Strona główna 300KLIMAT Zmiany klimatu będą obalać rządy i wzniecać fale uchodźców. Libia i Syria to dopiero początek

Zmiany klimatu będą obalać rządy i wzniecać fale uchodźców. Libia i Syria to dopiero początek

przez Barbara Rogala

O ile obecny kryzys w Afganistanie jest pokłosiem zadawnionego konfliktu polityczno-kulturowego, tak kolejne wybuchając kryzysy na świecie będą coraz częściej wynikiem zmian klimatu. Już dziś przykładami takich kryzysów są Syria, Libia czy Nigeria.

Wycofanie się amerykańskiej armii z Afganistanu doprowadziło do błyskawicznego załamania się stabilności tego kraju, chaosu, fali migracji, ucieczki prezydenta i przejęcia władzy przez Talibów w stolicy kraju, Kabulu.

W krajach Zachodu tak niestabilna sytuacja krajów rozwijających się wywołuje niezrozumienie, lęk przed wojną, terroryzmem oraz falami migracji. Zdaniem ekspertów z różnych dziedzin – od walki z terroryzmem, przez rolnictwo i zmiany klimatu po działaczy akcji humanitarnych – u podłoża radykalizmów i konfliktów coraz częściej leżą ekologiczne i klimatyczne katastrofy.

Wojna o wodę

​​Dr Grzegorz Cieślak z Centrum Badań nad Ryzykami Społecznymi i Gospodarczymi Collegium Civitas to ekspert profilaktyki i prewencji antyterrorystycznej. Jego zdaniem rozwój wielu ruchów radykalnych na świecie napędza także zmieniający się klimat.

“Zmiany klimatyczne są oczywistym i udowodnionym naukowo powodem, dla którego terroryzm dotknął wielu krajów Afryki, na przykład Nigerię. Bój o Libię – dla większości Polaków dość trudny do zrozumienia – nie toczy się tak naprawdę o to, kto ma rządzić po Kaddafim, tylko o to, kto będzie właścicielem ogromnych złóż wody znajdujących się pod Libią. Wiele takich konfliktów przed nami”mówi 300Gospodarce dr Cieślak.

Profesor Zbigniew Karaczun z Katedry Ochrony Środowiska w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie dodaje, że skutki ogrzewania się atmosfery jako jednych z pierwszych dotkną rolników ze stref tropikalnych i gorących.

“Tam wzrost temperatury może być tak duży, że nic nie uda się wyprodukować. To może zwiększyć liczbę konfliktów o wodę, o zasoby, o żywność”wskazuje ekspert.

Głód to migracje, a one niosą konflikty

Zmieniający się klimat będzie napędzał wewnętrzne migracje na kontynencie afrykańskim. Upały, susze i powodzie – wszystkie mogą oznaczać niedobory żywności i wody. W efekcie ludzie opuszczają swoje domy.

Migracje mogą być czasowe i na niewielkie dystanse albo stanowić stałe przemieszczenia.

Ludwika Klejnowska, ekspertka Polskiej Akcji Humanitarnej, w eseju dla 300gospodarki pisała, że oszacowanie skali migracji spowodowanej bezpośrednio zmianą klimatu jest trudne. „Ale istnieją prognozy mówiące nawet o miliardzie uchodźców klimatycznych do 2050 roku” – mówiła.

Ruchy migracyjne komplikują sytuację w regionach. Przykładowo jedną powódź “można powiązać z około dziewięcioma konfliktami w Sudanie Południowym” – czytamy w Africa Portal.

“W północnej części Sudanu Południowego mieszkają głównie plemiona pasterzy. Powodzie regularnie zalewają ich tereny, więc muszą szukać nowych pastwisk dla swoich zwierząt. Taki los spotkał m.in. plemię Dinka, które musiało migrować na południe, gdzie mieszkają społeczności rolnicze. Grupy te dzieli konflikt interesów”powiedziała nam Magdalena Kuśka z Polskiej Akcji Humanitarnej.

“Część migracji wiąże się z powolnymi zmianami klimatu, przez które te tereny stają się coraz trudniejsze do zamieszkania. Wtedy przyczyny migracji są często klasyfikowane jako ekonomiczne. Choć dostrzeżenie związku z klimatem nie jest tu oczywiste, warto zauważyć, że on istnieje”  – wskazała również.

Z kolei susza wpłynęła na sytuację mieszkańców wokół jeziora Czad.

“Jezioro Czad zmniejszyło się blisko dziesięciokrotnie w ciągu zaledwie 15 ostatnich lat! Ludność mieszkająca wokół jeziora to rybacy i rolnicy, więc im dalej od wody się znajdowali – tzn. im bardziej woda się od nich oddalała, tym bardziej dążyli ku dużym skupiskom miejskim” – mówi nam dr Cieślak.

Wojna i terroryzm

Zdaniem dr Cieślaka, eksperta ds. zapobiegania terroryzmowi, fale migracji z powodu ograniczonego dostępu do wody będą sprzyjać popularności ruchów radykalnych, terroryzmu i wojen.

“Falami emigracyjnymi „administrują” nie rządy, lecz przestępczość zorganizowana, która bardzo szybko zamienia się w terroryzm i działania zbrojne”wskazuje.

Na przykład migrantów znad jeziora Czad szybko zauważyli werbownicy z organizacji terrorystycznych.

“Wokół nich szybko pojawiali się manipulatorzy, którzy przedstawiali im prostą wizję świata: nie jesteś winny, nie jest winny klimat, jacyś ONI ci zabrali, więc trzeba to odzyskać, i werbowali ich do organizacji stricte terrorystycznych” – mówi Cieślak.

“Przecież wojna domowa w Syrii też ma początek w skutkach zmiany klimatu i tym, że zniszczone zostało syryjskie rolnictwo, ludzie wyemigrowali do miast, zabrakło im chleba i zbuntowali się, co było jednym ze źródeł konfliktu. Z kraju o mającej tysiące lat historii dziś nie zostało prawie nic” – dodaje Zbigniew Karaczun.

Stabilność klimatu to mniej konfliktów

Zdaniem doktora Wojciecha Wilka z Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej w ramach walki ze skutkami zmian klimatu w Afryce priorytetem powinny być działania mające na celu zapobieżenie skutkom zmian klimatu.

“W szczególności jego celem powinno być niedopuszczenie do powstania presji migracyjnej spowodowanej brakiem żywności, wody oraz wyniszczeniem środowiska naturalnego” – pisze Wilk w tym raporcie.

Jego zdaniem konieczna jest tam reforma w stronę intensywnego rolnictwa opartego na nawadnianiu oraz zapobieganie klęskom żywiołowym, szczególnie powodziom, zdarzającym się z coraz większą częstotliwością podczas pory deszczowej.

Wilk wierzy, że szybka identyfikacja i środki zaradcze mogłyby pozwolić uniknąć wielu konfliktów na kontynencie.

“Dla przykładu, wojna domowa w Darfurze w Sudanie, spowodowana pustynnieniem i wojną o wodę i pastwiska, mogłaby być znacznie mniej brutalna, gdyby stworzyć dla pasterzy i ich stad źródła wody podłączone do cieków wodnych. Te podziemne rzeki są doskonale widoczne w programach komputerowych służących do identyfikacji złóż ropy naftowej. Są one na tyle duże, że mogą zasilić w wodę ogromną liczbę studni pośrodku pustyni” – wskazuje.

Biedne kraje zostały z tyłu – muszą poczekać, aż zaszczepią się bogaci

Powiązane artykuły

Zostaw komentarz