Najważniejszym procesem kolejnych lat – lub nawet dekad – będą zmiany klimatyczne na świecie, ich konsekwencje oraz to, jak reagują na nie państwa, firmy i rynki finansowe – pisze w komentarzu Daniel Rząsa, redaktor naczelny 300Gospodarki.

Już dziś zresztą widzimy przedsmak tych gigantycznych zmian w naszym systemie gospodarczym i finansowym.

1. BlackRock nawraca się

BlackRock, największa na świecie firma zarządzająca funduszami inwestycyjnymi – z aktywami o wartości 7 bilionów dolarów – ogłosiła w zeszłym tygodniu, że będzie brać pod uwagę ryzyko klimatyczne przy podejmowaniu decyzji o inwestycji (bądź nie) w wybrane aktywa.

Co więcej, według prezesa BlackRocka Larry’ego Finka kryzys klimatyczny już wkrótce “doprowadzi do fundamentalnych zmian w systemie finansów”.

Komentując deklarację BlackRocka główny ekonomista Saxo Banku Steen Jacobsen powiedział, że także według niego “priorytetowe traktowanie zmian klimatu może być najbardziej istotną zmianą dla rynków w tym pokoleniu”.

Dodał, że zmiana priorytetów wśród inwestorów i spółek zasługuje na naszą niepodzielną uwagę w 2020 r. i później.

2. Niemcy odchodzą od węgla

Niemcy, największa gospodarka Europy i największy partner handlowy Polski, postanowiły, że całkowicie zrezygnują z węgla do 2038 roku, a do 2030 roku aż 65 proc. niemieckiej energii będzie pochodzić z odnawialnych źródeł.

Do 2030 roku kraj ten chce produkować 65 proc. energii ze źródeł odnawialnych, które nie pozostawiają śladu węglowego, a już w 2038 roku mają zostać zamknięte ostatnie kopalnie węgla, choć przy pomyślnych wiatrach ma się to wydarzyć nawet w 2035 roku.

Kontrowersyjna elektrownia Datteln 4 ma być ostatnią nowootwartą elektrownią węglową w Niemczech (tu przeczytasz o tym, dlaczego otwarcie Datteln 4 nie zmienia szerszego planu Niemiec na dekarbonizację gospodarki).

3. Unijny Zielony Ład

Unia Europejska przedstawiła plan inwestycyjny opiewający na bilion euro, aby w ciągu następnej dekady przesterować gospodarkę w kierunku neutralności klimatycznej.

Unijna strategia zerowej emisji netto i takie zdefiniowanie przyszłości gospodarczej wspólnoty w zakresie ochrony klimatu to plan o wiele bardziej ambitny niż działania i środki rozważane przez innych głównych emitentów CO2.

Koszty tej transformacji są jednak ogromne. Osiągnięcie istniejących celów, które obejmują zmniejszenie emisji o co najmniej 40 proc. do 2030 r. w stosunku do poziomu z 1990 r. będzie wymagało dodatkowych wydatków w wysokości 260 mld euro rocznie – wynika z szacunków Komisji.

A jak na kwestię dążenia do neutralności klimatycznej patrzą sami Polacy? Według sondażu Kantaru z 9 grudnia 2019 r. aż 69 proc. Polaków było za tym, aby polski rząd poparł unijne porozumienie dotyczące osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 roku.

„Świat prędzej czy później się skończy” – powiedział na tegorocznym Forum Ekonomicznym w Davos prezydent Andrzej Duda, odnosząc się do pytania dziennikarza o to, czyja wizja jest mu bliższa: aktywistki Grety Thunberg (świat płonie) czy prezydenta USA Donalda Trumpa (nie wierzcie naiwnym wróżbitom).

Już bardziej na serio prezydent Duda dodał, że nie ma wątpliwości, że Polska musi być w nurcie światowej ochrony klimatu.

Powyższe wydarzenia to tylko kilka sygnałów pokazujących, jak głęboko weszliśmy w proces przestawiania światowej gospodarki na zupełnie nowe tory.

Czy transformacja się uda i jakie będą konsekwencje? Na tym etapie to oczywiście niemożliwe do ocenienia.

Dlatego uruchomiliśmy specjalny cotygodniowy newsletter 300KLIMAT, w którym co piątek będziemy opisywać, jak zmienia się globalna gospodarka, a także świat inwestycji, energetyki i polityki w odpowiedzi na postępującą zmianę klimatu i jej skutki.

Klikając tutaj można się zapisać na Tygodnik Klimatyczny 300KLIMAT.