Przyjęta dzisiaj przez Radę Ministrów prosta spółka akcyjna (PSA) to nowy, uproszczony rodzaj spółki kapitałowej. Prosta spółka akcyjna ma łączyć cechy spółki z o.o. (stosunkowo proste i mało kosztowne założenie, funkcjonowanie i likwidacja spółki) z zaletami spółki akcyjnej.

Dla kogo? Projekt jest zaadresowany przede wszystkim do start- upów. „Nikt nie ma wątpliwości, że potencjał naszych start-upów jest ogromny. Wychodząc im naprzeciw i chcąc jak najwięcej korzystać z ich rozwiązań, proponujemy nową formę prowadzenia działalności w Polsce” – tak o nowej formie spółki mówiła minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz.

Jak to rozwiązanie pomoże przedsiębiorcom: PSA ma na celu uproszczenie rejestracji przez wprowadzenie szybkiej, elektronicznej rejestracji. Ma również likwidować barierę wejścia: już 1 zł kapitału będzie wystarczające na start. Ponadto nastąpi uproszczenie i elektronizacja procedur wewnątrz spółek. Do tego PSA umożliwi łatwiejsze pozyskiwanie kapitału.

Prosta spółka akcyjna to odpowiedź na postulaty środowisk startupowych, które wskazywały szereg problemów ograniczających ich rozwój, m.in. trudności w rozpoczynaniu działalności gospodarczej, pozyskiwaniu kapitału czy likwidacji spółki w razie niepowodzeniawskazuje Mariusz Haładyj, wiceminister przedsiębiorczości i technologii.

Czy gdzieś na świecie funkcjonuje PSA i co myślą specjaliści: Jak podaje Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii, podobne rozwiązania funkcjonują m.in. na Słowacji (prosta spółka na akcje) oraz we Francji (SAS).

Jednak specjaliści nie do końca się zgadzają: zdaniem prof. Andrzeja Kidyby, tego rodzaju spółki nie istnieją w rozwiniętym świecie. „Polska nie jest na tyle innowacyjna, aby wymagała jakichś zupełnie oryginalnych rozwiązań prawnych. Nigdzie na świecie nie robiono w ten sposób. Ani w USA, ani w Izraelu, ani w Japonii. Są zupełnie inne metody ułatwiania funkcjonowania tego typu podmiotów jak start-upy. Nie trzeba uchwalać specjalnych aktów prawnych, nieznanych, gdzie w ogóle nie wiemy jaka jest idea tego aktu. Tu jest bardzo duże niebezpieczeństwo” – komentuje prof. Kidyba.

Czy będzie to po prostu spółka akcyjna w wersji light? Tak została nazwana wprost PSA w opinii Rady Legislacyjnej z zeszłego roku. „Nasuwa się wręcz sugestia, że propozycja ta stanowi negatywny przykład regulacji konkurencyjnej w stosunku do pozostałych typów spółek kapitałowych, w szczególności „zwykłej” spółki akcyjnej, bowiem uczestnicy obrotu mają prawo przypuszczać, że w spółce określanej mianem p.s.a. ograniczenie odpowiedzialności akcjonariusza do wysokości wniesionego do spółki wkładu jest powiązane z obowiązkiem wniesienia tego wkładu do spółki oraz zakazem zwrotu wkładu na rzecz akcjonariusza” – czytamy w opinii.

Co dalej z PSA? Czy lepszym rozwiązaniem nie byłaby reforma istniejących już spółek? Rada Ministrów odpowiedziała na to pytanie przyjmując projekt. Ponadto projekt został bardzo pozytywnie oceniony przez organizacje przedsiębiorców oraz organizacje zrzeszające start-upy.