Dostęp do wykwalifikowanych pracowników wspiera rozwój 46 proc. firm – wynika z lipcowego Miesięcznego Indeksu Koniunktury (MIK) Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE). Taką zależność częściej zauważają duże biznesy (80 proc.) niż mikrofirmy (38 proc.). Jednak niedobór kadr uderza w firmy niezależnie od skali działalności.
Na przeciwnym biegunie znajduje się 12 proc. dużych firm i 31 proc. najmniejszych przedsiębiorstw, które mają zupełnie odwrotną tezę. Pośrodku skali znajduje się 28 proc. badanych średnich firm, sądzących, że dostęp do wykwalifikowanej kadry ani nie sprzyja, ani nie utrudnia rozwoju biznesu.
Duże firmy korzystają z kompetencji, mikrofirmy napotykają bariery
Te wyniki, jak zwraca uwagę PIE w swoim Tygodniku Gospodarczym, obrazują wyraźne zróżnicowanie ocen ze względu na wielkość firmy. Nie pozwalają jednak na jednoznaczne rozstrzygnięcie, czy to efekt braku zapotrzebowania na wykwalifikowanych pracowników, czy z braku możliwości ich pozyskania. A to najmniejsi pracodawcy częściej napotykają bariery związane z rozwojem kadr, m.in. brak czasu i wysokie koszty – wynika z najnowszej edycji Bilansu Kapitału Ludzkiego. Źródeł tego należy upatrywać m.in. w ograniczonych zasobach.
Firmy produkcyjne najczęściej uważają, że wykwalifikowani pracownicy i ich dostępność jest czynnikiem sprzyjającym ich rozwojowi – 50 proc. wskazań. W handlu odsetek ten wynosi 40 proc. Blisko co trzecia badana firma budowlana ocenia ten wpływ negatywnie.
Na koniec I kwartału 2026 r. najwięcej wakatów odnotowano w przetwórstwie przemysłowym. Według danych GUS było ich 20,5 tys. Firmy z tego sektora chciały zatrudnić przede wszystkim robotników przemysłowych, rzemieślników oraz operatorów i monterów maszyn. Również budownictwo miało dużo wolnych miejsc pracy dla tych grup zawodowych. Zdaniem PIE to wskazuje na duże zapotrzebowanie obu tych branż na pracowników technicznych.
Na braku pracowników cierpią także inwestycje
Przedsiębiorstwa, które uznają, że dostępność wykwalifikowanych pracowników sprzyja ich rozwojowi, wskazuje też na pozytywne znaczenie dostępu do technologii, wiedzy i innowacji (58 proc.). Wśród badanych, którzy oceniają dostęp do wykwalifikowanej kadry za czynnik niesprzyjający rozwojowi, pozytywny wpływ dostrzega 36 proc. z nich, a negatywny 29 proc.
Może to oznaczać, że przedsiębiorstwa korzystające z kadr o odpowiednich kwalifikacjach mają większe możliwości wdrażania technologii i wykorzystywania wiedzy. Ponad połowa uznających (59 proc.) oraz nieuznających (54 proc.) dostępność wykwalifikowanej kadry za czynnik rozwoju wskazuje, że niedostępność pracowników stanowi dla nich barierę prowadzenia działalności o dużym lub bardzo dużym znaczeniu.
Niewielka różnica między tymi grupami wskazuje, że problem niedostępności pracowników jest odczuwany w podobnym stopniu. Jednocześnie należy zauważyć, że dostępność wykwalifikowanej kadry stanowi przeszkodę inwestycyjną dla 81 proc. polskich przedsiębiorstw – wynika z danych EIB.
Wykwalifikowani pracownicy są dla przedsiębiorstw szansą na rozwój, a jednocześnie problemy związane z ich pozyskaniem utrudniają prowadzenie działalności. Znaczenie kadry o pożądanych kompetencjach jest szczególnie odczuwalne tam, gdzie kompetencje pracowników warunkują m.in. obsługę zaawansowanych procesów czy też nowych technologii.
Dane z lipcowego pomiaru MIK wpisują się w szerszy obraz rynku pracy, wskazując na duże zapotrzebowanie na pracowników. Znajduje to potwierdzenie w danych dotyczących liczby wolnych miejsc pracy, barierach inwestycyjnych oraz wyniki badań pokazujących trudności pracodawców w pozyskiwaniu niektórych kompetencji.
Przeczytaj także:
- Kredyt na sfinansowanie jednego dnia? Polacy wolą przełożyć wesele
- KSeF wkrótce czeka najtrudniejszy test. Sklepy mogą utknąć przy zwrotach
- Nieprawdziwe dokumenty łatwiejsze niż kiedykolwiek. Ubezpieczyciele pokazują skalę oszustw