenie się do Unii Europejskiej o przełożenie brexitu do końca stycznia 2020 jeśli nie zostanie podpisana wynegocjowana umowa.

Sam premier Boris Johnson zaczął także zmieniać swoje, dotychczas bezkompromisowe podejście do brexitu.

Zasygnalizował wycofanie się ze swojego stanowiska w kwestii postbrexitowego kształtu granicy między Irlandiami oraz przyznał, że bezumowny brexit byłby „porażką państwa” i zaszkodziłby zarówno Wielkiej Brytanii, jak i Irlandii.

Co więcej, powiedział, że chciałby, aby rolnictwo i żywność były traktowane jako wspólna część gospodarki obu Irlandii i aby były oparte o unijne zasady po brexicie – tak, aby umożliwić swobodny przepływ towarów przez granicę.

Od wczorajszego wieczora do połowy października zawieszony jest parlament.

Jak podali analitycy Santander, funt brytyjski wczoraj zyskał do euro i dolara.

>>> Czytaj też: Wielka Brytania: parlament zablokował możliwość twardego brexitu