Demokraci starają się wyłonić godnego przeciwnika dla Trumpa, a wraz z tym zastanawiają się, którą drogę polityczną wybrać: skręcać w model europejski, czy raczej przesunąć się do środka, czyli w stronę Trumpa. 

Wczoraj odbyła się debata 10 kandydatów do startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich z ramienia Partii Demokratycznej.

Najbardziej widoczni spośród wszystkich byli Bernie Sanders i Elizabeth Warren. Głównie dlatego, że ich poglądy były bardzo zbieżne, a przy tym stały w kontrze do opinii pozostałych kandydatów.

Sanders szybko obliczył liczbę Amerykanów, którzy każdego roku bankrutują z powodu rachunków medycznych (ok. 500 tys.) oraz ile pieniędzy przemysł opieki zdrowotnej wydał na lobbing (4,5 mld dol.). Warren na to skinęła głową w geście zrozumienia.

Kiedy z kolei z ust Warren padł protekcjonistyczny komentarz w sprawie handlu, Sanders skomentował „Elizabeth ma całkowitą rację”.

Zdaniem Benjamina Wallace’a-Wellsa z amerykańskiego magazynu The New Yorker zdominowali oni całą debatę i byli najlepsi, jeśli chodzi o przebicie medialne.

Pozostali kandydaci, zwolennicy przesuwania się w stronę Trumpa, jak np. gubernator stanu Montana Steve Bullock, komentowali tylko postulaty Warren i Sandersa sloganami w guście „wish-list economics”, na co Warren odpowiedziała:

„Nie rozumiem, po co ktoś zadaje sobie trud w kandydowaniu o prezydenturę Stanów Zjednoczonych tylko po to, aby mowić nam, czego nie wolno nam robić i o co nie powinniśmy walczyć”.

Riposta wzbudziła niemały entuzjazm mediów – można zobaczyć ją na stronie CNN pod tym linkiem.

Wybór kandydata Partii Demokratycznej na prezydenta Stanów Zjednoczonych zostanie ogłoszony podczas konwencji Demokratów, która odbędzie się w Milwaukee w stanie Wisconsin w lipcu 2020 roku. Same wybory prezydenckie są zaplanowane na 3 listopada 2020 roku.

Ta informacja pojawiła się dziś rano w skrzynkach odbiorczych subskrybentów naszego codziennego newslettera 300SEKUND. Jeśli chcesz się na niego zapisać, kliknij tutaj.

>>> Renesans węgla w USA okazał się klapą: nawet najsilniejszy region węglowy dotknęły bankructwa

>>> Walki polityczne wstrzymują budowę pierwszego dużego parku morskich wiatraków w USA