Szef południowoafrykańskiej firmy inwestującej w nieruchomości EPP wyjaśnia, dlaczego Polska jest dla jego firmy kurą znoszącą złote jajka.

„Np. w Wielkiej Brytanii 75 proc. powierzchni handlu detalicznego znajduje się na ulicach handlowych. Z kolei w Polsce, z powodu II Wojny Światowej i okupacji ZSRR, nie ma ulic handlowych. W rezultacie całość handlu, a raczej 70 proc. handlu, odbywa się w centrach handlowych” – powiedział w rozmowie z CNBC Africa Africa Hadley Dean, prezes firmy inwestycyjnej EPP.

Rozmowa dotyczyła przeinwestowania w centra handlowe, które w Stanach Zjednoczonych i Europie Zachodniej często stoją puste.

Dean wskazywał na różnicę w stylu robienia zakupów i tym m.in. tłumaczył, dlaczego największych szans inwestycyjnych w centra handlowe upatruje właśnie w Polsce.

Polska jest też z innego powodu szczególnie interesująca dla EPP.

To nie jest tak, że uważamy, że inwestowanie w biura jest złe, wręcz przeciwnie. To jest tak, że my szansę na największy zysk widzimy w handlu detalicznym. W ciągu najbliższych 10 lat będziemy obserwować jak klasa średnia, które w Polsce obecnie się buduje, zacznie wydawać, jak mieszkańcy Europy Zachodniej” – tłumaczy szef EPP.

Co to jest to EPP?

EPP należy do ulubionych spółek naszej redakcji i opisywaliśmy ją obszerniej m.in. tu.

W skrócie: EPP – założona w Holandii, ale wykupiona w 75 proc. przez johannesburski REIT, czyli spółkę specjalnego przeznaczenia lub fundusz inwestycyjny powołane do inwestowania w nieruchomości.

EPP, notowane między innymi na giełdzie w Johannesburgu, jest największym właścicielem centrów handlowych w Polsce.

Ma w portfolio 19 projektów komercyjnych (np. centra handlowe M1 czy Galerię Młociny w Warszawie), 6 biurowców i dwa obiekty wielofunkcyjne, w tym ogłoszony niedawno wielki projekt Towarowa 22 autorstwa światowej sławy pracowni architektonicznej BIG.

Brexit będzie korzystny dla Polski

Prezenter CNBC Africa rozmowę zadał Deanowi pytanie, czy polski handel detaliczny nie ucierpi na brexicie – w końcu na Wyspach mieszka dużo migrantów z naszego kraju.

Wysyłają oni do Polski pieniądze, które wydawane są w centrach handlowych, w które z kolei EPP tak chętnie inwestuje.

Prezes EPP odpowiedział: „Właściwie to ja sądzę, że brexit będzie korzystny dla Polski. Polska jest już 6. gospodarką w Europie, po wyjściu Wielkiej Brytanii Francja i Niemcy będą potrzebowały trzeciej gospodarki dla równowagi. Poza tym nikt nie będzie swoich mid-office i back-office przenosił z Londynu do Frankfurtu albo do Paryża; te miejsca pracy będą oferowane w Polsce„.

Czy zakaz handlu szkodzi spółce?

Jak powiedział kilka dni temu Dean podczas prezentacji wyników finansowych EPP, zgodnie z oczekiwaniami, polscy konsumenci dostosowali się do zmiany i mimo zakazu handlu w niedzielę odwiedzalność centrów handlowych EPP wzrosła o 2 proc.

„Co ważniejsze, sprzedaż w obiektach EPP zwiększyła się o 6 proc.” – dodał

Ta informacja pojawiła się dziś rano w skrzynkach odbiorczych subskrybentów naszego codziennego newslettera 300SEKUND. Jeśli chcesz się na niego zapisać, kliknij tutaj.

Czytaj też:

>>> Polska, wraz z Bułgarią Łotwą i Ukrainą, straci najwięcej pracowników w kolejne 30 lat

>>> Gospodarka Wielkiej Brytanii się kurczy. PKB spadł po raz pierwszy od siedmiu lat