Putin zapytany, czy po tylu latach na politycznym szczycie nadal ma apetyt na ryzyko, odpowiedział, że to nie jest przypadek, w którym można użyć tego popularnego w Rosji powiedzenia, pisze Financial Times.

Dzisiaj w Osace rozpoczyna się szczyt grupy G20, czyli 19 najbogatszych państw świata i Unii Europejskiej. Z tej okazji brytyjski dziennik Financial Times przeprowadził wywiad z prezydentem Rosji.

Dziennikarze FT zapytali Putina o bliskie relacje Rosji z Chinami. Ciekawiło ich, czy w opinii prezydenta Rosja nie stawia wszystkiego na jedną kartę. Putin odpowiedział, że faktycznie dwa kraje mają wiele wspólnych interesów, a poza tym Rosjanie lubią ryzyko.

Jednak co do samych relacji stwierdził, że wszystko, co się teraz dzieje, jest zgodne ze strategią, którą kraje obrały w 2001 roku. Nie jest to więc nagłe zbliżenie, a chłodna kalkulacja i długoterminowa strategia.

W zakresie ideologicznym Putin skrytykował liberalizm i Angelę Merkel. Na temat tego pierwszego stwierdził, że liberałowie nie mogą dyktować innym, co mają robić, jak czynili to od 1945 r. Przez to tzw. populiści zyskują na popularności.

Niemieckiej kanclerz prezydent Putin wytknął przyjęcie imigrantów. W kontrze do niej został postawiony nie kto inny jak Donald Trump, który chce uszczelnić granicę z Meksykiem, aby powstrzymać napływ migrantów czy przemyt narkotyków.

„Ta liberalna myśl zakłada, że nie trzeba przeciwdziałać. Że migranci mogą bezkarnie mordować, grabić i gwałcić, ponieważ migrantów trzeba chronić” – mówił Putin w rozmowie z FT.

„Każda zbrodnia musi zostać ukarana. Idea liberalna stała się przestarzała” – podsumował prezydent Rosji.

Władimir Putin wyraził obawę o odnowę nuklearnego wyścigu zbrojeń pomiędzy Rosją a Stanami Zjednoczonymi.

Lekkie zadowolenie dało się wyczuć, kiedy opowiadał, że jego zdaniem Wielka Brytania i Rosja chcą nowej jakości w swoich ostatnio kruchych stosunkach dyplomatycznych.

A propos szczytu G20 Financial Times zauważył, że prezydent Stanów Zjednoczonych przyjechał na niego dzień po tym, jak obraził niemal wszystkich.

Oprócz obiekcji pod adresem europejskiej komisarz ds. konkurencji oraz Niemiec, o których pisaliśmy wczoraj, dochodzi Japonia. Trump podważył amerykański sojusz z tym krajem.

Prezydent USA skrytykował ostatnie decyzje władz Indii. Publicznie uznał, że nie może doczekać się spotkania z premierem Indii Narendrą Modim, ponieważ niedawne podniesienie taryf wwozowych na produkty amerykańskie przez Nowe Delhi jest „nie do zaakceptowania”.

„Taryfy muszą zostać zniesione!” – mówił prezydent Stanów Zjednoczonych.

Ta informacja pojawiła się dziś rano w skrzynkach odbiorczych subskrybentów naszego codziennego newslettera 300SEKUND. Jeśli chcesz się na niego zapisać, kliknij tutaj.

Wiceminister energii: Polska prawdopodobnie poprze dążenie do zerowych emisji do 2050