Nowy plan niemieckiego rządu dotyczący wycofania węgla z Niemiec do 2038 r. pomógł poprawić pozycję tego kraju w rankingu postępów w odchodzeniu od wydobycia węgla sporządzonym przez organizację pozarządową E3G.

Tym samym Niemcy znalazły się na równi z USA na piątym miejscu wśród grupy państw G7, informuje cleanenergywire.org

E3G poinformowało, że ten plan należy wprowadzić w życie, a datę końcową przyspieszyć do 2030 r., aby dostosować się do międzynarodowych celów klimatycznych.

Instytut badań ekonomicznych EWI we współpracy z Ministerstwem Gospodarki Nadrenii-Westfalii przygotował mapę drogową odejścia Niemiec od węgla, która zakłada, że spełnienie redukcji emisji w sektorze energetycznym do 2030 r. jest możliwe.

EWI stwierdziło również, że ceny energii prawdopodobnie wzrosną wraz odejściem od węgla w Niemczech, chociaż znaczna część podwyżek cen byłaby spowodowana wyższymi cenami certyfikatów emisji w unijnym systemie handlu uprawnieniami do emisji (ETS).

W związku z tym EWI zaleca wspieranie firm z branży energetycznej poprzez dofinansowanie mające na celu utrzymanie konkurencyjności na arenie międzynarodowej, jeśli krajowe ceny energii wzrosną.

>>> Czytaj też: 25 proc. Niemców ma korzenie imigranckie – ale tylko z definicji