Zapraszamy do naszego newslettera, w którym piszemy o światowej gospodarce w kontekście polskim i o polskiej gospodarce w kontekście globalnym.
 

Wtorek zaczynamy od wywiadu z jedną z najważniejszych postaci brytyjskiego rynku IT, Markiem Aikmanem. Menedżer zarządzał transformacja i funkcjonowaniem infrastruktury IT producenta słodyczy i napojów Cadbury, koncernu paliwowego BP, czy ubezpieczyciela logistyki morskiej, The North of England P&I Association.

Nasz rozmówca opowiada m.in. o konieczności zaistnienia trendu oszczędzania zasobów ludzkich, czyli “roboczogodzin”, które zaczynają być coraz rzadszym dobrem. (300GOSPODARKA)


 

WŁOSKI RZĄD KONTRA REGULATORZY

Włoskie urzędy regulacyjne w niebezpieczeństwie. Włosi zawsze słynęli ze swojego temperamentu w polityce, jednak od czerwca zeszłego roku, kiedy uformowany został rząd Giuseppe Conte z populistycznego Ruchu Pięciu Gwiazd, nawet jak na siebie nie przestają zadziwiać. Koalicyjny gabinet Contego współtworzy jego ugrupowanie i Lega (Liga), będąca partią radykalnie prawicową.

Przywódca Ligi, Matteo Salvini, pełni funkcję wicepremiera Włoch i jak na wysokiego rangą urzędnika państwowego jest postacią specyficzną. Salvini na swoim oficjalnym Twitterze komentuje zwycięzców oraz sposoby ich wyłaniania w telewizyjnych programach rozrywkowych.

To jednak nie upodobania muzyczne wicepremiera mogą wpłynąć na włoską scenę polityczną, a także na przejrzystość gospodarki. W koalicji rządzącej w Rzymie doszło do spięcia po tym jak Matteo Salvini stwierdził, że bank centralny kraju oraz krajowy regulator rynku papierów wartościowych powinny zostać ‘zredukowane do zera’ oraz że ci ‘oszuści’ powinni ‘wylądować na długie lata w więzieniu’.

Zamach na niezależność banku centralnego i regulatora nie spodobał się ministrowi gospodarki, Giovanniemu Triarze, który zadeklarował obronę apolityczności urzędów. Niemniej na tym froncie nie ma popleczników w rządzie – m.in. lider Ruchu Pięciu Gwiazdek i wicepremier Luigi Di Maio wykorzystał miniony weekend na krytykę instytucji regulujących rynek.

Nie możemy myśleć o powołaniu tych samych osób, które zajmowały wysokie stanowiska w Banku Włoch, jeśli myślimy o wszystkim, co się wydarzyło w ostatnich latach’ – mówił Maio podczas spotkania z byłymi interesariuszami dwóch niedawno uratowanych od bankructwa banków. To wyraźnie zachęciło Salviniego do dalszych propozycji względem banku centralnego.

Wczoraj uznał, że instytucji powinno się odebrać kontrolę nad włoskim złotem, ponieważ ‘złoto jest własnością włoskiego narodu i nikogo innego’. Krajowe media podejrzewają, że marzeniem Salviniego byłoby spożytkowanie tego ‘narodowego’ złota na sfinansowanie planów politycznych koalicji. Co wyprowadziło wicepremiera Włoch z równowagi? Prognozy rozwoju gospodarki Banku Włoch, które są gorsze od rządowych, na bazie których koalicja przygotowała budżet. (Financial TimesFinancial Times (2)The Guardian)


 

PRZYCHODZI CHŁOPAK Z CHICAGO… 

Kto: Urodził się w brazylijskiej klasie średniej, swoje wykształcenie opłacał stypendiami, które pewnego dnia sfinansowało mu doktorat na Uniwersytecie w Chicago. Nowy minister gospodarki Brazylii Paulo Guedes planuje reformami uwalniającymi rynek wprowadzić swój kraj na nowe tory rozwoju, a Financial Times określa je jako ‘wolno rynkowa pierestrojka’.

Guedes pracował nad reformami gospodarczymi w Chile w czasie reżimu Augusto Pinocheta. Z tego okresu wspomina, że Chile były biedniejsze od Wenezueli i Kuby obecnie, jednak ‘chłopaki z Chicago’ – nawiązując zarówno do liberalnego nurtu filozoficznego szkoły chicagowskiej, jak i do akademików z Uniwersytetu w Chicago, którzy wtedy pracowali nad reformami gospodarczymi w Chile – wyprowadził kraj z zapaści i obecnie w mniemaniu Guedesa ‘Chile jest jak Szwajcaria’.

Dlaczego: Na zarzut o koszty społeczne chilijskich reform – takie jak 21 proc. bezrobocia notowane w 1983 r. – minister gospodarki Brazylii odpowiada: ‘to bzdury, bezrobocie i tak istniało wcześniej, tylko że ukryte w zrujnowanej ekonomii’.

My dodamy, że 21 proc. bezrobocia notowane było jeszcze w zeszłym roku w Grecji (obecnie 19 proc.), co wzbudzało powszechny entuzjazm, określane było jako sukces, a rząd w Atenach zainspirowało do zakończenia okresu austerity.

W Brazylii bez pracy pozostaje ok. 12 proc., jednak nie może być to traktowane jako wartość wymierna, ponieważ gospodarka Brazylii jest nadmiernie upaństwowiona, przez co wiele etatów może nie mieć uzasadnienia ekonomicznego:

Brazylia jest ósmą największą gospodarką na świecie i jednocześnie 130. w zakresie stopnia otwartości, blisko nam do Sudanu. Jest też 128. krajem jeśli chodzi o łatwość prowadzenia działalności gospodarczej… Boże kochany!’ – łapie się za głowę Guedes.

Rezultat: Określenie ‘pierestrojka’ wzbudza w nas pewien niepokój – przede wszystkim dlatego, że wolelibyśmy, aby Brazylia wynikiem reform i w analogii do Związku Sowieckiego nie utraciła 24 proc. swojej powierzchni, niemniej tak daleko idące reformy gospodarcze z pewnością doprowadzą do nieodwracalnych zmian na scenie politycznej, jak i w tamtejszym biznesie, a to nadaje alegorii pełnosprawności. (Financial Times)


 

Skoro jesteśmy w klimatach około sowieckich to Czeczenia odmawia zapłacenia swojego długu wobec Gazpromu.

Tym sposobem Rosja znalazła się między młotem – krytycznym regionem kraju – a kowadłem – największym producentem gazu w Rosji i strategicznie najważniejszą firmą. Czeczenia zbuntowała się przeciwko koncernowi za zniszczone w latach wojny gazociągi i zaapelowała o zwolnienie z opłat za energię dla osób, które na wojnie straciły majątek lub bliskich.

Dług Czeczenii w stosunku do wszystkich 84 jednostek administracyjnych Rosji ma największy, 12-proc. udział w 2 mld dolarów, jakie winne są regiony Gazpromowi. Ten incydent może być groźny dla tego koncernu paliwowego w sytuacji, gdy inne regiony pójdą w ślady Czeczenii i także odmówią zapłaty za jego usługi. (Financial Times)

Dzisiaj swój raport za zeszły rok przedstawi Opec. Opec to kartel paliwowy zrzeszający kraje odpowiedzialne za jedną trzecią produkcji ropy i ich roczne podsumowania skupiają się głównie na tym, czy kraje członkowskie trzymały dyscyplinę produkcyjną i nikt nie umieszczał na rynku za dużo produktu.

Minister energii Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Suhail Al Mazrouei, powiedział w telewizji Bloomberga, że w styczniu wszystkie kraje dotrzymywały swoich obowiązków w sposób doskonały. (Handelsblatt)

Zaczynający się jutro w Warszawie szczyt dotyczący Bliskiego Wschodu wzbudza medialne emocje. Palestyna wezwała kraje arabskie do bojkotu wydarzenia, bo uważa, że ma on anty-palestyński charakter (ze względu na spełnianie wszystkich życzeń Stanów Zjednoczonych, które pod rządami Donalda Trumpa mają wyjątkowo anty-palestyński charakter).

The Washington Post pojawił się artykuł na temat polskiej strategii w sprawie szczytu. Dziennik wyraża obawę, że chęć przypodobania się amerykańskiemu prezydentowi – mimo że faktycznie może przyczynić się do zacieśnienia relacji Polski ze Stanami – przysporzy krajowi wrogów‘To, co mnie najbardziej martwi to to, że Polski rząd stawia praktycznie wszystko na jedną kartę – jokera-Trumpa. Już nawet nie amerykańską kartę, ale właśnie na tę z wizerunkiem Trumpa’ – wyraża obawę na łamach dziennika Piotr Buras, dyrektor warszawskiego biura European Council on Foreign Relations. (Washington PostTimes of Israel)

Na sam koniec napiszemy, że minister finansów Pakistanu nalega na wejście PayPala na tamtejszy rynek. Według Asada Umara to fantastyczne źródło zatrudnienia dla młodych osób pracujących z domu, a brak sprawnego narzędzia do efektywnego dokonywania płatności online przysparza na tamtejszym rynku wielu problemów.

Oczywiście nie obyło się bez zarzutów o lobbying na rzecz amerykańskiej firmy, jednak Umar odparł zarzuty mówiąc, że on sam napisał mejla do Stanów, bo tak mu tego PayPala w Pakistanie brakuje.

Skoro tak, proponujemy jakiegoś polskiego dostawcę usług szybkich płatności on-line. Naszym zdaniem też chętnie zatrudni młodych pakistańczyków, zapewni wysoką jakość i nie będzie dawał się dwa razy prosić. (DAWN)


 

CYTAT DNIA

‚Widziałem Chile biedniejsze od Kuby i Wenezueli dzisiaj, ale przyszli chłopcy z Chicago i naprawili to’; ‘Przychodzą liberałowie – to dobra wiadomość, a nie zła’.

 

Paulo Guedes, minister gospodarki Brazylii (oryginalne wypowiedzi dla Financial Times: ‘I saw Chile poorer than Cuba and Venezuela today, and the Chicago boys fixed it.’ ‘When liberals come, it is good news, not bad news.’)

 

Jeśli chcesz dostawać newsletter 300SEKUND codziennie rano na swoją skrzynkę mailową, zapisz się tutajhttp://bit.ly/Newsletter300SEKUND .