Dwóch najemców w Warszawie może zaoszczędzić po około 1293 zł miesięcznie, jeśli zamiast dwóch osobnych kawalerek wynajmie wspólnie mieszkanie dwupokojowe – wynika z wyliczeń Otodom. W skali roku daje to ponad 15 tys. zł na osobę. Taka kalkulacja nabiera znaczenia przed rozpoczęciem roku akademickiego, choć sam rynek najmu nie notuje obecnie gwałtownego wzrostu cen. W lipcu średni czynsz ofertowy w miastach wojewódzkich wyniósł 2697 zł, zaledwie o 0,3 proc. więcej niż miesiąc wcześniej.
Ruch na rynku wyraźnie jednak przyspieszył. W lipcu do serwisu Otodom trafiło 17,5 tys. nowych ofert najmu – najwięcej od początku roku i o ponad 20 proc. więcej niż w czerwcu. Mimo napływu nowych ogłoszeń całkowita liczba aktywnych ofert zmalała o 2 proc. miesiąc do miesiąca i wyniosła 23 tys. Mieszkania znikały więc z rynku szybciej, niż właściciele byli w stanie uzupełniać ofertę.
– Na wzmożone zainteresowanie najmem właściciele mieszkań odpowiedzieli falą nowych ogłoszeń, ale nie zdołali uzupełnić ubytków w ofercie – mówi Katarzyna Kuniewicz, dyrektorka badań rynku Otodom.
W Poznaniu mieszkań na wynajem ubyło najmocniej
Zmiany szczególnie dobrze widać w największych ośrodkach akademickich. Pod koniec lipca w Poznaniu liczba dostępnych lokali była o 29 proc. niższa niż rok wcześniej i o 9 proc. mniejsza niż w czerwcu. W Warszawie i Wrocławiu oferta była zbliżona do ubiegłorocznej, ale w ciągu miesiąca skurczyła się o 3 proc. Odwrotnie wyglądała sytuacja w Krakowie, gdzie liczba ogłoszeń wzrosła o 7 proc. w porównaniu z lipcem 2025 r.
Mniejsza liczba ofert nie przełożyła się jednak na mocną presję cenową. Średni ofertowy koszt najmu w miastach wojewódzkich był w lipcu o 0,7 proc. niższy niż przed rokiem.
Największy miesięczny wzrost odnotowały Kielce – o 5,3 proc. Dalej znalazły się Zielona Góra z wynikiem 2,3 proc. oraz Olsztyn, gdzie przeciętna stawka zwiększyła się o 1,3 proc.
Warszawa, Kraków i Wrocław drożeją, ale wciąż są tańsze niż rok temu
Podwyżki pojawiły się również w trzech z czterech największych miast akademickich. We Wrocławiu średnie ceny ofertowe wzrosły w ciągu miesiąca o 1,1 proc., w Krakowie o 0,8 proc., a w Warszawie o 0,6 proc. Natomiast Poznań zanotował spadek o 0,2 proc. W ujęciu rocznym wszystkie cztery miasta nadal były jednak tańsze niż w lipcu 2025 r.
Studenci niekoniecznie szukają przy tym tego samego, co przeciętny najemca. W całym serwisie Otodom największym zainteresowaniem cieszyły się dwupokojowe mieszkania o powierzchni około 40 mkw. – dotyczyło ich co piąte zapytanie.
Przy ograniczonym budżecie alternatywą jest jednak pojedynczy pokój albo współdzielenie większego lokalu. I właśnie tutaj różnica w kosztach może być duża.
Dwie kawalerki czy jedno mieszkanie? Różnica przekracza 2500 zł miesięcznie
W lipcu średni ofertowy czynsz za kawalerkę w Warszawie wynosił 3262 zł. Mieszkanie dwupokojowe kosztowało przeciętnie 3939 zł. Zatem dwie osoby wynajmujące osobno kawalerki musiałyby więc wydać łącznie 6524 zł miesięcznie. Wspólny wynajem mieszkania dwupokojowego obniża tę kwotę o 2585 zł.
Po podziale oszczędności wychodzi około 1293 zł na osobę miesięcznie.
– Życie solo nie ma jednego prostego cennika, a samodzielne prowadzenie gospodarstwa domowego jest droższe, ponieważ nie pozwala dzielić kosztów stałych. Pamiętajmy jednak, że mieszkanie to nie tylko metry i przelew do właściciela – to także lokalizacja, standard i przede wszystkim relacja tych kosztów do naszych zarobków – mówi dr Maciej Kietliński, ekspert ds. ekonomicznych Otodom.
W Warszawie adres może zmienić rachunek o 1500 zł
Sama liczba pokoi nie wystarcza jednak do oszacowania wydatków. Warszawski rynek jest mocno zróżnicowany w zależności od dzielnicy.
W Krakowie, Wrocławiu i Trójmieście prawie 40 proc. ofert mieszkań dwupokojowych skupia się wokół poziomu 3 tys. zł miesięcznie. W stolicy nie ma równie wyraźnej dominującej stawki.
Oferty za około 3 tys. i 3,5 tys. zł stanowią po mniej więcej 23 proc. rynku. Kolejne liczne grupy tworzą mieszkania kosztujące około 2,5 tys. oraz 4 tys. zł.
– Warszawa to nie jeden rynek, tylko suma kilkunastu bardzo różnych dzielnic. W Śródmieściu czy na Mokotowie płaci się zupełnie inaczej niż na Białołęce czy w Ursusie. Dla najemców oznacza to, że przy identycznym metrażu koszty mogą różnić się nawet o 1 000-1 500 zł w zależności od wybranej lokalizacji – mówi Paweł Jarząbek, menedżer ds. badań rynku i analiz Otodom.
Najem przestaje być rozwiązaniem tylko na kilka lat
Studenckie kalkulacje wpisują się w szerszą zmianę podejścia młodych ludzi do mieszkania. Najem dla części z nich nie jest wyłącznie etapem poprzedzającym zakup własnej nieruchomości. Z raportu Otodom i Invest Komfort „Szczęśliwy Dom: Na własnych zasadach. Młodzi Dorośli na rynku nieruchomości” wynika, że 30 proc. badanych w wieku 18-24 lata bierze pod uwagę wynajmowanie mieszkania do końca życia.
Przed tegorocznym sezonem akademickim ceny ofertowe są więc stosunkowo stabilne, ale studenci nadal mają powód, by liczyć każdą złotówkę. W Warszawie sam wybór między mieszkaniem solo a dzieleniem większego lokalu może zmienić roczny budżet jednej osoby o ponad 15 tys. zł.
Przeczytaj także:
- Budżet państwa na 2027 rok gotowy. Obrona, zdrowie i inwestycje pochłoną miliardy
- Stare turbiny do wymiany, procedury do skrócenia. Rząd zmienia ustawę o OZE
- Zagraniczne wyjazdy po sezonie oferują ten sam standard co latem – i dużo niższy rachunek