Wrzesień przyniósł najwyższe w tym roku ceny energii elektrycznej na rynku SPOT. W Polsce średnia cena wzrosła do 151,89 euro za MWh, czyli o 14,48 proc. w porównaniu z sierpniem. Średnia dla wybranych europejskich państw wyniosła 145,41 euro za MWh i zwiększyła się o 16,1 proc. Rynek podbijają droższy gaz, napięcia geopolityczne i zbliżająca się zima, która zwiększa zapotrzebowanie na paliwa kopalne i uprawnienia do emisji CO₂.
Wrześniowy skok nie jest przy tym niewielką korektą po wakacjach. Średnia cena energii na Rynku Dnia Następnego dla analizowanych państw była o 20,20 euro za MWh wyższa niż w sierpniu. W porównaniu z lipcem wzrost sięgnął już 42,49 euro za MWh, czyli 41,3 proc.
Rynek SPOT to miejsce, na którym energia jest kupowana z dostawą w krótkim terminie, najczęściej na następny dzień. Jego ceny szybko reagują więc na zmiany popytu, sytuację na rynku paliw i produkcję ze źródeł odnawialnych.
Dane Energy Solution obejmują państwa Europy i Turcję, z wyjątkiem Rosji, Białorusi, Ukrainy, Mołdawii, Czarnogóry, Albanii, Macedonii Północnej, Kosowa oraz Bośni i Hercegowiny.
Gaz ciągnie ceny energii w górę
Największą presję wywiera obecnie gaz ziemny. Roczny kontrakt TTF na 2027 r., będący jednym z najważniejszych punktów odniesienia dla europejskiego rynku gazu, zdrożał we wrześniu o 11,4 proc. miesiąc do miesiąca.
Do wzrostów dokłada się sytuacja geopolityczna. Według Energy Solution wrześniowe wydarzenia wokół Iranu i Cieśniny Ormuz wpływały na oczekiwania dotyczące podaży surowców. Iran proponował ponowne otwarcie cieśniny i wznowienie rozmów dotyczących programu nuklearnego, jednak prezydent USA Donald Trump odrzucił najnowszą propozycję Teheranu.
Znaczenie ma też poziom zapasów. Po pierwszych dwóch tygodniach października europejskie magazyny gazu były zapełnione w 74 proc. Rok wcześniej o tej samej porze wskaźnik wynosił 83 proc., a średnia z pięciu lat sięgała 89 proc. Niższe zapasy przed sezonem grzewczym zwiększają wrażliwość rynku na kolejne zaburzenia podaży. Jeśli zima przyniesie wysoki popyt na gaz, presja może przełożyć się również na ceny hurtowej energii elektrycznej.
Zima zmienia miks energetyczny
Jesień i zima oznaczają także mniejszą produkcję z fotowoltaiki. System energetyczny w większym stopniu korzysta wtedy z paliw kopalnych, co zwiększa emisyjność produkcji prądu. A większa emisja oznacza większy popyt na uprawnienia EUA w systemie EU ETS. Elektrownie i inne objęte systemem instalacje muszą kupować takie uprawnienia, aby rozliczyć emisję dwutlenku węgla.
We wrześniu cena EUA wzrosła stosunkowo niewiele, bo o 2,4 proc. miesiąc do miesiąca. Początek października przyniósł jednak kolejne zwyżki i notowania zbliżyły się do 88 euro za tonę, czyli najwyższego poziomu od niemal dziewięciu miesięcy.
Na ceny uprawnień może dodatkowo wpłynąć dyskusja o zmianach w samym systemie ETS. Rada UE i Parlament Europejski mają do grudnia wypracować własne stanowiska dotyczące rewizji systemu. Jednym z tematów jest Rezerwa Stabilności Rynkowej, czyli mechanizm służący do regulowania liczby uprawnień znajdujących się na rynku.
Prąd drożeje także na 2027 rok
Wyższe ceny widać już nie tylko w dostawach kupowanych z dnia na dzień. Mocno podrożał również rynek terminowy, na którym uczestnicy z wyprzedzeniem zabezpieczają ceny energii na kolejne miesiące i lata.
Średnia cena rocznego kontraktu BASE Y-27, dotyczącego dostaw w 2027 r., wyniosła we wrześniu 118,53 euro za MWh. To o 17,91 euro, czyli 17,8 proc., więcej niż miesiąc wcześniej. Wśród analizowanych przez Energy Solution państw tylko sześć utrzymało cenę poniżej 100 euro za MWh. Taki ruch pokazuje, że rynek nie traktuje obecnego wzrostu wyłącznie jako krótkiego wrześniowego wyskoku. Wyższe wyceny obejmują już energię kupowaną z myślą o przyszłym roku.
Za węgiel też płacimy więcej
Trzecim elementem układanki jest węgiel. Kontynuacyjny kontrakt miesięczny ARA API 2, będący punktem odniesienia dla europejskiego rynku węgla energetycznego, wzrósł we wrześniu o 6,3 proc. W październiku ceny dalej rosły i osiągnęły najwyższe poziomy od około 3,5 roku. Za zwyżkami stoją problemy z podażą oraz wzrost cen gazu i uprawnień do emisji CO₂.
Europejscy odbiorcy mieli problemy z zabezpieczeniem dostaw m.in. z Kolumbii i Republiki Południowej Afryki. Dodatkowo zmalały transportowane przez Rosję kolejowe dostawy węgla z Kazachstanu.
Presję widać również w Azji. Ceny węgla w Chinach rosły przez 11 tygodni z rzędu i osiągnęły 1004 juany, czyli około 150 dolarów. Po raz pierwszy od dwóch lat przekroczyły tym samym czterocyfrowy poziom w juanach.
Spodziewajmy się trudniejszej zimy
Wrześniowe dane pokazują wzrost cen kilku elementów, które bezpośrednio lub pośrednio wpływają na koszt energii elektrycznej. Gaz zdrożał, węgiel również poszedł w górę, a uprawnienia do emisji rozpoczęły październik na poziomach niewidzianych od wielu miesięcy. Europa wchodzi w sezon zimowy z magazynami gazu zapełnionymi słabiej niż rok temu i wyraźnie poniżej pięcioletniej średniej. Wraz ze spadkiem produkcji z fotowoltaiki zwiększa to znaczenie paliw kopalnych w systemie energetycznym.
Energy Solution ocenia, że utrzymująca się presja na rynku gazu może w kolejnych miesiącach dalej podbijać ceny SPOT energii elektrycznej. Wrzesień ustanowił tegoroczny rekord, ale przed rozpoczęciem właściwego sezonu zimowego rynek nie daje jeszcze sygnałów wyraźnego uspokojenia.
Przeczytaj także:
- Jesienią złodziej ma więcej czasu. Polskie budowy dają mu też więcej okazji
- Najpierw boom sprzedażowy, potem kolejka w urzędzie. Rejestracja aut zaczyna być problemem
- Inwestorzy wciąż się wahają. Te start-upy muszą udowodnić, że misja może zarabiać