Fundacja im. Abrahama Jakuba Sterna zorganizowała 2 grudnia 2019 roku debatę pt. „Czy Centralny Okręg Przemysłowy był polskim New Deal’em?„, która miała miejsce w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. Eksperci byli podzieleni co do ekonomicznego sensu jednego z największych projektów inwestycyjnych II RP.

W dyskusji wziął udział panel ekspertów: Stefan Kawalec (ekonomista i były wiceminister finansów), dr Jerzy Łazor (historyk i ekonomista), prof. Wojciech Morawski (historyk i ekonomista, dziekan Kolegium Społeczno-Ekonomicznego SGH), oraz Piotr Zaremba (historyk, dziennikarz i publicysta).

W opinii dra Jerzego Łazora koncepcja budowy Centralnego Okręgu Przemysłowego była przejawem politycznej niezgody na pozycję Polski w międzynarodowym podziale pracy – projekt COP-u stanowił swego rodzaju drogę na skróty do umocnienia pozycji w gospodarce światowej.

Jak zauważył Łazor, Polska była w pewnym sensie zmuszona do fundowania takich inwestycji z kasy państwa, gdyż w II RP brakowało kapitału i rozwiniętego systemu finansowego.

Tymczasem geneza wprowadzenia przedwojennego amerykańskiego New Dealu była odmienna – stanowił on odpowiedź na krach na nowojorskiej giełdzie i wybuch kryzysu finansowego.

Istnienie głębokich różnic między polityką prezydenta Roosevelta (odpowiedzialnego za realizację polityki New Deal w USA) a poglądami przedstawicieli polskiej Sanacji (odpowiedzialnych za budowę COP-u) podkreślił z kolei Piotr Zaremba.

Polityka piłsudczyków nie była polityką New Dealu – była to polityka w pewnych kwestiach jaskrawo sprzeczna z zasadami New Dealu” – powiedział Zaremba.

Z kolei zdaniem Stefana Kawalca, ocena ekonomicznej zasadności budowy Centralnego Okręgu Przemysłowego jest niezwykle utrudniona, gdyż budowane tam zakłady nigdy nie zdążyły sprawdzić się w warunkach konkurencji rynkowej.

W szerokiej świadomości COP to jest przedsięwzięcie gospodarcze, z którego możemy być dumni i które świadczy o tym, że w II Rzeczpospolitej państwo potrafiło tworzyć śmiałe wizje i je skutecznie realizować” – powiedział Kawalec.

Istotne jest jednak to, że nie mogła nigdy nastąpić komercyjna weryfikacja tego przedsięwzięcia i trudno stwierdzić, czy miało ono sens ekonomiczny i czy utrzymałoby się na rynku w warunkach konkurencyjnej gospodarki” – dodał.

Zaznaczył także, że jedynie niewielka część fabryk zdążyła rozpocząć produkcję przed wybuchem wojny. COP nie wywarł zatem istotnego wpływu na poziom uzbrojenia polskiej armii.

Były wiceminister finansów podkreślił, że w 1939 roku proste rezerwy w gospodarce były już wykorzystane i kontynuacja polityki inwestycji w COP przynosiłaby z czasem coraz mniejsze efekty, bo prowadziłaby do wzrostu inflacji.

W nieco inny sposób na inwestycje w budowę Centralnego Okręgu Przemysłowego patrzy prof. Wojciech Morawski.

COP należy oceniać nie przez pryzmat polityki gospodarczej, ale jego trwałych efektów materialnych, a te były i są pozytywne – te zakłady istnieją do dziś i do dziś pracują, a Polska ma z ich istnienia rozmaite korzyści

Morawski podkreślił, że inwestycja zrealizowana była zbyt późno, by przynieść wymierne efekty jeszcze przed wojną, ale z realizacji tego projektu korzystano później zarówno w PRL, jak i w III RP.

Centralny Okręg Przemysłowy to specjalny okręg przeznaczony na rozwój przemysłu ciężkiego, a przede wszystkim zbrojeniowego, budowany w latach 1936-1939. Obszar, na którym realizowano inwestycję obejmował południowo-wschodnią część ówczesnej Polski.

Za ideą jego budowy stał przede wszystkim minister skarbu Eugeniusz Kwiatkowski.

Organizacja debaty była współfinansowana ze środków Fundacji Agencji Rozwoju Przemysłu.

Czytaj także:

>> Raport: Polacy wśród najlepiej znających język angielski narodów na świecie

>> W Polsce wystarczy zarabiać 5800 zł brutto na miesiąc, aby znaleźć się wśród 10% najbogatszych