Członek Rady Polityki Pieniężnej Ludwik Kotecki ocenia, że pierwsze cięcie stóp procentowych w tym roku może nastąpić już w maju. Obniżka o 50 punktów bazowych „jest bardzo możliwa” – mówi. Wszystko zależy od danych makroekonomicznych, które – zdaniem Koteckiego – będą raczej kontynuacją słabszych wyników z lutego niż solidnego początku roku.
– Wydaje się, że jest to [obniżka stóp w maju] bardzo, bardzo możliwe. I takim argumentem, który przeważy, będą oczywiście marcowe dane dotyczące gospodarki. Przy czym uważam, że te marcowe dane będą bliższe tym słabym lutowym, niż styczniowym dobrym. Z tego powodu uważam, że majowa Rada będzie pierwszą Radą z obniżkami stóp procentowych – powiedział Kotecki w Tok FM.
Dodał, że to, czy będą kolejne obniżki, będzie zależało od dalszej dyskusji.
– Po pierwsze, od tego, czy to będzie 50 pb – tak jak to dzisiaj już wycenia rynek – czy to będzie skromniej: 25 pb, czy w ogóle. Ale ja jednak uważam, że to już jest ten czas. Wtedy, w zależności od tego, co będzie w maju, będziemy podejmować dalsze działania – dodał członek RPP.
Przyznał, że obniżka o 50 pb w maju „jest w grze, jest – czy będzie – na stole”. Podtrzymał, że w tym roku widzi przestrzeń na obniżki rzędu łącznie 50-100 pb. Kotecki dodał, że 100 pb widziałby „raczej jako maksimum” do końca roku.
Odniósł się też do wczorajszej wypowiedzi prezesa Narodowego Banku Polskiego (NBP) i przewodniczącego Rady Adama Glapińskiego, według której w przyszłym roku główna stopa referencyjna mogłaby spaść do 3,5 proc. (z 5,75 proc. obecnie).
– To jest więcej, niż ja zakładałem. Ja byłbym bardziej ostrożny. Wydawałoby mi się: 100 pb w tym roku i może 100 pb w przyszłym roku. Natomiast jeżeli sytuacja będzie gorsza, niż myślimy, to powinniśmy pewnie rzeczywiście mocniej tę politykę luzować – powiedział członek RPP.
Czeka nas obniżka stóp procentowych
Podczas wczorajszej konferencji prasowej Glapiński zadeklarował, że chciałby obniżenia stóp procentowych dwa razy po 50 pb i ewentualnych kolejnych decyzji, po przerwie, jeszcze w tym roku. Liczy, że w przyszłym roku główna stopa referencyjna spadnie do ok. 3,5 proc.
Wcześniej podczas konferencji prezes NBP powiedział, że obniżka stóp procentowych może nastąpić nawet w maju lub czerwcu. Konkretny termin zależy od nowych danych. Nie wykluczył, że sam mógłby złożyć wniosek w tej sprawie.
Glapiński poinformował także, że RPP poprosiła go o przekazanie, że w najbliższym czasie może pojawić się przestrzeń do obniżek stóp procentowych. Dodał, że nastąpił dopływ pozytywnych danych, ale obecnie nie wystarczył Radzie do podjęcia decyzji o zmianie stóp.
Powiedział też, że choć RPP zdecydowała wczoraj o utrzymaniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie, zasadniczo zmieniło się jej nastawienie na „bardziej gołębie”. Wyjaśnił, że główną przyczyną było to, że Główny Urząd Statystyczny (GUS) zmienił koszyk inflacyjny na bieżący rok i z racji tej zmiany inflacja spadła o 0,4 pkt proc.
RPP utrzymuje stopy procentowe na niezmienionym poziomie, z główną stopą referencyjną w wysokości 5,75 proc. We wrześniu i październiku 2023 r. obniżyła je o łącznie 100 pb.
Czytaj także:
- Inflacja nadal hamuje. mBank Research: okno do obniżek stóp procentowych jest otwarte
- Inflacja i bezrobocie w strefie euro spadają. Eurostat podał najnowsze dane
- Inflacja zwalnia, ale żywność i energia wciąż drożeją – najnowsze dane
- Mediana wynagrodzeń w Polsce niższa niż średnia pensja. GUS pokazuje różnice w zarobkach