Zdaniem ponad połowy Polaków coraz trudniej jest kupić nowy dom lub ziemię osobom, które na taką inwestycję decydują się po raz pierwszy w życiu – wynika z raportu przygotowanego przez ING Bank we współpracy z IPSOS. 

Z drugiej strony, odsetek ankietowanych podzielających taką opinię jest niższy w Polsce niż w innych krajach Europy.

W przypadku Polski 56 proc. osób biorących udział w badaniu stwierdziło, że zakup pierwszego w życiu domu lub ziemi staje się coraz trudniejszy – to najmniej ze wszystkich przebadanych narodów.

Na występowanie tego efektu w najliczniejszej grupie wskazują Luksemburczycy (86 proc.), Hiszpanie (80 proc.), a także Turcy, Rumuni, Brytyjczycy i Holendrzy (po 79 proc.).

Co więcej, aż 14 proc. respondentów z Polski uważa, że zauważalny jest trend przeciwny, tzn. że zakup pierwszej nieruchomości lub ziemi staje się coraz łatwiejszy. To najwyższy odsetek spośród krajów objętych badaniem.

Na kolejnych miejscach pod względem liczebności grupy osób o takiej opinii są: Stany Zjednoczone (12 proc.), Francja oraz Austria (po 10 proc.).

Takie wyniki sugerują, że wśród Polaków panuje względny optymizm dotyczący sytuacji na rynku nieruchomości.

Zdaniem Karola Pogorzelskiego, ekonomisty ING Banku Śląskiego, takie nastawienie wynika z postrzegania nieruchomości przede wszystkim jako inwestycji – nieco ponad 80 proc. Polaków mieszka obecnie we własnym domu lub mieszkaniu a tylko kilkanaście procent w wynajmowanym.

„Wielu Polaków nie posiada aktywów finansowych i traktuje nieruchomości jako inwestycje z zamiarem sprzedaży na starość, dlatego cieszą ich rosnące ceny rynkowe” – powiedział 300Gospodarce Pogorzelski.

Według ekonomisty inną przyczyną optymizmu Polaków dotyczącego sytuacji na rynku nieruchomości może być stosunkowo szybki wzrost wynagrodzeń w porównaniu do wzrostu cen mieszkań.

Pogorzelski podkreśla także, że ING od trzech lat w swoich badaniach zadaje ankietowanym z różnych państw pytania o to, czy sytuacja mieszkaniowa w ich kraju polepsza się czy pogarsza.

Przez cały ten okres Polacy wyrażali największy optymizm w tej kwestii spośród przedstawicieli 15 państw objętych badaniem.

Sytuacja jednak ulega powolnej zmianie – wśród Polaków jest coraz więcej pesymistów, którzy coraz bardziej krytycznie podchodzą do sytuacji na rynku mieszkaniowym.

Trudno wskazać jednoznacznie przyczyny zmiany trendu, lecz w opinii Pogorzelskiego wpłynęły na to gorsze opinie co do ogólnej sytuacji gospodarczej w kraju oraz rozczarowanie przebiegiem realizacji programu „Mieszkanie+”.

Zgodnie z danymi Głównego Urzędu Statystycznego wzrost PKB Polski w 2019 roku wyniósł 4 proc. w stosunku do 5,1 proc. w roku 2018. A w opinii ekonomistów spowolnienie wzrostu gospodarczego w 2020 roku może się pogłębić.

Tymczasem w ramach programu „Mieszkanie+” przedstawiciele rządu zapowiadali budowę od 2,5 do 3 mln nowych mieszkań. Od momentu uruchomienia programu trzy lata temu w całej Polsce w ramach programu udało się ich wybudować w sumie 867.

Czytaj także:

>>> Raport: Warszawski rynek biur nigdy nie rozwijał się tak szybko

>>> Nowe mieszkania to niemal połowa obrotów na rynku mieszkań w Polsce – to 3x więcej niż w Niemczech