Christine Lagarde wezwała Niemcy i Holandię do wykorzystania nadwyżek budżetowych do sfinansowania inwestycji, które pomogłyby pobudzić gospodarkę – pisze Financial Times.

Upomnienie było dosyć brutalne i pojawiło się zaledwie kilka dni przed objęciem przez nią funkcji prezesa Europejskiego Banku Centralnego (EBC). Była szefowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego powiedziała, że „nie ma wystarczającej solidarności” w strefie euro

„Mamy wspólną walutę, ale na razie nie mamy wspólnej polityki budżetowej. Ci, którzy mają pole manewru, ci, którzy mają nadwyżkę budżetową, to znaczy Niemcy, Holandia, dlaczego nie mieliby jej wykorzystać i zainwestować w infrastrukturę? Dlaczego nie inwestować w edukację? Dlaczego nie inwestować w innowacje, zapewniające zrównoważenie?

Lagarde nie przejęła jeszcze oficjalnie sterów frankfurckiej instytucji – dopiero w piątek zastąpi Mario Draghiego.

Rządy Niemiec i Holandii, które w ubiegłym roku miały nadwyżki budżetowe w wysokości odpowiednio 2 i 1,5 proc., „nie podjęły koniecznych wysiłków”.

Zwykle urzędnicy EBC unikają wymieniania poszczególnych krajów w oświadczeniach publicznych, ponieważ ich mandat polega na działaniu w interesie strefy euro jako całości.

Dodatkowo broniła również negatywnych stóp procentowych wprowadzonych przez jej poprzednika Draghiego, argumentując, że stojąc przed wyborem jednego z dwóch ludzie woleliby mieć pracę aniżeli wyższą stopę oszczędności.

„Czyż gdyby nie cięcie stóp, nie znaleźlibyśmy się dziś w sytuacji znacznie wyższego bezrobocia i znacznie niższego poziomu wzrostu gospodarczego? Czy nie jest prawdą, że ostatecznie zrobiliśmy to, co słuszne, aby działać na rzecz zachowania miejsc pracy i wzrostu gospodarczego, a nie na rzecz ochrony oszczędzających?”, straszyła alternatywną rzeczywistością na antenie francuskiego radia RTL.

Ta informacja pojawiła się dziś rano w skrzynkach odbiorczych subskrybentów naszego codziennego newslettera 300SEKUND. Jeśli chcesz się na niego zapisać, kliknij tutaj.

>>> Czytaj też: Liczba pracujących robotów w Polsce wzrosła o 20%, ale nadal jesteśmy w tyle za światem