Dochody sektora finansów publicznych w 2020 roku będą niższe o 82 mld zł, a deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych wyniesie 6,5 proc. PKB – oceniają ekonomiści mBanku.

Na tak drastyczne zwiększenie deficytu wpływ będzie miał rządowy pakiet antykryzysowy oraz najwyższy w historii spadek dochodów z podatków.

Tzw. Tarcza antykryzysowa, którą wczoraj ogłosił polski rząd, składa się z trzech komponentów: gotówkowego (o wartości 67 mld zł, 3,9 proc. PKB), płynnościowego „rządowego” (75,5 mld zł, 3,3 proc. PKB) i płynnościowego NBP (o wartości 70 mld zł).

Ekonomiści mBanku wskazują, że bezpośredni koszt budżetowy szacowany przez Ministerstwo Finansów wyniesie 61 mld zł.

„Koszt ten może z łatwością wzrosnąć, jeśli czas implementacji najbardziej kosztownych instrumentów (dopłaty do pensji) się wydłuży, a którykolwiek z podmiotów biorących na siebie ryzyko wsparcia sektora przedsiębiorstw będzie wymagać dodatkowego wsparcia. Z drugiej strony, część inwestycyjna pakietu będzie realizowana w kolejnych latach, z punktu widzenia tegorocznego rachunku jest zatem nieistotna. Zakładamy zatem, że w bazowym scenariuszu koszt dla finansów publicznych (…) wyniesie 40 mld zł” – napisali w raporcie.

Szacują oni, że spadek dochodów podatkowych będzie największy w historii.

„Dotyczy on zresztą nie tylko budżetu państwa, ale również w budżetów samorządów oraz FUS (Fundusz Ubezpieczeń Społecznych – przyp. red.). Dodatkowo, należy zakładać dostosowanie po stronie działań jednorazowych, tj. odroczenie konwersji OFE na IKE – to zmniejsza wpływy SFP (Sektora Finansów Publicznych – przyp.red.) o 18,7 mld zł” – napisali.

Łącznie spodziewają się zmniejszenia dochodów sektora finansów publicznych o 82 mld zł.

Pełne rozbicie utraconych wpływów znajduje się na wykresie poniżej.

Ekonomiści mBanku wskazują również, że każdy kolejny utracony punkt procentowy wzrostu PKB będzie kosztować finanse publiczne bardziej.

„Co więcej, szok dotykający polskiej gospodarki uderzył w pierwszej kolejności w najbardziej stabilną część bazy podatkowej, tj. w konsumpcję prywatną. Prawdopodobne jest również rozluźnienie reżimu ściągalności, chociażby w celu zmniejszenia krótkoterminowych obciążeń podatkowych. Z tych powodów wskaźnik dochodów podatkowych do PKB w tym roku będzie spadać, choć skala zależy też od tego, co dziać się będzie z cenami” – napisali.

Ich zdaniem wynik sektora general government pogorszy się w tym roku przynajmniej o 121 mld zł (o 5,3 pkt. proc. PKB).

„Zobaczymy zatem deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych na poziomie 6,5 proc. PKB – podsumowali.

>>> Czytaj także: Ekonomiści: Inflacja będzie sukcesywnie spadać; już w czerwcu może być poniżej 3 proc.