Sąd Arbitrażowy przy Światowej Organizacji Handlu (WTO) pozwolił Stanom Zjednoczonym nałożyć cła odwetowe na całą gamę produktów z Europy – pisze Financial Times.

To odwet USA za nielegalną pomoc publiczną udzieloną europejskiemu producentowi samolotów Airbus – konkurentowi amerykańskiego Boeinga.

Cła obejmą produkty o łącznej wartości 7,5 mld dolarów i jest to najwyższa kara zarządzona przez WTO w jej historii.

Według urzędnika wyższego szczebla w amerykańskim przedstawicielstwie handlowym od 18 października ma obowiązywać nowa taryfa na import samolotów w wysokości 10 proc., a na wiele innych produktów – 25-proc. cła.

Na liście kandydatów do oclenia są m.in. europejskie wina, sery, oliwki i masło. Taryfy będą też dotyczyć produktów z konkretnych krajów: szkockich whiskey i angielskich swetrów, niemieckiej kawy i noży czy hiszpańskiej szynki.

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump z zadowoleniem przyjął orzeczenie Światowej Organizacji Handlu. „To było wielkie zwycięstwo dla Stanów Zjednoczonych”, powiedział Trump na konferencji prasowej.

Jednak to tylko chwilowe „zwycięstwo” Trumpa. Unia spodziewa się, że na początku przyszłego roku WTO wyda decyzję na jej korzyść dotyczącą nielegalnej pomocy publicznej z USA dla Boeinga i pozwoli jej zrobić to samo tylko w drugą stronę, czyli nałożyć cła odwetowe na USA.

Ta licytacja na cła sprawi, że oba kraje będą przegrane, a zadowolone z tej sytuacji będzie jedno państwo: Chiny.

Państwo Środka nie może się bowiem doczekać, aby wraz ze swoim producentem samolotów, firmą Comac, rozbić duopol Airbus-Boeing, który przez dekady dzielił i rządził na światowym rynku transportu lotniczego.

>>> Polecamy: Financial Times: Polska ignoruje Brukselę i ślubuje wierność węglowi