Produkcja budowlano-montażowa w Polsce w grudniu 2019 roku była niższa o 3,3 proc. w porównaniu z analogicznym okresem 2018 roku – wynika z wstępnych danych GUS.

Analitycy spodziewali się natomiast niewielkiego wzrostu tego wskaźnika o 0,6 proc.

Jak zauważył Paweł Radwański z BNP Paribas, brak poprawy po stronie produkcji budowlanej pokazuje słabość inwestycji publicznych.

Analitycy PKO Banku Polskiego podali, że w strukturze produkcji minimalny wzrost odnotowano w budownictwie infrastrukturalnym, ale w naszej ocenie to raczej odbicie „martwego kota” w końcówce roku – czyli dopinanie finansowania ukończonych dużych projektów.

„Dane o inwestycjach [dużych] firm budowlanych  potwierdzają, że w oczekiwaniu na słabszy popyt firmy budowlane już w drugim kwartale 2019 zaczęły dostosowywać stan swoich środków trwałych” – napisał Zespół Analiz Makroekonomicznych PKO BP.

Według ekonomistów z Santandera słabość budownictwa prawdopodobnie będzie się utrzymywać, pomimo dobrych warunków pogodowych.

„Decydujące będą słabe nakłady sektora publicznego oraz pogorszenie nastrojów inwestycyjnych w sektorze prywatnym. Słaby odczyt wspiera naszą prognozę dalszego spowolnienia inwestycji” – napisali.

Jak dodali, ten spadek nie dotyczy budownictwa mieszkaniowego.

„Co ciekawe, budownictwo mieszkaniowe pokazało wzrost liczby mieszkań oddanych do użytkowania o 14,8 proc., więc słabe wyniki budowy budynków to zapewne głównie sprawka budownictwa niemieszkaniowego, które mogło spaść nawet o 20 proc. (…) Mieszkaniówka wciąż jest w dobrej formie, o czym świadczy wzrost w liczbie nowych budów o 43 proc. i pozwoleń na budowę o 4 proc. w ujęciu rocznym” – napisali.

>>> Polecamy także: Jak zachowa się światowa gospodarka w 2020? Konsumpcja odegra kluczową rolę – wskazuje międzynarodowy fundusz