Jednym z sektorów gospodarki, w których zachowanie konkurencyjności w skali globalnej jest kluczowe, jest przemysł energochłonny, który zatrudnia w Polsce około 400 tys. osób.

Sektor energochłonny generuje dziś około 11 proc. polskiego PKB. Bezpośrednio zatrudnia 400 tys. osób, ale szacuje się, że pośrednio 1,3 mln miejsc pracy jest związane z tym sektorem.

Kluczowa energia

Jak wskazuje nazwa, sektor energochłonny jest też wyjątkowo wymagającym konsumentem energii: według danych Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii konsumuje aż 20 proc. całej energii wyprodukowanej w kraju.

Największym odbiorcą energii elektrycznej w Polsce jest firma wydobywcza KGHM Polska Miedź. 80 proc. aktywów KGHM znajduje się na terenie Polski, w tzw. Zagłębiu Miedziowym (okolice Lubina, Legnicy, Głogowa i Polkowic). KGHM posiada w Polsce trzy kopalnie i trzy huty. Dzięki tym zakładom Polska jest największym producentem miedzi w Europie (8. miejsce na świecie). KGHM każdego roku staje też na podium największych światowych producentów srebra.

Takie firmy jak KGHM – który oprócz kopalń w Polsce ma także aktywa w Chile, USA i Kanadzie – dzięki swojej skali konkurują już nie tylko z rywalami europejskimi, ale globalnie. Polska Miedź znaczą część swojej produkcji sprzedaje do Azji, w tym do Chin. Nawet 2/3 całego polskiego eksportu do Państwa Środka to właśnie miedź z Dolnego Śląska.

Walka o zachowanie konkurencyjności

Globalne ambicje wymagają także globalnego podejścia do konkurencyjności.

Podstawowym elementem otoczenia regulacyjnego wpływającego na sytuację przedsiębiorstw energochłonnych jest unijny system handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS).

Dla firm energochłonnych – które, jak wspomnieliśmy, konsumują aż 20 proc. całej energii wytwarzanej w Polsce – ceny EU ETS są kluczowe z punktu widzenia opłacalności ich działania.

W czwartym etapie działania systemu EU ETS (w latach 2021-2030) wzrośnie tempo zmniejszania liczby dostępnych uprawnień oraz dojdzie do wygaszania bezpłatnych uprawnień dla niektórych sektorów.

To sprawi, że bez wsparcia publicznego wiele sektorów europejskiego przemysłu może całkowicie utracić konkurencyjność względem przedsiębiorstw pozaeuropejskich – mówi raport 300Research [PDF] dotyczący przedsiębiorstw energochłonnych.

Jak dodają autorzy raportu, środkiem, który może pomóc europejskiemu i polskiemu przemysłowi w zachowaniu konkurencyjności, są rekompensaty na rzecz sektorów narażonych na ryzyko ucieczki emisji.

„Zgodnie z zasadami pomocy publicznej UE państwa członkowskie mogą przeznaczyć na taką pomoc do 25 proc. dochodów uzyskanych ze sprzedaży uprawnień w drodze aukcji, a przekroczenie tego progu może być dozwolone, jeśli zostanie właściwie uzasadnione” – mówi raport.

Polska w trudnej sytuacji

300Research dodaje, że Polska jest w szczególnie trudnej sytuacji na tle Europy ze względu na wzrost cen uprawnień do emisji w UE. Wszystko przez to, że produkcja energii w Polsce emituje więcej CO2 niż w wielu innych krajach, dlatego opłaty za te emisje mogą być większe niż gdzie indziej.

W lipcu 2018 roku duży odbiorca energii musiał w Polsce płacić ok 6,9 centa za kWh, natomiast w Niemczech było to jedynie 3,8 centa, a w Czechach 5,7 centa.

Z kolei zgodnie z danymi przygotowanymi dla niemieckiego ministerstwa energii i gospodarki, w 2015 roku na świecie jedynie ceny energii w Chinach i Japonii były porównywalne z tymi wartościami (w Chinach 6,37 centa za kWh, a w Japonii 12,42 za kWh). Ceny w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie nie przekraczały granicy 4 centów za kWh.

Dwa rozwiązania

Według ekspertów 300Research polski przemysł potrzebuje wsparcia – tylko tak będzie mógł konkurować na światowym poziomie. „Biorąc pod uwagę zaostrzającą się politykę klimatyczną UE państwo polskie musi podjąć zdecydowane kroki mające na celu zachowanie konkurencyjności rodzimej gospodarki”.

Jakie to może być wsparcie? Eksperci proponują dwa rozwiązania.

„W krótkoterminowej perspektywie konieczne jest wprowadzenie – wzorem innych państw członkowskich UE – systemu rekompensat na rzecz sektorów narażonych na ryzyko ucieczki emisji z powodu znacznych kosztów pośrednich, związanych z przenoszeniem kosztów dotyczących emisji gazów cieplarnianych na ceny energii elektrycznej” – głosi raport.

Natomiast w długim terminie, postulują eksperci, Polityka Energetyczna Państwa powinna dążyć do modernizacji sektora elektroenergetycznego, zwłaszcza poprzez zwiększenie udziału źródeł niskoemisyjnych.

Cały raport 300Research przeczytasz tutaj [PDF].

>>> Czytaj też: Mapa dnia: Śląsk straci 41 tys. miejsc pracy związanych z węglem. To najwięcej w całej UE