Po zawarciu częściowej umowy z Chinami nadszedł czas, aby zająć się „nieuczciwymi” stosunkami handlowymi z Europą, powiedział wczoraj w Davos prezydent USA Donald Trump.

Trump stwierdził, że UE powinna oczekiwać nowych taryf (czytaj: 25-proc. cło na samochody), jeśli wspólnota nie pójdzie na ustępstwa, pisze Süddeutsche Zeitung.

Natomiast podczas spotkania Trump-Macron, amerykański prezydent zagroził, że jeżeli Francja zdecyduje się na wprowadzenie podatku cyfrowego, wówczas USA obłożą francuskie wina 100 proc. cłem – pomysł, o którym wspomniał już w zeszłym roku.

W odpowiedzi na to, prezydent Francji zapowiedział „zawieszenie” implementacji podatku cyfrowego w swoim kraju.

Co więcej, Sekretarz Skarbu USA Steve Mnuchin w nawiązaniu do słów Trumpa zapowiedział, że każdy kraj europejski, który będzie próbował wprowadzać podatek cyfrowy będzie musiał rozstrzygać podobne dylematy do tych, które podczas spotkania z Trumpem musiał rozstrzygać prezydent Francji.

W Davos Trump wyraźnie wspomniał o możliwych taryfach na samochody w wysokości 25 procent, co miałoby szczególny wpływ na niemiecką gospodarkę, największego partnera handlowego Polski.

Nasz kraj prawdopodobnie dostałby rykoszetem nie tylko dlatego, że prawie 1/3 naszego eksportu idzie do Niemiec, ale też dlatego, że znajduje się u nas wiele fabryk zagranicznych (w tym niemieckich) producentów, m. in. Volkswagena i Opla. Co więcej, polskie firmy wyspecjalizowały się w produkcji podzespołów samochodowych.

Trump powiedział, że ma nadzieję zakończyć negocjacje z Brukselą w sprawie sporu handlowego przed wyborami prezydenckimi w Stanach w listopadzie i dodał, że według niego UE jest „trudniejszym partnerem biznesowym niż Chiny”.

W odpowiedzi na uwagi prezydenta USA przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen powiedziała, że jest przekonana o możliwości szybkiego osiągnięcia porozumienia handlowego z Waszyngtonem, co zapobiegnie opodatkowaniu samochodów.

>>> Czytaj też: Greta Thunberg do światowych liderów w Davos: Polscy górnicy lepiej niż wy rozumieją konieczność zmian