BHP – największy na świecie koncern wydobywczy – podjął decyzję o ekspansji na rynku wydobycia niklu, w związku z gwałtownym rozwojem sektora elektromobilności, pisze mining.com.

„Elektryfikacja transportu z pewnością będzie kształtować nasze podejście do niklu jako atrakcyjnego surowca” – stwierdził prezes ds. aktywów BHP Eddie Haegel.

Od pewnego czasu BHP inwestowało w Australii zarówno w nowe, jak i już istniejące kopalnie, huty i rafinerie niklu.

Firma zwiększyła także swoje rezerwy niklu tylko w tym roku o 77 proc. do 1,5 mln ton i zabezpieczyła możliwość rozpoczęcia wydobycia na terenie o powierzchni Kataru, położonym na południowym wybrzeżu Australii.

Grupa BHP planuje rozpoczęcie produkcji siarczanu niklu w drugim kwartale 2020 roku.

W nieodległej przyszłości przewidywany jest znaczący wzrost zapotrzebowania na nikiel, wykorzystywany do produkcji baterii niklowo-manganowo-kobaltowych (NMC811) – przypuszczalnie pozwalających na zwiększenie zasięgu pojazdów elektrycznych w porównaniu do innych typów baterii wykorzystujących inne surowce.

Do produkcji baterii NMC811 o energii 60 kWh potrzeba 9 kg kobaltu, 11 kg litu i 70 kg niklu.

Australijski BHP to największa na świecie spółka giełdowa z branży wydobywczej.

Według Biuletynu Państwowego Instytutu Geologicznego z 2012 roku, w Polsce jedynym jak dotychczas udokumentowanym złożem niklu jest, zaniechane w 1983 r., złoże saprolitowe w Szklarach na Dolnym Śląsku.

Czytaj też:

>>> Już trzy największe firmy wydobywcze na świecie zadeklarowały odejście od węgla. Dlaczego?