Po długiej serii obniżek średnia cena obowiązkowego ubezpieczenia OC w Polsce znów odbiła. W styczniu 2026 r. kierowcy płacili przeciętnie 648 zł, czyli o 6 zł więcej niż w grudniu – informuje Rankomat.pl. Choć skala podwyżki jest symboliczna, przerywa trend spadkowy utrzymujący się od maja ubiegłego roku. Jednocześnie OC wyraźnie potaniało względem poprzedniego roku – średnia składka jest niższa o 45 zł.
Symboliczna podwyżka po rekordowym maju
Wzrost z 642 zł w grudniu 2025 r. do 648 zł w styczniu oznacza podwyżkę o około 1 proc. Dla rynku jest jednak sygnałem. Jeszcze w maju 2025 r. przeciętna polisa kosztowała 711 zł – był to najwyższy poziom od 2018 r. Od tamtej pory ceny systematycznie malały, a styczniowy ruch w górę może oznaczać wejście w fazę stabilizacji.
– W maju ubiegłego roku ceny OC osiągnęły najwyższy poziom od 2018 roku. Po ośmiu miesiącach łagodnych spadków i styczniowym, niewielkim wzroście widać, że rynek porusza się w szerszym cyklu „wzrost–korekta–stabilizacja”. Ubezpieczyciele nadal odczuwają presję kosztową związaną z obsługą polis i likwidacją szkód, ale odrobiona strata techniczna z 2024 roku daje im ograniczone pole do korekt. Nie spodziewamy się gwałtownych ruchów – raczej dalszego „falowania” cen. To dobry moment na porównywanie ofert – komentuje Aleksandra Wilczyńska, Head of Auto Rankomat.pl.
Najdrożej w dużych miastach
Choć średnia krajowa wzrosła nieznacznie, różnice regionalne wciąż są wyraźne. Pomorskie jest jedynym województwem, w którym średnia cena OC przekracza 700 zł. Jeszcze drożej jest w największych miastach – we Wrocławiu, Gdańsku i Szczecinie kierowcy płacą średnio ponad 800 zł.
Roczne porównanie danych Rankomat.pl dla miast wojewódzkich pokazuje jednak, że spadki objęły wszystkie analizowane ośrodki. Doszło przy tym do przetasowań w rankingu najdroższych miast. Wrocław zdetronizował Gdańsk, który przez lata był liderem zestawienia, bo w nadmorskim mieście skala obniżek była większa. W stolicy Dolnego Śląska mediana ceny OC wynosi 846 zł, podczas gdy w Gdańsku to 835 zł.
Zmiany widoczne są także po drugiej stronie tabeli. Najtańszym miastem wojewódzkim został Rzeszów – tam mediana składki obniżyła się z 692 zł w styczniu 2025 r. do 628 zł rok później. Drugie miejsce zajęło Opole, gdzie ceny spadły z 665 do 639 zł. Choć kwotowo spadki były mniejsze niż w największych miastach, to właśnie te ośrodki oferują dziś kierowcom najniższe koszty obowiązkowego ubezpieczenia.
OC w regionach spadło, ale rewolucji nie ma
Dane regionalne potwierdzają ogólnokrajowy trend spadkowy w ujęciu rok do roku. W województwie pomorskim mediana ceny OC obniżyła się z 814 do 725 zł, a w dolnośląskim z 760 do 693 zł. W mazowieckim kierowcy płacili w styczniu 2026 r. średnio 693 zł, wobec 759 zł rok wcześniej.
Rankomat.pl zwraca uwagę, że najniższe składki nadal notowane są w województwach: podkarpackim (552 zł), opolskim (569 zł) i świętokrzyskim (584 zł). Choć różnice regionalne są znaczące, kierunek zmian jest wspólny dla całego kraju.
Eksperci nie spodziewają się gwałtownych podwyżek w najbliższych miesiącach. Rynek jest pod presją kosztów likwidacji szkód i obsługi polis, ale jednocześnie ubezpieczyciele nie mają dużej przestrzeni do szybkiego podnoszenia cen. Dla kierowców oznacza to czas względnej stabilizacji – i dobrą okazję do porównywania ofert, zanim ceny znów wyraźniej ruszą w górę.
Przeczytaj także:
- OECD ostrzega: Europa starzeje się szybciej, niż przewidywały prognozy
- Warter stawia na Francję. Polski producent paliw wesprze mistrzów lotnictwa
- Arbitraż gospodarczy wychodzi z niszy. Biznes stawia na czas i przewidywalność