Na ponad 100 wskazanych i przebadanych obszarów gospodarki i życia społecznego w Europie aż 34 daleko odstaje od wytyczonych przez ONZ Celów Zrównoważonego Rozwoju. Osiem z nich to prawdziwa wspólnotowa porażka.

Mimo ogromu starań, debat, paktów i dyrektyw nie tylko nie udało się jak dotąd poprawić, ale wręcz pogorszeniu uległ poziom efektywności energetycznej Europy.

Rośnie zużycie energii, zwłaszcza tzw. zużycie końcowe, obejmujące energię wykorzystywaną przez przemysł, transport, gospodarstwa domowe, usługi i rolnictwo.

I mimo, że wskaźnik ten wyklucza zużycie energii w samym sektorze energetycznym i nie uwzględnia strat, które powstają np. w czasie przesyłu i dystrybucji energii – wynik jest coraz gorszy.

Zły wynik potwierdziły badania realizacji tzw. Celów Zrównoważonego Rozwoju (ang. Sustainable Development Goals, SDG), których wyniki opublikował Eurostat.

ONZ wskazała kilka lat temu 17 dziedzin życia-celów, a w nich ponad 160 obszarów, które wymagały gruntownej naprawy dla poprawy życia ludzi i ekosystemu, w którym funkcjonują.

SDG stanowią sedno programu ONZ na rzecz zrównoważonego rozwoju na świecie do roku 2030. Przyjęły go wszystkie 193 państwa członkowskie.

Eurostat sprawdził postępy w ponad 100 ze 160 poprawianych obszarów gospodarki i życia społecznego w Europie. Aż 34 daleko odstają od celów SDG wytyczonych przez ONZ, ale w 8 z nich nastąpił po prostu regres.

 


Wspomniana wyżej – nieudana – redukcja zużycia energii jest jednym z działań strategicznych w aż trzech obszarach-celach.

Oczywiście w każdym wynik jest tak samo niezadawalający. Celem nadrzędnym UE była poprawa wydajności energetycznej o 20 proc. do 2020 roku.

Do 2030 roku zgodnie z wytycznymi ONZ wskaźnik wzrostu globalnej efektywności zużycia energii ma zostać podwojony. Na razie Europa przyznaje, że jest od tego bardzo daleka, a cel jest poza zasięgiem. To niebezpieczny sygnał, zwłaszcza, że pogorszeniu uległ także wskaźnik zależności od importu energii.

Z danych Eurostatu wynika, że widoczne pogorszenie, czyli wzrost zużycia, nastąpiło w ciągu ostatnich 5 lat. Mówiąc najbardziej ludzkim językiem – ponieważ rośnie gospodarka, zwiększa się zużycie energii.

Mniej energii Europa zużywała tylko w czasie kryzysu sprzed dekady. O czym to więc świadczy? Ano o tym, że nie umiemy gospodarować energią wydajnie.

Precyzyjniej – wciąż słabo radzi sobie z tym przemysł. Bo obywatele Europy poczynili w tej dziedzinie duży progres. Wydajność energetyczna gospodarstw domowych bardzo się poprawiła – podczas gdy populacja Europy wzrosła o 4,5 proc. (2002 – 2017) to zużycie energii per capita w domach spadło. Ten wskaźnik w zestawieniu Eurostatu świeci się pięknie na zielono.

Gdzie jeszcze jest źle?

Najczęściej brak poprawy dotyczy elementów z pogranicza kwestii społecznych i gospodarczych. Znaczne odejście od wyznaczonego celu pokazuje wskaźnik zagrożenia ubóstwem w miejscu pracy (to odsetek osób pracujących w populacji, zagrożonych ubóstwem).

Niestety, wciąż widać także lukę międzypłciową – spadła aktywność zawodowa wynikająca z obowiązków opiekuńczych, co dotyczy głównie kobiet.

Nierówności szans na rynku pracy kobiet względem mężczyzn nie wyrównuje nawet przewaga kobiet nad mężczyznami w rozwoju zawodowym – chodzi tu o zdobywanie kolejnych szczebli w edukacji wyższej (stopnie naukowe lub wykształcenie techniczne) w grupie 30-latków.

>>> Pisaliśmy o tym: Uniwersytety w Polsce wśród najbardziej „kobiecych”w Europie. Zawdzięczamy to… komunizmowi

To kolejny z ośmiu obszarów SDG, który w ocenie Eurostatu pokazał regres.

Ale co się dziwić, skoro jakość edukacji kuleje już na poziomie szkolnym. Wciąż jako niedostateczne określa się osiągnięcia uczniów w trzech dziedzinach: czytanie, matematyka i inne dziedziny ścisłe (po ang. określane ogólnie jako nauka – science).

W sumie wciąż aż w 34 z setki analizowanych obszarów Unia jest daleko od osiągnięcia założonego efektu.

A w wielu przypadkach, jak podaje Eurostat, „postęp w kierunku danego celu niekoniecznie oznacza, że ​​status tego celu jest zadowalający dla UE”, np. jeśli chodzi o dbałość o ekosystem – niby cele są realizowane, ale to nie oznacza, że można osiąść na laurach.

Na szczęście są też dziedziny, które poprawiają Europie samopoczucie.

W ciągu 5 lat gromadzenia dostępnych danych kraje Unii Europejskiej największe postępy poczyniły w dążeniu do trzech celów: dobre zdrowie i dobrostan, brak ubóstwa, godna praca i wzrost gospodarczy.

Poprawiły się zaś – generalnie – wskaźniki dotyczące wysokiej jakości edukacji, zrównoważonych miast i społeczności, walki z głodem, równości płci, przystępnej i czystej energii, zmniejszania nierówności.

>>> Czytaj też: Czy ceny mieszkań w Polsce galopują? Porównanie do pensji daje nam prawdziwy obraz