PiS prawdopodobnie wygra jesienne wybory w Polsce – pisze w swoim najnowszym raporcie Goldman Sachs, amerykański bank inwestycyjny i zarazem jeden z największych banków inwestycyjnych na świecie.

Goldman Sachs – który przez wielu jest uważany za najbardziej wpływowy bank na świecie, a jego byłymi pracownikami są m .in. Mario Draghi, szef Europejskiego Banku Centralnego, czy też Steven Mnuchin, sekretarz skarbu USA – opublikował raport,  w którym kreśli różne scenariusze październikowych wyborów parlamentarnych w Polsce.

W swoim raporcie bank zwraca uwagę na to, że w niedawnych wyborach do europarlamentu PiS-owi udało się przyciągnąć znaczącą grupę nowych wyborców.

W związku z tym jego ostatnie zwycięstwo z pewnością nie było jedynie efektem stosunkowo niskiej frekwencji wśród wyborców opozycji.

Zdaniem ekspertów banku bardzo wysoki wynik osiągnięty przez Prawo i Sprawiedliwość w wyborach do europarlamentu oraz utrzymująca się od dłuższego czasu wyraźna przewaga nad opozycją w sondażach sugerują, że PiS może wręcz rozszerzyć swoją większość w Sejmie w jesiennych wyborach – głównie dzięki powiększeniu przewagi nad innymi partiami wśród wyborców na wsiach.

Analitycy przestrzegają jednak, że trudno w tej chwili ocenić, czy wynik wyborczy PiS-u w jesiennych wyborach będzie dla tej partii tak korzystny jak wynika z obecnie prowadzonych badań.

Jaka zareagują rynki na kolejne zwycięstwo PiS

Goldman Sachs w swoim raporcie przypomina, że zwycięstwo Prawa i Sprawiedliwości w ostatnich wyborach parlamentarnych miało negatywny wpływ na wycenę polskich aktywów.

W odpowiedzi na ówczesne plany tej partii dotyczące polityki fiskalnej złotówka straciła 10 proc. na wartości w stosunku do euro, a indeks giełdowy WIG spadł o ponad 20 proc.

Eksperci jednak nie spodziewają się tak gwałtownych reakcji rynku na ewentualne kolejne zwycięstwo PiS-u m. in. dlatego, że w tym przypadku nie byłoby ono postrzegane jako niespodzianka – PiS traktowany jest w tej chwili jako faworyt wyborów parlamentarnych.

Co więcej, po pierwszej kadencji rządów tej partii jej sposób działania i podejmowane przez nią decyzje polityczne stały się łatwiejsze do przewidzenia.

Wreszcie PiS wycofał się z niektórych swoich postulatów sprzed 2015 roku i nie wprowadził ich ostatecznie w życie (np. tych dotyczących konwersji kredytów frankowych).

W związku z tym Goldman przewiduje, że decyzje w zakresie polityki gospodarczej podejmowane przez Prawo i Sprawiedliwość w kolejnej kadencji byłyby stosunkowo mało kontrowersyjne.

Co będzie, jeśli wygra opozycja

Zdaniem autorów raportu niespodziewane zwycięstwo wyborcze opozycji w kolejnych wyborach parlamentarnych spotkałoby się (przynajmniej w krótkim okresie) z pozytywną reakcją rynków.

Jednym z głównych czynników, które miałyby o tym zadecydować, byłoby spodziewane polepszenie relacji Polski z Unią Europejską, które w czasie rządów PiS uległy wyraźnemu ochłodzeniu.

Z drugiej jednak strony, jak wskazują eksperci GS, jak dotąd nie wiadomo jakie sojusze utworzy opozycja przed następnymi wyborami.

Istotną wadą rządu utworzonego przez partie będące dziś w opozycji może być właśnie konieczność stworzenia bardzo szerokiej koalicji partii o odmiennych poglądach i interesach, co może negatywnie wpłynąć na działanie procesów legislacyjnych.

Czytaj też:

>>> Kim właściwie są europejscy populiści? To pojęcie jest dziś bardzo rozmyte

>>> Wykres Dnia: jak Mario Draghi i Donald Trump manipulowali kursem euro