Globalny wzrost gospodarczy w najbliższych dwóch latach może ulec spowolnieniu m.in. z powodu napięć geopolitycznych, relatywnie niskiej dynamiki handlu międzynarodowego oraz rozwoju strefy euro poniżej jej potencjału – oceniają analitycy Euler Hermes.

Ich zdaniem tempo globalnego wzrostu gospodarczego w 2020 roku osiągnie wartość 2,4 proc. rdr, a w 2021 wyniesie 2,8 proc. rdr. Oznacza to spowolnienie względem dynamiki rozwoju obserwowanej w latach 2017-2018 (odpowiednio 3,3 proc. i 3,1 proc.). Eksperci Euler Hermes wskazują cztery główne przyczyny, które ich zdaniem będą determinować spowolnienie wzrostu gospodarczego na świecie.

1. Handlowy impas na linii USA – Chiny

Napięcia handlowe pomiędzy USA i Chinami powinny pozostać pod kontrolą, ponieważ eskalacja celnych przepychanek jest mało prawdopodobna w roku wyborczym. Obie strony po wypracowaniu wstępnego kształtu porozumienia handlowego raczej nie będą dążyły do potęgowania napięć handlowych.

Eksperci spodziewają się, że uspokojenie w bilateralnych relacjach amerykańsko-chińskich, choć zapobiegnie rozwojowi konfliktu, to zaowocuje relatywnie niskim poziomem wzrostu obrotów handlowych na poziomie +1,8 proc. w 2020 roku i +2,5 proc. w 2021 roku.

Światowej wymianie handlowej w nadchodzących latach nie pomoże również drugi czynnik, który wyróżniono w raporcie.

2. Spowolnienie chińskiej gospodarki

Z raportu wynika, że Chiny nie będą stymulować gospodarki globalnej w takim stopniu, jak miało to miejsce dotychczas.

Wzrost chińskiego PKB powinien osiągnąć poziom +5,9 proc. w 2020 roku i +5,8 proc. w 2021 roku. Obecnie obserwowane spowolnienie nie ulegnie więc szybkiemu odwróceniu.

Autorzy raportu wskazują, że Chiny muszą nauczyć się odpowiedzialnego zarządzania spowolnieniem koniunktury (które stało się faktem), a nie dążeniem do odwrócenia go za wszelką cenę, przy niesprzyjających warunkach gospodarczych.

>>>Czytaj także: Jak Chiny w ciągu zaledwie 20 lat wygryzły USA i zdominowały światowy handel

3. Niepewna przyszłość sektora motoryzacyjnego

Jednego z istotnych zagrożeń dla tradycyjnego modelu branży motoryzacyjnej eksperci upatrują w coraz wyraźniejszych obostrzeniach natury ekologicznej oraz postępującej elektryfikacji transportu samochodowego.

Ożywienie w sektorze motoryzacyjnym zależy od kondycji tej branży w Chinach, a ta z kolei nie napawa optymizmem.

Oprócz bieżących problemów z zachowaniem ciągłości produkcji należy wziąć pod uwagę to, że Chiny są największym producentem baterii elektrycznych. Każde ryzyko głębszego spowolnienia gospodarki Państwa Środka może negatywnie odbić się na zdolnościach wytwórczych.

Nie bez znaczenia jest także kondycja największego europejskiego producenta samochodów, czyli Niemiec. Eksperci wskazują, że do poprawy swojego bilansu największa gospodarka Unii Europejskiej również będzie potrzebować ożywienia w handlu zagranicznym, o które w latach 2020-21 nie będzie łatwo.

W związku z tym szacowane tempo wzrostu niemieckiego PKB to zaledwie 0,6 proc. w 2020 roku.

4. Strefa euro będzie się rozwijać poniżej swoich możliwości

Solidnie zadłużona gospodarka strefy euro powinna rosnąć poniżej swojego potencjalnego tempa (potencjał dynamiki PKB regionu to 1,4 proc. w latach 2020-21). Niepewność gospodarczą będą potęgować wspomniane wyżej wyzwania sektora samochodowego, podczas gdy wydatki fiskalne w strefie pozostaną tylko na umiarkowanym poziomie. Zbyt umiarkowanym, aby pobudzić ożywienie koniunktury.

Odbicie w produkcji przemysłowej i eksporcie także będzie umiarkowane, natomiast problemy strukturalne pozostaną. Ewentualnej recesji w strefie euro zapobiec powinien przede wszystkim niesłabnący popyt konsumencki, który będzie wspierany przez dobrą koniunkturę w wynagrodzeniach.

Niekorzystny wpływ na wzrost będzie miało spowolnienie w inwestycjach i m.in. ten aspekt spowoduje, że PKB strefy euro urośnie w 2020 roku o 1 proc. i o 1,3 proc. w roku 2021. A to wyraźnie poniżej potencjału.

Poniżej prognozy tempa wzrostu dla świata i wybranych krajów autorstwa analityków Euler Hermes:

>>>Czytaj także: Co dalej z cenami ropy naftowej? Wiele zależy od koronawirusa i Chin