System kaucyjny w Polsce objął już ponad połowę konsumentów, a od października 2025 r. zebrano około 520 mln opakowań. Mimo to infrastruktura odpowiada jedynie za około jedną czwartą zapotrzebowania. To utrudnia korzystanie z systemu. Dalszy rozwój zależy nie od świadomości ekologicznej, lecz od wygody użytkowania – wynika z danych branży i badań Kaucja.pl.
Faza testów zakończona
Po sześciu miesiącach funkcjonowania system kaucyjny przeszedł z etapu deklaracji do realnego użytkowania. Według raportu Kaucja.pl aż 53,4 proc. Polaków oddało przynajmniej jedno opakowanie. Wśród użytkowników 87 proc. korzysta z systemu co najmniej raz w miesiącu, a 69 proc. wraca do niego kilka razy w miesiącu. Około 60 proc. deklaruje, że będzie kontynuować korzystanie.
Badanie zrealizowane przez Instytut Badań Opinii IQS pokazuje podobne dane. Według niego 62 proc. ankietowanych korzysta z systemu kaucyjnego, z czego 40 proc. robi to regularnie.
– System kaucyjny przeszedł test pierwszego kontaktu – 53 proc. Polaków skorzystało z niego przynajmniej raz, a większość wraca regularnie – mówi Piotr Okurowski, prezes Kaucja.pl.
Liczba recyklomatów piętą achillesową
Mimo rosnącej popularności systemu jego infrastruktura jest ograniczona. Obecnie działa około 6,5-8 tys. punktów zwrotu, podczas gdy zapotrzebowanie szacuje się na 30-35 tys. Zatem obecna liczba punktów odpowiada za około jedną czwartą potrzeb rynku. Do końca roku liczba automatów może wzrosnąć do 12-14 tys., a pełne nasycenie planowane jest w perspektywie kilku lat.
– Mamy obowiązek, żeby operatorzy kaucyjni dotarli do każdej gminy w Polsce, więc liczba punktów wzrasta z miesiąca na miesiąc, ale cały czas, powiedzmy to głośno, jest jeszcze niewystarczająca – mówi Jacek Wodzisławski, prezes Fundacji RECAL.
– Jako operatorzy patrzymy na rozwój infrastruktury jako proces, który ma swoje etapy i postępuje zgodnie z założonym planem. Natomiast konsument może to widzieć jako niedogodność. Udaje się z opakowaniami do maszyny, których nie ma tak wiele, jak powinno być. One mogą być zapchane i kilka razy dziennie wymagają opróżnienia. To są bolączki wieku dziecięcego, o których wiemy i je rozumiemy. Natomiast konsument oczekuje i ma do tego pełne prawo, żeby system działał idealnie od pierwszego dnia – komentuje Piotr Okurowski.
Konsumenci wskazują konkretne problemy
Choć 70 proc. użytkowników ocenia system jako łatwy, największe bariery mają charakter operacyjny i wynikają z rosnącej skali zwrotów. Najczęściej wskazywane problemy to brak punktów zwrotu (problem dla 34 proc. respondentów), ich odległość (to kłopot dla 32 proc. osób) oraz czas potrzebny na odzyskanie kaucji (30 proc. wskazań).
Dodatkowo użytkownicy skarżą się na nieczynne lub przepełnione zwrotomaty oraz konieczność przechowywania opakowań w domu.
– W momencie kiedy przynosimy opakowania do sklepu, a takiego automatu nie ma albo jest, tylko nie działa, pytajmy o zbiórkę manualną. Sklepy są przygotowane do tego, żeby opakowania kaucjonowane odbierać od nas, skanując je manualnie – mówi Jacek Wodzisławski.
System kaucyjny ma swoje ograniczenia
Pojawiają się też pytania o to, dlaczego niektóre rzeczy konsumenci muszą robić w określony sposób, np. dlaczego nie wolno zgniatać opakowań kaucyjnych.
– Kolejną kwestią poruszaną przez konsumentów jest zmiana nawyku związana z wymogiem niezgniatania opakowań. My to tłumaczymy tak, że recyklomat powinien przeczytać kod z etykiety, rozpoznać kształt, wielkość i wagę, dopiero wtedy może przyjąć opakowanie – wyjaśnia Piotr Okurowski.
Następnym wyzwaniem są formy zwrotu kaucji. Często odbywa się on za pomocą voucherów, które mają ograniczony czas ważności.
– Aby system kaucyjny stał się przyjaźniejszy, podnoszone jest przede wszystkim to, żeby opłatę za kaucję móc w sposób bezpośredni kasować na przykład za pomocą karty kredytowej czy od razu przy kasie. Bony cieszą się złą oceną. Zwłaszcza że one mają swoją żywotność. I to nie tylko formalną, ale też fizyczną ze względu na jakość wydruku – uważa Gabriela Lenartowicz, posłanka na Sejm RP.
Polecamy również: Pompy ciepła i fotowoltaika a audyt energetyczny – jak zaplanować zieloną modernizację domu
Rozproszenie systemu również nie ułatwia jego funkcjonowania. Obecnie działa siedmiu operatorów, a brak centralnego nadzoru może utrudniać rozliczenia.
– Niestety nie ma jednego punktu, który centralnie widziałby wszystkie operacje przeprowadzane na rynku. Każdy operator widzi tylko swoją część. Jeżeli dojdzie do sytuacji, kiedy zaczną oni kwestionować swoje rozliczenia, może się okazać, że nie ma źródła danych, które byłoby w stanie w sposób jednoznaczny i wiarygodny rozstrzygnąć, który z tych operatorów ma rację – podkreśla prezes Fundacji RECAL, która postuluje w tym celu utworzenie jednej organizacji parasolowej sprawującej nadzór nad rynkiem.
– Ze względu na to, że weszliśmy w system wielooperatorowy i mamy problem nadzoru nad przepływami, także pieniężnymi z nieodzyskanej kaucji, organizacja parasolowa zwiększyłaby przejrzystość całego procesu. Mogłaby czuwać, nawet w sposób cyfrowy, nad tym, aby nie było ryzyka, że któryś z operatorów kaucyjnych zbankrutuje na przykład z powodu mniejszej efektywności. Co wtedy z jego zobowiązaniami? – dodaje Gabriela Lenartowicz.
Oddawanie opakowań stanie się nawykiem
Dane pokazują, że system kaucyjny zaczyna funkcjonować jako element codziennych zachowań. 56 proc. badanych uważa, że stanie się on tak powszechny jak segregacja odpadów.
Jednocześnie emocje wokół kaucji nadal nie są jednoznacznie optymistyczne. Obok akceptacji i satysfakcji pojawia się także irytacja związana z codziennymi trudnościami.
Dalszy rozwój systemu zależy przede wszystkim od jakości doświadczenia użytkownika. Dlatego w kolejnych latach o sukcesie systemu zdecyduje nie tyle świadomość ekologiczna, ile dostępność punktów zwrotu i wygoda korzystania.
– Kluczowym zadaniem na kolejny etap jest rozwój i standaryzacja infrastruktury tak, aby nadążała za tempem adopcji i zapewniała użytkownikom proste, przewidywalne doświadczenie – mówi Piotr Okurowski.
Przeczytaj także:
- Branża meblarska apeluje do rządu o wsparcie. W tle rosnące koszty i spadający popyt
- Nowy sposób na zatrzymywanie wody w miastach. Naukowcy z UJ mają rozwiązanie na ulewy i susze
- Zmowa cenowa na rynku owoców. UOKiK ukarał skupy na ponad 1,5 mln zł