Proces dezinflacyjny w polskiej gospodarce przebiega obecnie bez większych zakłóceń. Trendy cenowe – zwłaszcza w usługach – wyraźnie słabną, a dynamika inflacji bazowej stabilizuje się na poziomie około 3 proc. Z perspektywy danych nie widać powodów, by zakładać trwały wzrost inflacji w najbliższym czasie. To – zdaniem analityków mBank Research – otwiera przestrzeń do kontynuacji łagodzenia polityki pieniężnej.
Jednocześnie eksperci zastrzegają, że choć obecne dane wspierają scenariusz dalszych obniżek stóp, to ryzyka pojawią się w kolejnych kwartałach – szczególnie w 2026 roku. To wtedy presja ze strony polityki fiskalnej i zmieniających się warunków podażowych może ponownie wpłynąć na ścieżkę inflacyjną.
Szczegółowa analiza koszyka: towary spokojne, usługi w trendzie
mBank Research rozłożył na czynniki pierwsze dane o inflacji HICP, analizując trzy- i sześciomiesięczne średnie dynamiki cen w ujęciu sezonowo wyrównanym. Szczególną uwagę poświęcono usługom, które przez ostatnie kwartały były uznawane za tzw. ostatnią milę procesu dezinflacyjnego.
Eksperci zwracają uwagę, że w usługach nie widać obecnie niepokojących sygnałów. Choć część kategorii – takich jak wakacje zorganizowane czy rekreacja – wciąż wykazuje podwyższone dynamiki, to poziomy te nie odbiegają znacząco od sytuacji sprzed pandemii. Co więcej, spowalniający wzrost płac dodatkowo ogranicza presję cenową.
Towary, które przez długi czas były mniej analizowane, wracają do gry jako potencjalne źródło ryzyk. Na razie jednak ich wpływ na inflację jest ograniczony. W przypadku dóbr trwałego użytku analitycy odnotowują deflację, która wpisuje się w niski popyt i dużą konkurencję na rynku.
Polecamy także: Inflacja zwalnia, ale żywność i energia wciąż drożeją – najnowsze dane
W kategorii żywności przetworzonej inflacja nieco wzrosła, jednak poziomy w okolicach 5 proc. nie są – zdaniem mBanku – niczym alarmującym. Dopóki ceny żywności nieprzetworzonej pozostaną stabilne, nie należy spodziewać się większych turbulencji.
Z kolei w przypadku energii analitycy nie oczekują realizacji scenariuszy skokowych wzrostów. Ceny administrowane, takie jak akcyza, również nie przyniosły zauważalnych efektów. To wzmacnia przekonanie, że najbliższe miesiące nie powinny wywołać impulsów proinflacyjnych.
RPP ma przestrzeń do działania, ale nie może ignorować ryzyk
W ocenie mBank Research Rada Polityki Pieniężnej powinna kontynuować łagodzenie polityki monetarnej. Analitycy podkreślają, że inflacja ma dziś tendencję spadkową, a ewentualne czynniki ryzyka, takie jak zmiany w polityce fiskalnej czy napięcia geopolityczne, pozostają na razie w sferze scenariuszy.
Zwracają jednak uwagę na rosnące znaczenie wydatków wojskowych i inwestycji infrastrukturalnych, które mogą wpłynąć na wzrost popytu i w konsekwencji na inflację. W tym kontekście szczególną uwagę warto poświęcić drugiej połowie 2025 roku oraz 2026 roku, kiedy efekty fiskalnych impulsów mogą się zmaterializować.
Zdaniem mBank Research najbardziej prawdopodobny termin kolejnej obniżki stóp procentowych to lipiec lub listopad 2025 roku. Wiele zależy od komunikatów RPP oraz decyzji regulatora dotyczących cen energii. Obniżka wcześniej – w czerwcu – jest możliwa, ale mniej prawdopodobna ze względu na niepewność co do pełnego obrazu inflacyjnego otoczenia.
Analitycy nie wykluczają, że po cyklu cięć stóp może nastąpić korekta w górę – jeśli sytuacja makroekonomiczna zacznie się zmieniać. Taki scenariusz traktują jako w pełni normalny element prowadzenia polityki pieniężnej: najpierw reagujemy na fakty, potem ewentualnie korygujemy.
Czytaj także:
- Inflacja i bezrobocie w strefie euro spadają. Eurostat podał najnowsze dane
- Tak niskich cen paliw nie było od października. Ale nie nacieszymy się nimi długo
- Norma Euro 7 budzi niepokój. Polacy spodziewają się wzrostu cen samochodów
- UOKiK bada możliwą zmowę cenową Electrolux Poland z dystrybutorami