Neutralność klimatyczna: Komisja Europejska i większość państw unijnych chcą, aby do 2050 roku Europa stała się neutralna dla klimatu.

Jednak podczas szczytu liderów państw członkowskich UE w czerwcu, Polska – razem z Węgrami, Czechami i Estonią – zablokowały wpisanie takiego twardego deadline’u do oficjalnych dokumentów.

Temat neutralności na pewno będzie wracał, dlatego wyjaśniamy, o co w nim chodzi i dlaczego to ważne.

Co to jest neutralność klimatyczna? Neutralność klimatyczna oznacza maksymalne ograniczenie emisji CO2 w przemyśle, transporcie i energetyce oraz zrównoważenie tych emisji, których ograniczyć się nie udało poprzez zwiększanie jej pochłaniania, np. dzięki sadzeniu drzew.

Co trzeba zrobić? Według Komisji Europejskiej gospodarka neutralna dla klimatu wymaga wspólnych działań w siedmiu obszarach, takich jak: efektywność energetyczna; energia ze źródeł odnawialnych; czysta, bezpieczna i oparta na sieci mobilność; konkurencyjny przemysł i gospodarka o obiegu zamkniętym; infrastruktura i połączenia międzysystemowe; biogospodarka i naturalne pochłaniacze dwutlenku węgla; wychwytywanie i składowanie dwutlenku węgla w celu rozwiązania problemu pozostałych emisji.

Realizacja wszystkich tych strategicznych priorytetów przyczyniłaby się do urzeczywistnienia wizji neutralności klimatycznej – twierdzi Komisja.

Dlaczego to ważne? Odpowiemy na to pytanie cytatem:

„Ważą się losy Ziemi jako planety nadającej się do zamieszkania” – powiedział niedawno w reakcji na majowy raport ONZ o bioróżnorodnośći Emmanuel Macron, prezydent Francji.

A to tylko jeden z wielu raportów, które jednoznacznie wskazują, że jeśli nie zrobimy nic, zmiany, które nastąpią już w najbliższych dekadach mogą zagrozić stabilności planety.

Na przykład według Banku Światowego 140 mln osób zostanie klimatycznymi uchodźcami do 2050 roku.

Dlaczego temat neutralności klimatycznej jest problematyczny dla polskiego rządu? Na to pytania odpowiedzą dwie liczby:

1. 112 500 – tyle osób było zatrudnionych w polskich elektrowniach węglowych i górnictwie węglowym w 2018 roku. To zdecydowanie najwięcej w całej Unii: drugie w zestawieniu Niemcy zatrudniały łącznie w tych dwóch sektorach 35 700 pracowników.

2. 80% – taki udział w miksie energetycznym Polski ma węgiel.

Czy Polska może zmienić zdanie? Tak. Wiele zależy od pieniędzy na transformację energetyczną i społeczną – bo zamykane elektrownie i kopalnie oznaczają nie tylko konieczność budowy nowych, ekologicznych źródeł energii, ale też zapewnienie zwalnianym pracownikom odpraw, szkoleń i pomocy.

„Polska może zostać przekonana trzema rzeczami: Pieniędzmi, Funduszami i  Finansowaniem,” tak według Frédérica Simona, dziennikarza specjalistycznego portalu Euractiv, twierdzili dyplomaci podczas szczytu Rady Europejskiej w czerwcu.

„To koszty związane z funkcjonowaniem calej polskiej gospodarki. Dlatego my nie ex ante, ale dopiero po szczegółowym przeanalizowaniu konkretnych propozycji będziemy mogli się wypowiedzieć, na co dajemy zgodę, a gdzie naszej zgodny nie ma”, mówił natomiast premier Mateusz Morawiecki.

Ile pieniędzy jest potrzebne na transformację? W listopadzie zeszłego roku Komisja Europejska opublikowała scenariusze osiągnięcia różnych celów klimatycznych do 2050 r. Wariant zerowej emisji netto będzie wymagał od 175 do 290 mld euro inwestycji w infrastrukturę energetyczną na terenie wspólnoty rocznie.

Jak dziś wygląda sytuacja węglowa w Europie? Dziś w całej Unii Europejskiej działa 207 elektrowni węglowych w 21 krajach, z czego najwięcej elektrowni mają Niemcy – 53. Druga w zestawieniu Polska ma ich 37 (dane za 2018 rok). Elektrownie węglowe są odpowiedzialne za 15 proc. całej energii produkowanej w Europie (około 80 proc. w Polsce).

Dodatkowo, w UE jest 128 kopalni węgla kamiennego znajdujących się na terenie 12 państw. Z tego 35 kopalń znajduje się w Polsce.

Czy jakieś państwo w Unii przyjęło cel neutralności klimatycznej?  Zobowiązanie wyzerowania emisji do 2050 r. jako pierwsze państwo podjęła Wielka Brytania. Stało się to w ostatnim dniu sprawowania urzędu przewodniczącej partii konserwatywnej przez Theresę May.

Wcześniej w tym tygodniu wstrzymujące się dotychczas Niemcy zdecydowały o  poparciu wprowadzenia celu zerowej emisji dwutlenku węgla netto przez gospodarki Unii do 2050 r., ale na razie nie przyjęły żadnych wiążących dokumentów.

Jak odchodzenie od węgla wpłynie na miejsca pracy? Jak twierdzą naukowcy z jednostki badawczej Komisji Europejskiej, miejsca pracy związane z węglem będą szybko topnieć między innymi ze względu na spadającą konkurencyjność tego surowca.

Niezależnie więc od ustaleń unijnych, państwa, firmy i instytucje powinny być przygotowane na radzenie sobie z takim scenariuszem. Więcej o tym przeczytasz tutaj: Mapa dnia: Śląsk straci 41 tys. miejsc pracy związanych z węglem. To najwięcej w całej UE.

Co dalej? W swoim komunikacje Rada Europejska zwróciła się do organów UE o kontynuowanie prac nad warunkami i zachętami, które należy wprowadzić, aby zapewnić takie przejście UE do neutralności klimatycznej, które pozwoli zachować konkurencyjność Europy i uwzględni sytuację państw członkowskich.

Liderzy państw członkowskich zaapelowali też to Europejskiego Banku Inwestycyjnego, aby ten „intensywniej wspierał działania w dziedzinie klimatu”.

Na początku przyszłego roku państwa unijne chciałyby przyjąć umowę z bardziej konkretnymi zapisami i datami.