Pasażerowie linii lotniczych w Unii Europejskiej zachowają prawo do odszkodowania za lot opóźniony o co najmniej trzy godziny, a przewoźnicy będą musieli uprościć składanie wniosków. Nowe przepisy obejmą też bezpłatne miejsca dla dzieci obok opiekunów, zakaz automatycznego anulowania lotu powrotnego oraz większą przejrzystość cen biletów. Regulacje wejdą w życie rok i 20 dni po publikacji w Dzienniku Urzędowym UE.
Parlament Europejski przyjął zmiany 7 lipca, natomiast 13 lipca zatwierdziła je Rada Unii Europejskiej. Kompromis kończy wieloletni spór między instytucjami unijnymi i państwami członkowskimi o zakres ochrony podróżnych.
Rządy części krajów proponowały wcześniej, aby odszkodowanie przysługiwało dopiero po czterech godzinach opóźnienia na krótszych trasach i po sześciu godzinach na dłuższych. Ostatecznie zachowano obowiązujący próg trzech godzin.
Odszkodowania za opóźniony lot wyniosą od 250 do 600 euro
Wysokość rekompensaty nadal będzie zależała od długości podróży. Za lot do 1,5 tys. km pasażer otrzyma 250 euro. Przy trasach wewnątrz Unii przekraczających 1,5 tys. km oraz pozostałych lotach o długości od 1,5 tys. do 3,5 tys. km odszkodowanie wyniesie 400 euro. Natomiast podróżni korzystający z dłuższych połączeń będą mogli domagać się 600 euro. Kwoty nie wzrosną, choć europosłowie chcieli uwzględnić spadek ich siły nabywczej.
Prawo do rekompensaty obejmie również loty odwołane mniej niż 14 dni przed planowanym terminem oraz przypadki, w których przewoźnik odmówi pasażerowi wejścia na pokład. Wyjątkiem będą sytuacje nadzwyczajne, za które linia nie ponosi odpowiedzialności.
– Udało nam się obronić trzygodzinny czas opóźnienia lotu i związane z tym odszkodowania w zależności od długości trasy. Walczyliśmy o to, żeby kwoty były zwaloryzowane, ponieważ od dawna nie były zmienione – mówi Elżbieta Łukacijewska, europosłanka Koalicji Obywatelskiej należąca do grupy Europejskiej Partii Ludowej.
Przewoźnik sam wyjaśni, jak złożyć wniosek
Linie lotnicze będą musiały przekazać pasażerowi jasną instrukcję dotyczącą dochodzenia odszkodowania. Informacja ma trafić do podróżnego w ciągu czterech dni od zakończenia zakłóconej podróży. Złożenie wniosku nie będzie wymagało konta użytkownika ani instalowania aplikacji przewoźnika.
Do tego podróżny otrzyma dziewięć miesięcy na zgłoszenie roszczenia. Linie lotnicze będą miały 30 dni na wypłatę pieniędzy albo przedstawienie odmowy. Jeśli przewoźnik powoła się na nadzwyczajne okoliczności, będzie musiał je wyjaśnić oraz poinformować pasażera o możliwości złożenia skargi.
Uproszczenie procedury może ograniczyć potrzebę korzystania z firm, które występują o rekompensatę w imieniu klientów i pobierają za to prowizję. Dzięki temu cała przyznana kwota będzie mogła trafić bezpośrednio do podróżnego.
Posiłek po trzech godzinach, nocleg przy długim oczekiwaniu
Przewoźnicy nadal będą musieli zapewnić opiekę osobom czekającym na opóźniony lot. Po trzech godzinach pasażerowi będzie przysługiwał posiłek. Jeżeli zakłócenia wymuszą nocleg, linia ma pokryć także ten koszt.
Nowe regulacje zawierają otwarty katalog zdarzeń, które mogą zwolnić przewoźnika z wypłaty odszkodowania. Należą do nich katastrofy naturalne, wojna, trudne warunki pogodowe, zakłócanie porządku przez pasażerów oraz strajki pracowników lotnisk, kontroli ruchu lotniczego i obsługi naziemnej. Choroba członka załogi ani usterka samolotu nie trafiły do tego zestawienia. Według europosłów rozszerzenie katalogu o takie przypadki pozwalałoby liniom znacznie częściej odmawiać rekompensat.
– Linie lotnicze i państwa członkowskie chciały rozszerzyć katalog sytuacji nadzwyczajnych, kiedy nie moglibyśmy się zwracać o wypłatę odszkodowania. Chcieli, aby taką sytuacją była choroba członka załogi albo usterka samolotu. Gdyby to przeszło, to praktycznie żaden podróżny nie otrzymałby rekompensaty. Nie zgodziliśmy się na to – mówi Elżbieta Łukacijewska.
Koniec automatycznego anulowania lotu powrotnego
Nowe przepisy zniosą zasadę „no-show”. Obecnie linia może anulować kolejne odcinki podróży, jeśli pasażer nie pojawił się na pierwszym locie objętym jedną rezerwacją. Po zmianie przewoźnik nie będzie mógł skasować biletu powrotnego lub następnego połączenia wyłącznie dlatego, że podróżny nie skorzystał z wcześniejszego odcinka. Pasażer zachowa więc możliwość odbycia reszty zaplanowanej podróży.
Regulacje ograniczą też dodatkowe opłaty. Linie nie będą mogły pobierać pieniędzy za poprawienie literówki w imieniu lub nazwisku. Bezpłatna będzie również drukowana karta pokładowa dla osoby, która wcześniej dokonała odprawy.
Pasażer powinien automatycznie otrzymać cyfrową kartę pokładową. Przewoźnik nie będzie mógł uzależniać jej wydania od założenia konta ani korzystania ze specjalnej aplikacji.
Dzieci usiądą obok opiekunów bez dopłaty
Rodzice i opiekunowie nie będą musieli płacić za wybór sąsiednich miejsc, aby uniknąć rozdzielenia z dzieckiem. Linia ma bez dodatkowej opłaty posadzić osobę towarzyszącą obok pasażera, który nie ukończył 14 lat.
Wzmocniona ochrona obejmie również osoby z niepełnosprawnościami. Przewoźnicy nie będą mogli odmówić im wejścia na pokład z powodu overbookingu, czyli sprzedaży większej liczby biletów, niż wynosi liczba miejsc w samolocie. Ta sama zasada będzie dotyczyć dzieci.
Cena bagażu widoczna od początku rezerwacji
Linie lotnicze, pośrednicy i wyszukiwarki będą musieli od początku procesu zakupowego przedstawiać cenę biletu z bagażem podręcznym oraz bez niego. Pasażer ma dzięki temu wcześniej poznać koszt całej podróży, zamiast odkrywać kolejne opłaty dopiero przed płatnością.
Zmiana najmocniej dotknie przewoźników stosujących niską cenę podstawową i wysokie dopłaty za dodatkowe usługi. W części ofert koszt bagażu potrafi dziś znacznie podnieść początkową kwotę, przez co pozornie tani bilet staje się porównywalny cenowo z lotem tradycyjnej linii.
– Przy zakupie biletu musi być przedstawiona informacja, ile on kosztuje z bagażem i bez niego, żeby pasażer nie był zaskakiwany niewyobrażalnie wysoką ceną, często wielokrotnie przewyższającą cenę biletu – wyjaśnia Elżbieta Łukacijewska.
Podróżni nie skorzystają z nowych zasad od razu. Zaktualizowane regulacje zaczną obowiązywać rok i 20 dni po ich publikacji w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej.
Przeczytaj także:
- Gaz odpowiada za większość kosztów nawozów. Dopłaty nie usuną tego problemu
- Od badań astronautów po ekonomię. Uczelnie chcą wejść mocniej w sektor kosmiczny
- Stres pourlopowy odbiera ostatni dzień wolnego. Problem nie kończy się na mailach