Inflacja CPI w Polsce wzrosła w kwietniu do 3,2 proc. rok do roku. Przekroczyła zarówno prognozy ekonomistów, jak i rynkowy konsensus. Wyższa inflacja zwiększa ryzyko utrwalenia presji cenowej i wpływa na oczekiwania dotyczące polityki pieniężnej, ale zdaniem analityków Rada Polityki Pieniężnej najprawdopodobniej utrzyma stopy procentowe bez zmian.
CPI wyższe od prognoz
Według szybkiego szacunku GUS inflacja CPI wyniosła w kwietniu 3,2 proc. rok do roku wobec 3 proc. w marcu.
Odczyt okazał się wyższy zarówno od prognozy Banku Millennium, jak i rynkowego konsensusu. Ekonomiści wskazują, że wzrost nastąpił mimo działania programu „CPN”, który miał ograniczać ceny paliw.
W ujęciu miesięcznym ceny wzrosły o 0,6 proc. Zdaniem ekspertów PZU wpływ na to miały przede wszystkim paliwa, których ceny spadły słabiej, niż oczekiwano po wprowadzeniu rządowego programu.
Polecamy artykuł: Komunikacja po zakupie w e-commerce: jak współpraca z InPost usprawnia obsługę zamówień?
Inflacja bazowa zaskoczyła ekonomistów
Największe obawy budzi wzrost inflacji bazowej, czyli wskaźnika nieuwzględniającego cen żywności i energii. Bank Millennium szacuje, że inflacja bazowa wzrosła do około 3 proc. rok do roku z 2,7 proc. miesiąc wcześniej. W ujęciu miesięcznym mogła przyspieszyć do 0,8 proc.
Może to oznaczać coraz silniejsze przenoszenie wzrostu cen paliw na inne towary i usługi.
– Niespodzianka w inflacji bazowej budzi obawy o szersze przenoszenie się wcześniejszych podwyżek cen paliw na inne towary i usługi – oceniają analitycy Banku Millennium.
Inflacja może jeszcze przebić 3,5 proc.
Według danych GUS ceny paliw były w kwietniu o 8,4 proc. wyższe niż rok wcześniej. W ujęciu miesięcznym spadły o 1,8 proc., co ekonomiści wiążą z działaniem programu „CPN”, obejmującego maksymalne ceny paliw oraz obniżki VAT i akcyzy.
Jednocześnie rosły ceny nośników energii. Ich dynamika przyspieszyła do 4,7 proc. rok do roku z 3,9 proc. w marcu.
Analitycy PZU oceniają, że w maju inflacja może chwilowo przekroczyć poziom 3,5 proc., czyli górną granicę dopuszczalnych odchyleń od celu inflacyjnego NBP. Ich zdaniem miałby to jednak być efekt przejściowy, związany głównie z bazą statystyczną.
– W kolejnych miesiącach roku inflacja CPI rok do roku powinna się obniżać, choć nie można wykluczyć jej ponownego, przejściowego wzrostu w grudniu, również związanego z efektami bazy. Kluczowe dla ścieżki CPI w najbliższych tygodniach pozostaną czynniki determinujące tempo przenoszenia zmian cen ropy na ceny detaliczne paliw, które są ściśle związane z sytuacją na Bliskim Wschodzie i przyszłością programu CPN – uważają ekonomiści PZU.
RPP raczej pozostanie w trybie „wait and see”
Pomimo wyższego odczytu rynkowi analitycy nie spodziewają się na razie podwyżek stóp procentowych.
– Pomimo inflacyjnej niespodzianki podtrzymujemy na ten moment nasz scenariusz bazowy, zgodnie z którym do końca bieżącego roku Rada Polityki Pieniężnej będzie stabilizować stopy procentowe na obecnym poziomie. Wspierają go dane z rynku pracy, który stopniowo traci impet, a także spadek oczekiwań inflacyjnych gospodarstw domowych odnotowany w kwietniowym badaniu koniunktury konsumenckiej GUS. Dodatkowo kurs walutowy pozostaje relatywnie mocny, a łańcuchy produkcyjne wielu towarów pozostają drożne. Zakładamy również, na podstawie gołębiej komunikacji ze strony rządu, że program „CPN” zostanie przedłużony co najmniej do czerwca. W takich warunkach średnioroczna inflacja CPI ma szansę utrzymać się nieco poniżej 3,5 proc., czyli górnego ograniczenia celu inflacyjnego. To sprzyjałoby komunikacji RPP w duchu „wait-and-see” – uważa Biuro Analiz Makroekonomicznych Banku Millennium.
Podobną ocenę przedstawiają ekonomiści PZU. Według nich obecny wzrost inflacji ma głównie charakter zewnętrznego szoku podażowego związanego z energią i paliwami. Eksperci podkreślają też, że podwyżki stóp mogłyby dodatkowo osłabić aktywność gospodarczą.
Zwracają również uwagę, że kluczowe dla dalszej ścieżki inflacji są ceny ropy i sytuacja geopolityczna. Przedłużające się napięcia na Bliskim Wschodzie mogą wpływać zarówno na ceny energii, jak i na tempo wzrostu gospodarczego. Zdaniem analityków RPP może zaostrzyć retorykę dotyczącą ryzyk inflacyjnych, nawet jeśli same stopy procentowe pozostaną bez zmian.
Polecamy również:
- UOKiK stawia zarzuty wypożyczalni Panek. Sprawa trafiła do prokuratury
- Porady prawne online i fałszywi eksperci. Radcy prawni ostrzegają internautów
- Szkolenia dla górników mają pomóc w przebranżowieniu. Znajdą pracę w OZE