Z raportu rosyjskiej agencji statystycznej Rossat wynika, że jedna trzecia obywateli Federacji Rosyjskiej nie ma dość środków, aby kupić sobie drugą parę obuwia.

Ankieta została przeprowadzona na 60 tys. gospodarstw domowych z całego kraju, a najświeższe dane pochodzą z września 2018 roku.

Zgodnie z wynikami badania, 12 proc. Rosjan jest zmuszonych do korzystania z toalety zewnętrznej lub współdzielonej z sąsiadami w wielorodzinnym domu.

Prawie połowa mieszkańców nie ma pieniędzy na tygodniowe wakacje każdego roku, a 53 proc. ankietowanych stwierdziło, że nie mieliby z czego opłacić nieoczekiwanych wydatków, takich jak naprawy usterek, czy zakup leków w nagłych wypadkach.

Z kolei 10 proc. rosyjskich obywateli przyznało, że nie stać ich na jedzenie mięsa, w tym rybiego, więcej niż trzy razy w tygodniu.

Poziom życia w Rosji i kulejąca gospodarka stanowią nie lada wyzwanie dla administracji prezydenta Władimira Putina, który obiecał zmniejszyć współczynnik ubóstwa – wynoszący 13,8 proc. w 2018 roku – o 50 proc. do roku 2024.

Jednak światowy kryzys finansowy z 2008 roku i spowodowany zachodnimi sankcjami wewnętrzny kryzys gospodarczy z roku 2014, w połączeniu z konsekwentnym spadkiem cen ropy naftowej, skutecznie utrudniają zadanie rosyjskiemu rządowi.

Przez złą kondycję gospodarki rząd w Moskwie musiał w zeszłym roku podjąć decyzję o podniesieniu wieku emerytalnego o pięć lat, a w styczniu podatek VAT wzrósł z 18 do 20 proc. To z kolei doprowadziło do protestów, a w konsekwencji do rekordowo niskiego deklarowanego zaufania do prezydenta wśród obywateli Rosji.

Tymczasem Dmitrij Pieskow, rzecznik prasowy prezydenta Putina, w odpowiedzi na publikację wyników ankiety wyraził zdziwienie i niezrozumienie.

Rosyjski polityk stwierdził, że rząd w Moskwie miał trudności z interpretacją podanych przez badaczy liczb. Dodał także, że oczekuje od Rosstatu wyjaśnień dotyczących metod obliczeń i źródeł danych.

Opisujący sprawę wyników raportu Financial Times zderzył je z wizytą prezydenta Rosji na otwarciu fabryki Mercedesa, niemieckiej marki samochodów z wyższej półki, aby zobrazować nierówności społeczne.

Władimir Putin podczas ceremonii inaugurującej pracę zakładu produkcyjnego wspomniał o tym, że zarówno on jak i wielu jego przyjaciół jeździ Mercedesami.

„Ja, jako wasz uniżony sługa, oraz wielu moich kolegów i współpracowników, jeździliśmy i jeździmy Mercedesami, które na całym świecie słyną ze swojej wysokiej jakości, ” powiedział prezydent Rosji.

Zaznaczył także, że „jest absolutnie pewien, że Mercedes zdobędzie popularność wśród rosyjskich konsumentów”.

Rosja mogłaby skutecznie zaradzić ubóstwu swoich obywateli np. poprzez lepsze gospodarowanie swoimi surowcami. Niedawno rosyjskie ministerstwo zasobów naturalnych i środowiska po raz pierwszy w historii dokonało oszacowania wartości tamtejszych surowców i okazało się, że jest ich bardzo dużo.