Wydobycie węgla kamiennego w Polsce w 2020 roku może przekroczyć 60 mln ton – wynika z planu działalności Ministra Energii na 2020 rok.

Takie założenie stawia pod znakiem zapytania utrzymanie tendencji spadkowej w jego wydobyciu.

Jak podano w planie działalności ME, wydobycie zakładane na 2020 rok będzie równe lub większe niż 60 mln ton. Jeśli ten plan się powiedzie, to po raz pierwszy od prawie 20 lat wydobycie węgla w Polsce nie spadnie (po raz ostatni wydobycie węgla nieznacznie wzrosło w 2001 roku).

Nawet przy założeniu wydobycia równo 60 mln ton, dynamika spadku udziału węgla kamiennego w polskiej gospodarce energetycznej okazałaby się relatywnie niska – spadek wyniósłby około 3 proc. rok do roku.

Od niemal dwóch dekad lat wydobycie węgla kamiennego w Polsce systematycznie maleje. Według danych GUS, produkcja węgla kamiennego w Polsce w 2019 roku wyniosła 61,86 mln ton (zmniejszyła się o 2,8 proc. rok do roku).

W 2018 roku wydobycie osiągnęło poziom 63,65 mln ton (mniej o 3,5 proc. rdr), w 2017 wydobyto 65,97 mln ton węgla kamiennego (mniej o 6,8 proc. rdr), a w 2016 było to 70,8 mln ton (mniej o 2,6 proc. rdr).

Dla porównania, jeszcze 15 lat temu roczne wydobycie węgla kamiennego w Polsce przekroczyło 100 mln ton.

>>> Czytaj także: Jedna niemiecka elektrownia naprawdę nic tu nie zmieni – wywiad z Aleksandrą Gawlikowską-Fyk o uruchomieniu Datteln 4